WywiadLato w świetlicyCo nasi najmłodsi mieszkańcy mogą porabiać w wakacje w naszym mieście? Gdzie mogą iść, aby byli pod wykwalifikowaną opieką? Gdzie mogą rozwijać swoje zainteresowania? W poszukiwaniu odpowiedzi odwiedziliśmy Świetlicę Środowiskową w Otmęcie. Mieści się ona w starej szkole podstawowej nr 3. Rozmawialiśmy z Przemysławem Kwapiszem - opiekunem tejże świetlicy.
Dlaczego zostały zmienione godziny funkcjonowania świetlicy w okresie wakacyjnym?
- Godziny zostały przesunięte na bardziej poranne, ponieważ dzieci już nie chodzą do szkoły i bardziej im odpowiada zajrzeć do nas rano. Obecnie świetlica jest otwarta następująco: poniedziałek, wtorek i czwartek od 9.00 do 17.00, natomiast w środy i piątki świetlica jest czynna od 9.00 do 15.00. Nie było sensu, aby świetlica była otwarta do późna skoro i tak dzieci mają wolny czas do południa. Natomiast w roku szkolnym świetlica otwarta jest w godzinach popołudniowych po to, aby dzieci nie chodziły na wagary. W okresie wakacyjnym świetlica jest 6 godzin tygodniowo czynna, dłużej niż to miało miejsce w roku szkolnym. Pracuję tu razem z Agnieszką Żołądek-Glinką i trochę poprzesuwaliśmy nasze godziny pracy po to, aby dzieci mogły być dłużej u nas.
Czy świetlica będzie otwarta przez całe wakacje?
- Tak będzie przez cały lipiec i sierpień. W przypadku, gdy ja albo Agnieszka weźmiemy urlop to drugie zawsze otworzy świetlicę. Nie będzie czegoś takiego, że świetlica w wakacje będzie zamknięta.
Co oferujecie w świetlicy dla naszych najmłodszych?
- W świetlicy jest sala do gry w ping-ponga, sala prób muzycznych gdzie mamy sprzęt nagłośnieniowy. Młodzież przychodzi tam prowadzić próby. Ostatnio przychodzą ludzie, którzy śpiewają i grają muzykę hip-hop. A także jest zespół, który gra na żywych instrumentach. Poza tym mamy także salę komputerową, gdzie znajdują się 4 komputery, jest też wykupiony na nie pakiet internetowy. Dzieci grają w różne gry i mogą przez 30 godzin w miesiącu korzystać z internetu. Posiadamy także: zestaw gier planszowych rozwijających wyobraźnię takich jak scrabble czy rummikub, czasopisma do czytania. Piłkarzyki, które są oblegane od kiedy tu są, czyli jakieś półtora roku. W sali komputerowej prowadzimy także z Agnieszką zajęcia mające na celu tworzenie różnych prac artystycznych, plastycznych. W okresach świątecznych staramy się robić prezenty dla naszych dzieci. Natomiast w zimę organizujemy podwieczorki, staramy się aby każde dziecko zjadło przynajmniej jakąś słodką bułkę. Robimy także z dziećmi gazetkę wędkarską. Ja jak jeżdżę na ryby to zabieram ze sobą jakieś dwie, trzy osoby na zmianę. Nasi podopieczni także należą do kół wędkarskich więc prowadzimy tabele z wynikami kół działających na naszym terenie. Komputery są oblegane, ale sobie radzimy, zapisujemy chętnych godzinkę dziennie, później jest zmiana. Jakoś sobie sprawnie z tym wszystkim radzimy.
Jak wygląda frekwencja dzieci w tej świetlicy?
- Najwyższa frekwencja jest zimą, gdy szybko robi się ciemno, a u nas jest cieplej niż na zewnątrz i zawsze jest jakieś zajęcie. Jest to podyktowane tym, że jednak latem część dzieci wyjeżdża lub w jakiś alternatywny sposób spędza wolny czas, na przykład chodzi na basen. Jednak i tak frekwencja nie schodzi poniżej 40-50 osób dziennie. Frekwencja ta jest udokumentowana w postaci wpisu do zeszytu każdego uczestnika z imienia nazwiska i jego wieku. Prowadzimy to, aby wiedzieć kto przychodzi i w jakich grupach wiekowych.
Dzięki komu istnieje świetlica, kto ją finansuje?
- Świetlica organizacyjnie podlega pod Ośrodek Pomocy Społecznej, naszą szefową jest kierownik OPS-u w Krapkowicach, Marlena Kornaś. Natomiast pieniądze na utrzymanie świetlicy ujęte są w gminnym programie do spraw profilaktyki i rozwiązywania problemów alkoholowych. Świetlica jest finansowana z tych środków, którymi dysponuje kierownik OPS-u.
Czy są ustalone jakieś stałe godziny prób muzycznych w świetlicy?
- Obecnie w okresie wakacyjnym jest z tym trochę gorzej. W roku szkolnym świetlica jest dwa razy w tygodniu otwarta do 20.00. Jednak godziny popołudniowe są bardziej wskazane na puszczanie głośnej muzyki. Nad nami mieści się Warsztat Terapii Zajęciowej i po południu nie przeszkadzamy im za bardzo. Obecnie gdy świetlica jest otwarta wcześniej można dalej mieć tu próby muzyczne, ale musi to być ciszej i krótszy czas zostaje na ich przeprowadzenie.
Kto był pomysłodawcą utworzenia tej świetlicy?
- My z Agnieszką pracujemy tu już półtorej roku, przed nami świetlicą opiekowała się jedna osoba. Pani Kornaś i grupa radnych włożyła ogromny wkład w to, aby świetlica powstała. My tu przyszliśmy do pracy i staramy się, żeby świetlica funkcjonowała jak najsprawniej.
Jakie są największe problemy funkcjonowania świetlicy?
- Jak zaczynaliśmy tu pracować, nie znaliśmy się ze starszą młodzieżą. Od jakiegoś pół roku wszystko przebiega idealnie. Wiadomo, czasem trzeba posprzątać na zewnątrz, bo jest troszkę naśmiecone, ale na dzień dzisiejszy dogadujemy się z dziećmi i młodzieżą i wszystko przebiega normalnie bez żadnych konfliktów. Patryk Szyszło |