Krapkowice
Restrukturyzacja SP ZOZMetoda zaciskania pasaKrótsze pobyty w szpitalach, mniej pieniędzy wydatkowanych na leki i sprzęt jednorazowego użytku to niektóre z propozycji, które mają uzdrowić sytuację krapkowickiego ZOZ-u. Dodatkowy przychód (ponad 215 tys. zł) ma stanowić m. in. sprzedaż maszyn pralniczych będących na wyposażeniu zakładu. Kolejnym pomysłem zarobku jest zwiększenie ilości badań i działań marketingowych laboratorium, które obecnie jest wykorzystane zaledwie w 30-35 %.
Znaczna część sesji powiatowej, która odbyła się 1 lipca w Krapkowicach poświęcona była sytuacji służby zdrowia, zwłaszcza stanu ekonomiczno-finansowego SP ZOZ i planom restrukturyzacji zakładu. Reorganizacja placówki i wprowadzenie planu naprawczego to pilna konieczność. Na koniec roku 2003 wysokość samych tylko zobowiązań krótkoterminowych krapkowickiego SP ZOZ wynosiła około 9,5 mln zł. Nowy dyrektor zakładu, Józef Kuliński, przedstawił najpilniejsze cele, które mają zapobiec paraliżowi finansowemu tej placówki. Priorytetem jest obniżenie kosztów utrzymania obecnej struktury SP ZOZ i pozyskanie nowych źródeł przychodu. Zakłada się ograniczenie kosztów działalności w kwocie 200 tys. zł i zwiększenie przychodów o 500 tys. zł. Według prognoz za 4 miesiące br. wysokość zobowiązań krótkoterminowych obniży się do poziomu 8,5 mln zł na koniec roku. Natomiast w przypadku otrzymania środków z tutułu ustawy '203' wysokość zadłużenia może spaść nawet do poziomu 6,7 mln zł.
Światełko w tunelu Na sesji po raz kolejny powrócono do feralnej ustawy '203' i zobowiązań wobec pracowników. - Czy są już jakieś rzeczowe propozycje ze strony budżetu państwa, żeby te roszczenia pielęgniarskie pokryć - pytał radny Roman Chmielewski. W odpowiedzi Józef Kuliński, który dopiero od półtora miesiąca pełni funkcję dyrektora SP ZOZ, nawiązał do precedensowego wyroku w Krakowie, gdzie wzięto pod uwagę pośrednią rolę budżetu państwa w wypłacaniu tych zaległości. - To światełko w tunelu, bo wskazuje na to, że zostaną zwrócone środki, które SP ZOZ-y wypłaciły lub zobowiązały się wypłacić. W skali kraju daje to ponad 4 mld zł - zauważył Kuliński. W przypadku otrzymania środków z tytułu realizacji ustawy '203' wysokość zadłużenia krapkowickiego SP ZOZ mogłaby spaść do poziomu 6,7 mln zł na koniec roku.
Podwyżki płac Radny Chmielewski zwrócił też uwagę na wysokie zaangażowanie kosztów osobowych w ogólnych kosztach utrzymania zakładu, które wynosi 70 %. - Czy jest zatem możliwość podwyżek, szczególnie dla pielęgniarek - pytał radny. Zdaniem dyrektora Kulińskiego wysokość kosztów osobowych będzie trudno zmniejszyć, ale można je spożytkować w bardziej racjonalny sposób. - Czasami trudno mi ustalić mechanizm, jaki obowiązuje przy przyznawaniu wynagrodzenia zasadniczego czy dodatku funkcyjnego. Poprosiłem więc przedstawicieli związków zawodowych o wskazanie nieprawidłowości, których jest niestety dużo. To ma być coś na kształt 'weryfikacji' i 'przeglądu kadrowego'. W kilku przypadkach osobowych dokonałem już korekty.
Według Józefa Kulińskiego sytuacja jest dobra, gdy wynagrodzenia łącznie z nagrodami nie przekraczają 60 % ogólnych kosztów utrzymania zakładu. Dyrektor jednak nie ma złudzeń. - By móc dostosować się do regulaminu wynagrodzenia, wynikającego z ustawy, w zdecydowanej większości będę musiał podwyższyć płace. Dlatego oszczędności muszę szukać gdzie indziej. Najważniejsze jest zmniejszanie kosztów utrzymania - uznał Kuliński.
Walka na plany Radny Joachim Czernek nawiązał do przedstawionego na sesji raportu o stanie ekonomiczno-finansowym, wnioskując że mimo nierentowności zakładu w ciągu minionych 2 lat, dane z końca kwietnia br. nie wskazują na pogłębianie się deficytu. - Wysuwam z tego wniosek, że program poprzedniej dyrekcji SP ZOZ był wieloletni i był konsekwentnie realizowany. Jest to informacja pozytywna i tak też powinno się ocenić poprzednią dyrekcję - mówił Czernek. - Czym zatem różni się obecny plan od poprzedniego? Brakuje mi też szczegółów dotyczących restrukturyzacji - dodał radny. Zdaniem Józefa Kulińskiego uwagę powinno się zwrócić przede wszystkim na opanowanie bieżącej sytuacji. - Najpierw trzeba poświęcić czas na to, aby nie doszło do paraliżu w funkcjowaniu zakładu. Jednocześnie przymierzać się do stworzenia rzetelnego, realnego planu naprawczego, bo poprzedni plan musi być w wielu miejscach skorygowany. Kolejną najbardziej aktualną sprawą jest renegocjacja umów cywilno-prawnych z dostawcami towarów i usług.
Renegocjowanie kontraktu Nowy dyrektor SP ZOZ, z zawodu prawnik i ekonomista, sporo pretensji miał też do poprzedniej dyrekcji za nieprzestrzeganie warunków kontraktu i przekraczanie jego limitu w poprzednich latach. - Kontrakt obliguje dwie strony, nie tylko płatnika, ale i jego wykonawcę. Nie może być tak, że nagle na koniec roku dochodzi do sytuacji, że blisko 1,5 mln zł zostało wydatkowane poza kontrakt. Kuliński nawiązał też do udanych pertraktacji, przeprowadzonych osobiście z kilkoma wierzycielami. Zdecydowanie podkreślił też, że należy renegocjować kontrakt z NFZ. - Dzięki umorzeniu części zobowiązań, mamy w tej chwili argument na to, by zwiększyć wartość finansową kontraktu. Natomiast upieranie się przy poprzedniej kwocie kontraktu nie przyniosłoby nic dobrego ani SP ZOZ, ani tym bardziej pacjentom.
Mniej na leki i krócej w szpitalu Rozbieżne opinie wzbudziła kwestia bardziej racjonalnej gospodarki lekami. - Czy dalsze obniżanie kosztów leków nie odbije się na jakości leczenia? - pytał radny Czernek. Dyrektor Kuliński zdecydowanie oponował, zaznaczając że polityka oszczędnościowa będzie prowadzona z zachowaniem bezpieczeństwa leczonych pacjentów. - Oczywiście nie chcę, by odbiło się to na jakości leczenia. Ale nie może być takiej sytuacji, że długość pobytu pacjenta w szpitalu, która jest określona na poziomie 4,3 dnia, jest u nas na poziomie 5,7 dnia. Kuliński zaznaczył też, że bacznie przyjrzy się wszystkim procedurom medycznym, które w wielu przypadkach są niezgodne z daną jednostką chorobową. Ze słów dyrektora wywnioskować można, że wiele zabiegów, którym poddawani są pacjenci, jest zbędnych i wykonywanych nadprogramowo. - Ostatnia kontrola wykazała takie nieprawidłowości. Takie świadczenie medyczne zostaje następnie zakwestionowane przez NFZ i przekazana przez fundusz suma podlega zwrotowi.
Całodobowo w Walcach Na sesji poruszono też kwestię całodobowej opieki w Walcach. Przejęciem tego obowiązku zainteresowany jest doktor Jacek Czudek. Przez pół roku lekarz nie miał podpisanego kontraktu na te usługi i nadal sprawuje tę funkcję społecznie. - Z informacji wynika, że opiekę całodobową w gminie Walce zabezpiecza SP ZOZ. Część kontraktu powinno się przenieść na gminę Walce. To nie jest wielka kwota, poniżej 2000 zł miesięcznie - postulował Joachim Czernek, który był na sesji rzecznikiem sprawy doktora Czudka. Dyrektor Kuliński zapewniał, że postara się wkrótce całkowicie rozwiązać tę sprawę. - Już jestem po wstępnych rozmowach z doktorem Czudkiem i przyjąłem argumenty z jego strony.
Bomba z opóźnionym zapłonem Rozwiązania wymaga też sprawa zobowiązań finansowych za nadgodziny wypracowane w ubiegłym roku przez pracowników. - Chodzi głównie o personel pielęgniarski. 1 lipca powierzyłem obowiązek nadzorowania tej sprawy mgr Halinie Ambrozik. Nie chcę, by ta bomba z opóźnionym zapłonem spowodowała nagły paraliż finansowy, bo tych nadgodzin jest tak dużo. Teraz jest okres urlopów i można ten problem w pewnym stopniu już rozwiązać - poinformował Kuliński.
Najpierw ZOZ, potem PCM Starosta Albert Macha, podsumowują sesję i informację o funkcjonowaniu służby zdrowia, potwierdził sensowność kolejnej transzy pożyczki dla SP ZOZ (docelowo do końca roku ma to być suma 1,8 mln zł). - Sprawa prawidłowego funkcjonowania ZOZ-u jest obecnie dla nas priorytetowa - zaznaczył przedstawiciel starostwa krapkowickiego. Przy okazji poruszono kwestię budowy PCM. - Ta inwestycja musi na razie poczekać. Najpierw musimy uporać się z najpilniejszymi sprawami, by nie doszło do paraliżu służby zdrowia w naszym powiecie. Nadal szukamy dodatkowych funduszy na budowę PCM. W tej chwili ważną sprawą jest zabezpieczenie tego obiektu, by nie dochodziło tam do dewastacji - poinformował nas starosta.
Artur Jackowski |