Mroczne tajemniceCała prawda o Zakonie Iluminatów część 5Dwie odmiany globalnego socjalizmu W czasie, gdy Karol Marks opracowywał 'Manifest Komunistyczny' pod nadzorem jednej grupy Iluminatów, Karol Ritter, wykładający w Berlinie i we Frankfurcie, pisał antytezę komunizmu pod opieką innej grupy. Dzieło Rittera ukończył F. W. Nietzsche. Dało ono podwaliny dla faszyzmu i nieco później - dla nazizmu. W obu przypadkach opierano się w pewnym stopniu na systemie filozoficznym Hegla, który wykorzystał z kolei idee rozwinięte wcześniej przez Fichtego, będącego - co ciekawe - także Iluminatem. System ten zakładał między innymi, że 'Państwo jest Absolutem', niemal 'Bogiem' i wymaga ono od każdego człowieka całkowitego posłuszeństwa. Z kolei człowiek żyje nie dla siebie, ale dla wypełnienia roli jaką mu ono wyznaczyło, a swoją wolność może on znaleźć w całkowitym posłuszeństwie wobec rządzących. W praktyce, pod pojęciem 'Państwa' rozumiano jedynie wąską grupę ludzi (elitę) uzurpujących sobie władzę. Dopiero dzisiaj, w kontekście tragicznej historii XX wieku, cała ta filozofia staje się lepiej zrozumiała jako zapowiedź przyszłej 'żelaznej' dyktatury jednego światowego 'superpaństwa'. Z tego systemu filozoficznego wywodzi się również tzw. dialektyka heglowska, czyli przekonanie, że wszystkie wydarzenia historyczne wyłaniają się z konfliktu między 'przeciwstawnymi' siłami. Bowiem każde 'idea' (teza) powoduje pojawienie się 'kontridei' (antyteza), przy czym wynik końcowy tego konfliktu (rozwój, postęp) jest 'syntezą' ich obu. Praktycznym potwierdzeniem realizacji tego schematu myślowego w XX wieku był wybuch i konsekwencje II wojny światowej. Wówczas to, dwie przeciwstawne (faktycznie tylko pozornie) idee w postaci nazizmu (hitlerowskie Niemcy) i marksizmu (Związek Sowiecki) 'zderzyły' się, w wyniku czego powstała 'synteza' ich obu, czyli powojenny porządek świata, będący pierwszym krokiem do utworzenia Nowego Porządku Świata. Oczywiście na tym konflikcie zyskali interbankierzy, finansujący zgodnie obie strony. Tak właśnie w praktyce wygląda dla nich ów 'postęp' i 'rozwój'. Widać więc, że zarówno komunizm (socjalizm sowiecki), jak i faszyzm (narodowy socjalizm) są w istocie tylko dwiema formami te samej idei, a podziały na skrajną prawicę i skrajną lewicę są tak naprawdę tylko fikcją, mającą na celu wprowadzać ludzi w błąd. Zarówno jeden, jak i drugi system ma te same antychrześcijańskie korzenie, ten sam cel oraz tych samych bardzo możnych i wpływowych protektorów w postaci międzynarodowej finansjery. Obie te formy powstały z tej samej woli ustanowienia Anty-Kościoła i z tego samego mesjanizmu. Hannah Arendt tak podsumowała ich wspólne punkty - 'Ich totalitaryzm nie tylko chciał eksterminować wszelkie odstępstwo lecz wpoić nową moralność, nową wiarę (...) nie tylko kontrolować życie polityczne i ekonomiczne, ale również środki przekazu, nauczanie i myśl, metodami, które zapewniają, że system będzie w każdym punkcie zrealizowany'. Potwierdzeniem tego była historia, która pokazała, że prawdziwy socjalizm żyje, narzuca się i istnieje tylko w totalitaryzmie. Do tego nurtu należał zarówno socjalizm sowiecki (komunizm) stale ratowany gospodarczo przez międzynarodowych bankierów, socjalizm Hitlera, który zginął, gdyż nie mógł się już dłużej żywić słabością innych, a nawet w pewnym stopniu socjalizm 'New Dealu' Roosevelta. Ten ostatni, od katastrofy ekonomicznej i społecznej, uratowała tylko wojna w Europie i zaangażowanie się w nią USA. Niezmiernie istotną rolę w propagowaniu idei 'komunizmu' na Zachodzie odegrał tzw. socjalizm fabianistyczny. Polegał on na ukrytej i stopniowej indoktrynacji zachodnich uniwersytetów i środowisk intelektualnych oraz szerzeniu 'nowych' i 'postępowych' idei: 'Socjalizm fabianistyczny narodził się pod koniec XIX wieku, wewnątrz angielskiego nurtu marksistowskiego, w trakcie spotkań pewnych środowisk profesorów uniwersyteckich i intelektualistów. Jego pierwsze oficjalne koło zostało zawiązane 4 stycznia 1884. Znaleźli się w nim m.in.: Sidney i Beatrice Webb (przyszli piewcy ZSSR), Eleanora Marks (jedna z córek Marksa), pisarz Bernard Shaw (który wyda w 1889 'Fabianistyczne eseje o socjalizmie' - jedno z niewielu źródeł o tym ruchu) i od 1890, Edward Bernstein, który rozpowszechnił koła fabianistyczne wśród socjaldemokracji niemieckiej. Nazwę przyjęto od imienia wodza rzymskiego Fabiusa Cunctatora, rzecznika działań powolnych i cierpliwych. Fabianiści postanowili wprowadzić tą taktyką i 'od góry', socjalizm wszechświatowy. Zaczęto zakładać koła w szkołach i uniwersytetach, aby formować w ten sposób przyszłe kadry polityki, administracji, prasy, nauczania - kadry o określonym, 'postępowym' światopoglądzie. Zwrócono się również w stronę ideologizacji środowisk finansowych i przemysłowych. Z ich inspiracji, w latach 1891-1910, zawiązywały się w siedmiu krajach Grupy Okrągłego Stołu (Round Table Groups) lorda Cecila Rhodesa i jego przyjaciół: lorda Rothschilda, Milnera, Balfoura i innych. Z inspiracji fabianistów lub przy całkowitej ich infiltracji powstały: 'Liga Na Rzecz Demokracji Przemysłowej' (USA), Amerykański Komitet Porozumienia Między Wschodem i Zachodem (ACEWA), PUGWASH, Klub Rzymski, CFR i - wreszcie - sławetna Komisja Trójstronna (Trilateral Commission) Dawida Rockefellera, która od 23 lat trzęsie polityką światową'. Owa planowa indoktrynacja wielu amerykańskich i angielskich 'elitarystów' spowodowała ich niezachwianą wiarę w nieuchronność powszechnego światowego systemu socjalistycznego. Często odbywało się to w oparciu o tzw. 'fundacje'. Wspomniany już Cecil Rhodes, wsparty finansowo przez Rothschildów i Oppenheimerów przy tworzeniu imperium diamentowego, zakłada wzorowane na wolnomularstwie stowarzyszenie - Fundację Rhodesa. Stypendyści tej instytucji byli indoktrynowani i przygotowywani do popularyzacji idei komunizmu, czego współczesnym przykładem jest osoba byłego prezydenta USA - Billa Clintona. Niejednokrotnie, tajne finansowanie różnych światowych konfliktów i wojen przez bankierów międzynarodowych, odbywało się poprzez różnego rodzaju fundacje, zwolnione od opodatkowania. Najważniejsza z nich to 'Fundacja Carnegiego dla Pokoju Międzynarodowego' (Carnegie Endowment for International Peace), powołana w 1908 roku w czasie prac nad Federalnym Bankiem Rezerw. Jej pierwszym prezesem był Daniel Gilman, absolwent uczelni w Yale, gdzie w 1852 roku wstąpił do elitarnego bractwa masońskiego 'Skull & Bones' (Czaszka i Piszczele), które było związane z iluminizmem Weishaupta.
Jednym z ważnych etapów realizowanych przez 'ziluminizowane' tajne towarzystwa, w celu zniszczenia chrześcijaństwa, była także rewolucja bolszewicka w Rosji. Rewolucja ta kiełkowała w wieku XIX, ale wybuchła dopiero w początkach XX w. Znowu okazało się, że była ona dokładnie sterowana, a sami rewolucjoniści mieli swoich możnych protektorów, głównie w osobach bankierów z Wall Street, których potęga została niegdyś zapoczątkowana przez klan Rotschildów. Przykładowo tylko jeden z nich - Jacob Schiff - 'utopił' około 20 000 000 dolarów na rzecz ostatecznego triumfu bolszewików w Rosji. Później, ci sami finansiści trudzili się przez kilkadziesiąt lat nad utrzymaniem 'komunizmu' w Związku Sowieckim, inwestując weń ogromne sumy pieniędzy i nowe technologie. Zdaniem niektórych, nie jest także przypadkiem, że 'spartakusowcy' w Niemczech w 1920 roku przyjęli nazwę od swego poprzednika z XVIII wieku - 'Spartacusa' - Weishaupta. Co ciekawe, te same banki z Wall Street zainwestowały później w Hitlera i jego ideologię, umożliwiając mu dojście do władzy i następnie - wzrost potęgi wojskowej hitlerowskich Niemiec. Ponadto, jak się okazuje spora część hitlerowskiej elity była również związana z tajnymi towarzystwami. Niektórzy badacze utrzymują, że w młodości Hitler był między innymi pod wpływem Georga Lanza von Liebenfels (Adolf Josef Lanz). Założył on w Wiedniu około 1907 roku masońską organizację 'Zakon Nowych Templariuszy', obierając okultystyczny, starohinduski znak boga-słońca, czyli swastyki za symbol swojej nowej organizacji. W 1932 roku pisał on tak do 'brata zakonnego' Emiliusza '...Hitler jest jednym z naszych najlepszych uczniów. Jeszcze zobaczysz, że zwycięży, a my wraz z nim i zainicjujemy ruch, który wprawi świat w drżenie...'. Niemieccy templariusze byli także powiązani z tajnymi okultystycznymi organizacjami Vrill (Siła) i Thule. Wewnątrz tych grup istniał zresztą krąg jeszcze ściślejszy grupa tzw. Rycerzy Czarnego Słońca, co wraz ze 'słoneczną' symboliką zawartą w swastyce oraz SS-owskich 'runach' zdaje się wskazywać na związek z wspomnianą już wcześniej poetyką światła, właściwą dla lucyferianizmu. Tajne stowarzyszenie Thule zostało założone w 1912 roku przez Rudolfa Glauera, bardziej znanego jako baron Rudolf von Sebottendorf, który przez pewien czas przebywał w Turcji. Był on astrologiem, różokrzyżowcem i uczniem żydowskiego kabalisty Termudi. Po powrocie do Niemiec w 1916 roku, Sebotendorff organizuje stowarzyszenie Thule w Oberland. Stowarzyszenie to działa także w niemieckiej partii robotniczej w 1919 r. i w robotniczych kręgach politycznych. Od 1918 roku jeden z wpływowych członków tej tajnej organizacji pisarz, Dietrich Eckart, organizuje seminaria rasistowskie pod nazwą 'Dobry Niemiec'. W 1919 roku tenże Eckart spotyka Hitlera i jest pod wrażeniem jego zdolności krasomówczych i osobistego magnetyzmu. W tym samym roku Hitler wstępuje do Niemieckiej Partii Pracy (DAP-Deutsche Arbaiter Partei) i zostaje przyjęty do stowarzyszenia Thule. Zdaniem niektórych badaczy, DAP - założona przez Antona Drexlera, była 'tylko zewnętrznym przejawem pewnej grupy ezoterycznej, wywodzącej się z antysemickich lóż germańskich' scalonych w 1912 roku przez wspomnianego już Rudolfa von Sebottendorfa. Wkrótce Hitlerowi powierzane są różne funkcje propagandowe, a w czerwcu 1920 roku otrzymuje on propozycję kierowania tą partią. Ciekawe są także początki politycznej kariery późniejszego zastępcy Hitlera, Rudolfa Hessa. Po I wojnie światowej został on, na uniwersytecie monachijskim, asystentem profesora ekonomii politycznej Karla Haushofera, katolika żydowskiego pochodzenia. Zarówno Hess, jak i Haushofer byli członkami stowarzyszenia Thule. Ten ostatni należał ponoć również do grupy tzw. Poszukiwaczy Prawdy, na czele której stał Georg Iwanowicz Gurdijew, działający w różnych sektach i wspólnotach religijnych na terenie Gruzji, Francji, USA. Gurdijew miał wtajemniczyć Haushofera i Hessa w okultystyczne nauki tybetańskie, a później osiedlił się w Tybecie, by wychowywać Dalaj Lamę. Zdaniem niektórych, tenże Gurdijew wprowadził rzekomo do wolnomularstwa także Józefa Stalina. Jeśli chodzi o Haushofera, to był on twórcą pojęcia tzw. 'przestrzeni życiowej' (Lebensraum) i tzw. 'doktryny kontynentalnej', w oparciu o którą Hitler podporządkował sobie obszary Europy Środkowej i Wschodniej. Haushofer otrzymał stanowisko prezesa Akademii Niemieckiej w Monachium, a jego syna, również profesora ekonomii politycznej, Hitler umieścił w sztabie swego zastępcy, Rudolfa Hessa, gdzie powierzano mu najbardziej zaufane misje w różnych krajach świata. Wprawdzie Hitler przegrał wojnę militarnie, ale cel 'oświeconych' został utrzymany w mocy. Zniszczono w znacznym stopniu podstawy istnienia wielu państw narodowych, druga, wykreowana przez nich potęga - Związek Sowiecki - opanowała ponad pół Europy. Wprawdzie miliony niewinnych ludzi uległo zagładzie, ale finansiści i przemysłowcy międzynarodowi wzmocnili swoje pozycje, osiągając ogromne zyski.
opracował (PAW) |