Powiat
Trasy roweroweRowerem do MosznejCiepłe dni sprzyjają rowerowym wycieczkom. Szczególnie okolice Mosznej wydają się bardzo atrakcyjne jako cel wyprawy jednośladem. Z Krapkowic to ledwie 30-45 minut jazdy, z tym że większość z cyklistów wybiera ruchliwą trasę wojewódzką nr 409. A można przecież dojechać bardziej ustronnymi i spokojnymi szlakami. Po oddaniu do użytku mostu kolejowego mieszkańcy Otmętu - prawobrzeżnej części Krapkowic - mogą korzystać z tej przeprawy. Po przejechaniu mostu jedziemy wzdłuż ul. Dworcowej, Kamiennej i Limanowskiego. Następnie niestety musimy przejechać obok wysypiska, niezbyt przyjemnego pod względem estetycznym i zapachowym. Potem czeka nas jeszcze trudny do przejechania odcinek w postaci drogi krajowej Racibórz-Opole. Teraz już 'z górki'. Polnymi drogami dojeżdżamy do miejscowości Nowy Bud (wielu krapkowiczan nawet nie wie o istnieniu takiej miejscowości, choć to zaledwie 5 km od centrum miasta). Dalej kierujemy się na Dobrą. I tu mamy trudny wybór. Możemy włączyć się do ruchu na wspomnianą drogę wojewódzką nr 409 lub wybrać dłuższy, ale ciekawszy i spokojniejszy szlak przez Łowkowice i Pisarzowice (na '409' wracamy dopiero w Kujawach). Jest też jeszcze jedna bardzo interesująca opcja. Z Dobrej do Mosznej można dojechać w ogóle omijając drogę wojewódzką. Duża część tej trasy przebiega przez Bory Niemodlińskie należące do Nadleśnictwa Prószków. Od blisko 3 lat o wytyczenie i oznaczenie tej trasy stara się Bogusław Wojtuś, radny gminy Strzeleczki. - Ta trasa zupełnie omija drogi, po których poruszają się samochody. Dopiero w Racławiczkach rowerzyści mają do przejechania niewielki odcinek drogi asfaltowej - poinformował nas radny Wojtuś. Przedstawiciele Nadleśnictwa Prószków nie widzą problemu w wytyczeniu części trasy przez las. - Jesteśmy otwarci na tego typu propozycje, bo też chcemy pochwalić się stanem naszych lasów. Trzeba jedynie skonsultować z nami trasę tak, by nie przebiegała ona przez obszary chronione. Chcemy wzamian pochwalić się najciekawszymi miejscami. Oznakowanie szlaku nie może być trwałe w postaci przybijanych tablic do drzew. To powinny być raczej słupki wkopane do ziemi - przekazał nam Kamil Kaniecki, instruktor techniczny Nadleśnictwa Prószków. Zdaniem przedstawiciela nadleśnictwa, aby wytyczyć trasę, potrzebny jest wniosek wysłany z gminnego urzędu. Jak dowiedzieliśmy się od Bogusława Kurpieli, wójta Strzeleczek, omawiana trasa jest już ujęta w projekcie. - Ta trasa jest ujęta w projekcie szlaków rowerowych Euroregionu Pradziad - mówi wójt.
Niestety większość projektowanych tras wciąż istnieje tylko 'na papierze'. Nie inaczej jest z tą, przebiegającą przez fragment Borów Niemodlińskich do Mosznej. Wszystko wskazuje na to, że tego lata rowerzyści do wyboru będą mieli dalej alternatywę: dojechać do celu ruchliwą trasą lub błądzić lasem z kompasem. - Oznakowanie trasy w lesie to koszt nie większy niż 1000 zł wydanych na tablice. Harcerze mogą je umieścić na szlaku w czynie społecznym - uważa Bogusław Wojtuś. Artur Jackowski |