Krapkowice
PedofiliaZły dotyk boli całe życieLiczne przypadki podejrzeń o pedofilię wstrząsnęły ostatnio opinią publiczną. Choć to problem marginalny, co roku kilka tysięcy dzieci jest molestowanych seksualnie. Z przypadkami czynów pedofilnych mamy do czynienia także w najbliższej okolicy, o czym świadczy nasza wizyta w Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej, mieszczącej się przy Starostwie Powiatowym w Krapkowicach.
Ostatnio 'na topie' jest sprawa znakomitego polskiego psychoterapeuty, który pomógł tysiącom dzieci a teraz został oskarżony o ich wykorzystywanie. Nie należy jednak wpadać w panikę. Problem pedofilii istnieje od zawsze. Teraz jest po prostu bardziej nagłośniony w mediach. W każdej grupie społecznej, czy to wyodrębnionej ze względu na pochodzenie społeczne, wykształcenie czy zawód, procent osób o pedofilskich skłonnościach jest podobny. - Pracuję w poradni i w oświacie około 20 lat i z mojej wiedzy wynika, że pedofilia nie jest zjawiskiem powszechnym w społeczeństwie, aczkolwiek pamiętam w swojej pracy przypadki, że czasem taka sprawa ujawnia się także w naszym rejonie - mówi Barbara Maicher, dyrektor Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Krapkowicach. - Ofiary zgłaszają się same albo kierowane są do nas przez policję, rodziców. Czasami młodzież sygnalizuje, że miała taki problem w dzieciństwie. W naszej poradni pracują psycholodzy, pedagodzy, którzy w razie potrzeby udzielają pomocy dzieciom z problemami emocjonalno-społecznymi, w tym również ofiarom przemocy, a także nadużyć seksualnych. Mamy gotowość do tej formy pomocy - podkreśla dyrektor Maicher. W wielu kręgach to ciągle temat trudny, wręcz tabu. - Dorosłym trudno jest takie problemy rozpoznawać, bo to się 'w głowie nie mieści', ten temat się wypiera. Sugestie dzieci często nie są słyszane przez dorosłych - uważa Barbara Maicher. Przyczyny, dlaczego takie sprawy często nigdy nie ujrzały światła dziennego są różne. Przede wszystkim dla dziecka, jak i jego najbliższych jest to sprawa wstydliwa, trudno też dziecku znaleźć odpowiedni język, bo o seksie, seksualności, erotyzmie w wielu rodzinach w ogóle się nie rozmawia. - Dzieci często sygnalizują problem, mówią na przykład, że wujek się dziwnie z nimi bawi. Pytanie tylko, czy dorosły dobrze to odczyta? Często jest tak, że boi się, nie chce tego słyszeć i odsuwa problem na bok. Często zmienia się zachowanie dzieci, są bardziej pobudliwe, nerwowe, dochodzi do zaburzenia snu lub stanów apatycznych, dziecko staje się bardziej osowiałe. Zwracać uwagę powinno też nieadekwatne zachowanie, na przykład seksualne motywy podczas zabaw małych dzieci - zaznacza krapkowicka psycholog. Z drugiej strony sprawcy często są bardzo blisko związani ze swoimi ofiarami. - Osobami wykorzystującymi seksualnie dzieci w wielu przypadkach są ojcowie, wujkowie czy inne osoby zaprzyjaźnione z domem. Dziecko może ich darzyć pozytywnymi uczuciami. Często sprawca wcześniej się zaprzyjaźnia albo wmawia dziecku, że robi mu przyjemność, że dziecko samo chciało. Potem ofiara tych nadużyć sama czuje się winna. Praktyki pedofilskie w wielu przypadkach dotyczą rodzin patologicznych, z problemem alkoholowym, gdzie matka fizycznie jest jakby nieobecna. Mężczyzna może wtedy kierować swój popęd w stronę córki (głównie najstarszej), która symbolicznie pełni rolę matki. Po wykryciu czynów pedofilnych istotnym problemem jest oddzielenie sprawcy od ofiary - mówi dyrektor poradni. Przywrócenie równowagi psychicznej ofiarom praktyk pedofilskich jest bardzo trudne i uzależnione od wielu czynników. Traumatyczne przeżycie z dzieciństwa często ciągnie się za ofiarą latami i ma wpływ na ich dorosłe życie. Duże znaczenie ma to, kto był sprawcą tych nadużyć. Czy była to osoba bliska, z którą dziecko czuło dużą więź emocjonalną, czy też obca? Czy to wiązało się z przemocą? Czy do nadużyć dochodziło często czy zdarzyło się raz? Także sprawca pedofilskich czynów jest po części ofiarą. Całkowite wyleczenie z pedofilii jest praktycznie niemożliwe. Jeżeli pedofil ma motywację, można nauczyć go panowania nad popędami. Stosuje się też leki przeciwdepresyjne. - Wiedza na temat skuteczności terapii pedofilii jest trochę pesymistyczna. Trzeba czasem zmniejszać popęd seksualny farmakologicznie - zaznacza Barbara Maicher. Choć złym echem dla całego grona pedagogicznego odbiła się w ostatnich dniach sprawa znanego psychoterapeuty z Warszawy, najważniejszą formą ochrony dzieci przed pedofilami jest na pewno edukacja. To właśnie dzięki akcji uświadamiającej nagle wiele tego typu spraw wyszło na jaw. - Dzieci same wyczuwają, która pieszczota, który pocałunek jest w porządku, a który już nie. Ważne jest, by dziecko uświadomiło sobie, że dorosły nigdy nie robi tego przypadkiem. Ważne jest też, by dziecko miało się do kogo zwrócić w tej sprawie. Dużą rolę powinni odgrywać wychowawcy w szkole. Obecnie na szczęście wielu z nich jest po odpowiednich szkoleniach, są przygotowani i wiedzą jak na ten temat rozmawiać - uważa przedstawicielka Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Krapkowicach. - Powszechnie znane stały się programy profilaktyczne, jak choćby 'Zły dotyk', które uczą najmłodszych prawa do intymności, do własnego ciała, jak dbać o swoje ciało, kto i jak może jeszcze dbać, co jest dobre, a co już nie - kończy Barbara Maicher.
Artur Jackowski, Honorata Podżorska |