Zdzieszowice
Zabawa w parkuSobota w ZdzieszowicachW sobotę 10 lipca w zdzieszowickim Parku Zabaw i Wypoczynku odbyła się plenerowa zabawa estradowa, którą organizujący ją Miejsko- Gminny Ośrodek Sportu i Rekreacji nazwał 'Sobotą w mieście'. Zabawa trwała od godziny 17.00, a skończyła się po 1.00 w nocy. Wbrew panującemu w Zdzieszowicach już od wielu lat, niemalże swoistemu rytuałowi, tym razem zabawowych planów nie pokrzyżował padający deszcz, choć momentami ciemne chmury zwiastowały niechybnie nadejście spełnienia się festynowego fatum w postaci ulewy. Być może to właśnie złe prognozy dotyczące pogody, stały się przyczyną mniejszej frekwencji uczestników festynu, w porównaniu z poprzednimi tego typu zabawami, odbywającymi się w zdzieszowickim parku. Bo jeśli chodzi o repertuar imprezy, to wyglądał on zachęcająco. Impreza ruszyła punktualnie o 17.00 i rozpoczął ją uliczny spektakl teatralny 'Serce Don Juana', wykonany przez krakowskich aktorów. Trwająca blisko godzinę sztuka, oglądana była, niestety, przez skromną liczbę widzów, którzy powoli wypełniali amfiteatr i stoliki przy bufetach. A szkoda, bo tym, co spektakl oglądali, bardzo się on podobał i został nagrodzony gorącymi owacjami. Teatr uliczny zagościł na deskach zdzieszowickiego amfiteatru po raz pierwszy, a pozytywne opinie i satysfakcja widzów być może zachęci M-GOKSiR do częstszego urozmaicania festynowych repertuarów tego typu rozrywką. Po występie krakowskich aktorów, na scenie pojawił się zespół The Shout z Niemodlina, grający piosenki grupy The Beatles. Sympatycy legendarnych Beatelsów nie mogli być niezadowoleni z tego występu, gdyż chłopcy z Niemodlina wykonali najbardziej znane przeboje w sposób bardzo przypominający oryginał, a zarazem dodali trochę swoich własnych interpretacji, nieco bardziej nowoczesnych. Efektem tego była wspólna, świetna zabawa coraz liczniejszej publiczności. Warto podkreślić, że The Shout w 2000 roku okazał się najlepszy podczas II ogólnopolskiego Przeglądu Utworów Beatlesów - PUB 2000 w Dzierżoniowie. Punktem kulminacyjnym wieczoru był koncert czesko-niemiecko-włoskiej grupy Princess - europejskiej gwiazdy coverów legendarnej kapeli Queen. Ta 5-osobowa formacja zorganizowała znakomite, spektakularne widowisko na wysokim poziomie artystycznym, z udziałem charyzmatycznego wokalisty, łudząco podobnego do - nieżyjącego już - Freddiego Mercurego. Jego wygląd, głos i sposób poruszania się na scenie sprawiły, że przez cały czas trwania tego show zdawało się, że uczestniczymy w prawdziwym koncercie zespołu Queen. Podczas występu wokalista, mający doskonały kontakt z publicznością, użył charakterystycznych dla Mercurego rekwizytów znanych nam z wideoklipów. Oprócz wrażenia, jakie wywołuje śpiewający lider zespołu, trzeba podkreślić umiejętności muzyków grupy, zwłaszcza gitarzysty, którego partie solowe spotykały się z gorącą owacją. Mimo iż grupa bisowała aż trzy razy, spotkać można było rozczarowanie i niezaspokojenie niektórych zagorzałych fanów głosu Freddiego, których faktycznie usatysfakcjonować mógłby chyba tylko sam idol. Pomimo tego, występ trzeba zaliczyć uznać za udany. Po zakończeniu koncertu Princess, organizatorzy rozgrzanej publiczności przypomnieli, że przecież 'show must go on' i zaprosili wszystkich chętnych na tzw. 'okraglak' - parkiet, na którym zwykle odbywają się zabawy taneczne przy świetnie znanych przebojach. Początkowo, prowadzący zabawę nie potrafili zachęcić do tańca zgromadzonych, głównie młodych, którzy w tym czasie ruszyli do powoli zamykanych bufetów i stoisk z piwem, jednak chwilę później zabawa się rozkręciła i trwała blisko 2 godziny. Ludzie bawili się kulturalnie, mimo obficie spożywanego piwa (o czym świadczyły pozostawione wszędzie plastikowe kubki), a dodatkowo nad porządkiem czuwali - specjalnie wynajęci - pracownicy ochrony. O zadowoleniu z przebiegu 'Soboty w mieście' świadczyć mogły jeszcze donośne, wręcz chóralne wykonania znanych hitów przez - wracających do domów - uczestników zabawy. Mimo pewnej, widocznej na pierwszy rzut oka, skromnej oprawy tej plenerowej imprezy, należą się gratulacje i podziękowania organizatorom z M-GOKSiR, za to, że dbają o zachowanie wakacyjnej aury tym, którzy spędzają najcieplejsze miesiące w Zdzieszowicach i potrafią zainteresować oraz zachęcić mieszkańców miasta do wspólnej zabawy. Czekamy na następną taką sobotę.
BOGO |