KRAPKOWICE.net
piątek, 9 stycznia 2009    Adriana, Alicji, Teresy    / °Cpogoda07:48 wschód/zachód słońca16:05
TYGODNIK KURIER
KURIER TV
TANIE ROZMOWY
INFORMATOR
OGŁOSZENIA
EXTRA
AKTUALNOŚCI
PRACA
KAMERY
ROZRYWKA
FORUM
 CZAT
GSM
INFO
 
startuj z portalem dodaj do ulubionych|    Wirtualne KRAPKOWICE   ||   Street of Race - forum dla automaniaków    | wydrukuj stronę

R       E       K       L       A       M       A

KRAPKOWICE.net » Kurier » Nr 58 (20.07.2004)
KURIER: AKTUALNY NUMER REDAKCJA / STOPKA REKLAMA ARCHIWUM MULTIMEDIA "Moje Miasto"
Z ostatniej chwili
Temat Kuriera Kurier Raport Kuriera Powiat Opinie Ekologia Interwencje, listy do redakcji Felieton Graffitti Więcej działów...


JEDYNKA / E-KURIER

 « 58 (58)  » 


 » ZOBACZ NUMER

 » PDF JEDYNKA

PDF CAŁA GAZETA

Dostęp do artykułów
w Portalu i cała gazeta
w PDF-ie za 1 SMS-a!

Od teraz jeszcze taniej przy płatności on-line!

Płatność kartą lub przelewem
(także z zagranicy)

PODATEK
EXTRA
Street Of Race 3
Festyn Koksowników 2006
Dni Krapkowic 2006
15 lat Klubu Tańca Siera
Malwina Ratajczak - Miss Polonia
KALENDARIUM
LISTA WYSYŁKOWA
Jeżeli chcesz otrzymywać najnowsze informacje z Ziemi Krapkowickiej i Portalu prosto do Twojej skrzynki pocztowej wpisz poniżej swój adres e-mail



KURIER TOP 5
Najczęściej czytane
Tematy Kuriera


Krapkowiczanka najpiękniejszą Polką!
Do woja marsz!
Dam pracę, szukam pracy
Tragedia na żwirowni
Skandal z Miss Polonia

Najlepiej oceniane
artykuły z Kuriera
przez Internautów


Utrudniona przeprawa
Unia dofinansuje
Dobra zmierza ku lepszemu
Na nerwicę najlepsza impreza
Biznesmeni walczą ze stresem

Strona wyróżniona przez Katalog Ciekawych Stron


Wywiad

Ciężka praca akustyka

Rozmowa z Piotrem Rudnerem, akustykiem Krapkowickiego Domu Kultury

Wraz ze swoją ekipą nagłaśniałeś i oświetlałeś ostatni festyn w Krapkowicach, czy możesz nam opowiedzieć o Waszej pracy?
Tak się złożyło, że w Krapkowicach pracowaliśmy tylko jeden dzień, wcześniej ze względu na stałą współpracę z Robertem Gawlińskim i zespołem Wilki nagłaśnialiśmy ich koncert w Warszawie.

To w Warszawie nie ma firm o takiej specjalizacji?CiężC
Jesteśmy jedną z czterech ekip w Polsce, z którą ten zespół współpracuje, spełniamy ich wymagania jeśli chodzi o sprzęt i oświetlenie. Każdy profesjonalny zespół ma swój tzw. rider, w którym określone są warunki pracy począwszy od modeli poszczególnych mikrofonów, poprzez urządzenia peryferyjne, moc aparatury, a skończywszy na kolorach filtrów do świateł.

Ile osób pracowało w Krapkowicach i na czym polegała ich praca?
Jeśli dobrze pamiętam to chyba 10 osób, z tym, że na stałe pracuje 5 osób. Po raz pierwszy w naszym mieście zamontowaliśmy tzw. fly system czyli nagłośnienie podwieszane. W takich wypadkach stawia się specjalne słupy i wyciągarkami podciąga kolumny na określoną wysokość. To dlatego, do pracy, potrzebujemy większej liczby osób. Jeśli chodzi o stałą ekipę to tworzą ją: Radek - akustyk systemu odsłuchowego, Paweł 'Czarny' - obsługa techniczna sceny oraz trzy osoby z Krapkowic: Damian Kośny - oświetleniowiec, Piotr Cymerman - II oświetleniowiec, który od niedawna szkoli się u nas oraz ja. Ja zajmuję się dźwiękiem na głównym mikserze.

Widząc tak wiele urządzeń zastanawia mnie, jaką drogę musi 'przejść' dźwięk zanim dotrze do słuchacza czy widza?
Każde źródło dźwięku, czy to mikrofon czy sygnał z pozostałych instrumentów, prowadzony jest kilkoma drogami. Z boku sceny następuje jego rozdzielenie, po czym wysyłany jest do dwóch mikserów. Mikser na scenie, na którym pracuje Radek, obsługuje tory odsłuchowe, czyli zapewnia odpowiednią słyszalność i kontrolę dźwięku artystom. To, co słyszą oni na scenie bardzo różni się od tego, co dociera do publiczności. W każdym tzw. monitorze - czyli kolumnie odsłuchowej - ustawione są inne proporcje dźwiękowe. Co innego dociera do wokalisty, co innego do perkusisty itd. Tym samym akustyk systemu odsłuchowego, znajdujący się z boku sceny i słyszący to, co się na niej dzieje, wykonuje ogromną pracę, którą rzadko kto z widzów dostrzega. Z drugiej strony - wykonawcy, mając z nim bezpośredni kontakt, odczuwają większy komfort pracy. Drugą drogą sygnały ze sceny wędrują do głównego miksera i po obróbce dynamicznej, korekcji barwy, dodaniu efektów i ustawieniu proporcji, wysyłane są z powrotem w kierunku sceny do wzmacniaczy, a następnie do kolumn głośnikowych. Potem, na drodze do słuchacza pozostaje tylko powietrze. Rzadko kto zdaje sobie sprawę, że temperatura i wilgotność powietrza ma również wpływ na rozchodzenie się fal dźwiękowych, a tym samym na to co dociera do publiczności. Należy jeszcze powiedzieć, że jeśli koncert jest transmitowany przez telewizję lub nagrywany, dźwięk wysyłany jest na dodatkowe miksery w wozach transmisyjnych. Dlatego też zdarza się, że będąc na koncercie i oglądając potem z niego relacje, słyszymy czasami zupełnie coś innego.

Tak z ciekawości zapytam ile metrów kabli potrzebnych jest do połączenia całej aparatury?
Gdybyśmy rozplątali poszczególne połączenia i utworzyli z nich jeden przewód to myślę,
że razem dałoby to ponad 20 km. Czasami awaria jednego cieńkiego drucika oznacza
koniec koncertu...Jest więc czego pilnować!

Pracujesz na bardzo dużym mikserze, co jest najtrudniejsze przy jego obsłudze?
Dźwiganie go... Tak poważnie, to prawdopodobnie w przyszłym sezonie, będzie jeszcze większy. Obecnie pracuję na 40 kanałowej wersji miksera Yamaha i jestem z niego zadowolony. A wracając do pytania, to chyba najtrudniejsze i najbardziej czasochłonne jest ustawienie barwy poszczególnych instrumentów. Stąd te przerwy techniczne przed koncertami granymi na żywo.

Ale na festiwalach na przykład nie ma takich przerw!
Tak, ale tam przez tydzień trwają próby, na których wszystkie ustawienia są zapisywane. Często wystawianych jest także kilka mikserów tak, aby każdy z zespołów miał na nim swoją nietykalną strefę. Zespół wychodzi na scenę, pstrykasz dwa guziki i wszystko jest
jak na próbie.

Jaką moc ma Wasza aparatura i ile prądu potrzeba, aby to wszystko zagrało i zaświeciło?
Moc muzyczna aparatury to prawie 40 000 watt, jeśli chodzi o prąd, to najwięcej pobiera
Damian na oświetlenie - razem jest to przy pełnym poborze około 120 000 watt. Bierze się
to stąd, że większość żarówek ma moc 1000 watt. Kiedyś, gdy festyny organizowane były
na stadionie w Otmęcie zawsze był problem z napięciem, teraz możemy grać i świecić wszystkim co mamy.

Niektórzy mieszkańcy narzekali, że było za głośno, że nawet na osiedlu przy ul. Kilińskiego nie można było spokojnie obejrzeć telewizji.
To możliwe, ale z drugiej strony my musimy zapewnić zespołom nagłośnienie o takiej mocy i natężeniu dźwięku jakiego sobie życzą. Niespełnienie tych warunków może się wiązać z zerwaniem umowy i odwołaniem koncertu, a to jest już gorsze, niż godzina czadu muzycznego. Poza tym ludzie wiecznie narzekają i będą narzekać. Jak nie ma imprez, to piszą, że nic się nie dzieje, a jak już coś organizujemy, to im tyle rzeczy przeszkadza. Wielu z nich często w tym czasie ogląda seriale brazylijskie. Nie przejmował bym się wszystkimi głosami krytyki. Festyn odbywa się dwa razy w roku i nikomu nic się nie stanie, jeśli opuści np....dwa odcinki.

W tamtym sezonie pracowałeś również jako akustyk Maryli Rodowicz, jak układała się współpraca?
Ona jest osobą bardzo wymagającą. I wobec własnego zespołu i - wobec całej ekipy technicznej. Na pewno jest to ogromny stres i lekcja pokory dla wszystkich, którzy z nią pracują. Nauczyło mnie to też dystansu do zachowania gwiazd.

Jak wygląda Wasz kalendarz koncertowy na ten rok?
Jesteśmy zajęci do końca września, w najbliższy weekend nagłaśniamy właśnie Marylę
Rodowicz i Blue Cafe, potem Wilki, Perfect, Kombi, Łzy, Kasię Kowalską, Lady Pank, itd.

Gdyby ktoś chciał zaprosić Cię prywatnie na koncert polskiej gwiazdy miałbyś jeszcze ochotę kogoś posłuchać, zobaczyć?
Tak, ale chyba tylko po to, aby móc porównać jak pracują inne ekipy nagłośnieniowe.

A czego słuchasz w domu, w przerwach pomiędzy koncertami?
Głównie spokojnej muzyki - smooth jazz i soul, a z wykonawców to Fourplay, Chris Botti,
Sade, Keith Jarrett itp. Uwielbiam również muzykę Vana Morrisona.

Czy oprócz muzyki masz jeszcze czas na jakieś inne prywatne zajęcia, pasje?
Pracując w tej branży możesz zapomnieć o życiu prywatnym, trudno jest pogodzić te dwie 'rzeczy'... A pasja jest jedna, ale za to ogromna - Harley Davidson!!! Może kiedyś uda mi się ją zrealizować, z tą nadzieją ciężko pracuję.

Dziękuję za rozmowę i życzę dalszych sukcesów Tobie i całej ekipie.


Rozmawiał Paweł Prystupa


K O M E N T A R Z E
Do tego artykułu nie ma jeszcze komentarzy.

DODAJ KOMENTARZ! Twój będzie pierwszy.
wróć do Kuriera nr 58


FORUM
DODAJ KOMENTARZ! Twój będzie pierwszy!
OCEŃ TEN ARTYKUŁ
Możesz ocenić ten artykuł.
Wybierz ocenę
- czym wyższa tym lepsza.

 1   2   3   4   5   6 
KURIER 58
SPORTzwiń dział
Nic dwa razy się nie zdarza

Najważniejszy cel - wygrywać mecze





AKTUALNY NUMER REDAKCJA / STOPKA REKLAMA ARCHIWUM MULTIMEDIA "Moje Miasto"
Z ostatniej chwili
Temat Kuriera Kurier Raport Kuriera Powiat Opinie Ekologia Interwencje, listy do redakcji Felieton Graffitti Więcej działów...

 POLECAMY LOKALNE FIRMY »» ZOBACZ REKLAMĘ » TEXTBOX
 

Wszelkie materiały zamieszczone w Portalu są prawnie chronione.
Kopiowanie w jakiejkolwiek formie bez zezwolenia zabronione.

© 2004 by SONIK & SONIK / KURIER / APCO. Wszelkie prawa zastrzeżone.
 
KONTAKT:
portal@krapkowice.net

CMS