Krapkowice
Asystent ds nieletnichTrzeba umieć dotrzeć do młodzieży
Od kilku dni, stanowisko asystenta do spraw nieletnich w krapkowickiej Komendzie Policji pełni komisarz Dariusz Horodyski, z którym rozmawiamy na temat jego pracy.
Jest pan mieszkańcem Opola, ale już od kilku lat pracuje pan na terenie naszego powiatu.
Wcześniej pracowałem dwa lata w Zdzieszowicach, w jednostce podległej krapkowickiej komendzie. Później znalazłem się tu, w Krapkowicach. Zarówno tam, jak i tu pracowałem w sekcji kryminalnej.
Miał pan wcześniej, w swojej pracy kontakt z nieletnimi? Tak, i Krapkowicach i w Zdzieszowicach zdarzało się, że nieletni byli obiektem mojego zainteresowania. Jednak to była nieco inna sytuacja, bo nie chodziło w tym przypadku o działania prewencyjne, a obecnie - przede wszystkim - na tym będzie polegała moja praca.
Jednym słowem, praca z młodzieżą nie jest dla pana czymś nowym? Nie, nie jest, i to nie tylko z tytułu mojej obecnej pracy zawodowej, ale również dlatego, że z zawodu jestem nauczycielem. Skończyłem Wyższą Szkołę Pedagogiczną w Opolu. Mam więc przygotowanie pedagogiczne. Przez jakiś okres czasu uczyłem również w szkole podstawowej. Uznałem jednak, że praca w szkole nie jest dla mnie. Jak wynika z moich obserwacji, coraz częściej dzieci czy raczej młodzież, może robić wszystko, a z drugiej strony rodzice i nauczyciele mają coraz bardziej ograniczone możliwości wpływania na ich rozwój i zachowanie. Dotyczy to również przepisów prawnych, z których wynika, że rodzic ma tylko karmić i ubierać. Oczywiście to duże uproszczenie. W sumie dochodzi do paradoksalnych sytuacji, kiedy to nauczyciele boją się nauczanych przez nich dzieci.
Co uznałby Pan za najbardziej newralgiczny problem, związany z przestępczością nieletnich? Moim zdaniem, najgroźniejsza dla dzieci jest prostytucja nieletnich. Jest z nią bowiem związanych wiele innych przestępstw. Oczywiście nie twierdzę, że ma to miejsce w Krapkowicach. Mówię ogólnie. Kolejną sprawą są oczywiście narkotyki. Niestety, dzieci nie zdają sobie sprawy, że to szkodzi już od pierwszego razu. Trzeba pokazać tej młodzieży, że w tym nie ma nic dobrego. Trudno nie wspomnieć tutaj o przestępstwach, których sprawcami jest młodzież. To głównie drobne kradzieże, pobicia i kradzieże z włamaniem, których pod względem ilości jest dosyć sporo.
Ma pan już jakieś swoje sposoby na dotarcie do młodzieży? Między innymi, właśnie na znalezieniu tych właściwych i efektywnych sposobów polegać będzie moja praca. Oczywiście te kilka dni, to za mało żeby dogłębnie zapoznać się ze wszystkim. Potrzeba jednak trochę więcej czasu na zaznajomienie się ze stanem przestępczości nieletnich i przestępstwami dokonywanymi na szkodę nieletnich. Istotne jest również poznanie środowiska. Liczę, oczywiście, na pomoc osób zawodowo i społecznie związanych z młodzieżą i dziećmi i wszystkich tych, którym zależy na ich dobru.
Rozmawiała Lidia Kulik |