Kino
RecenzjaZielono mi - 'Joint Venture'Kiedy mąż popełnił samobójstwo, wyskakując z samolotu bez spadochronu, Grace została sama z pięknym domem na wybrzeżu Kornwalii i - z olbrzymią liczbą długów, które mąż zaciągnął bez jej wiedzy.Z wierzycielami na karku, Grace staje w obliczu totalnego bankructwa i z wizją utraty wszystkiego, łącznie z cudownym domem i szklarnią pełną orchidei, które z wielką pasją hoduje. Zdesperowana kobieta ulega namowom swojego ogrodnika i postanawia przekształcić cieplarnię w plantację marihuany, która zgodnie z jej oczekiwaniami, może stać się prawdziwą kopalnią złota i wybawieniem od wszelkich możliwych kłopotów finansowych. Aby uniknąć podejrzeń sąsiadów Grace opuszcza spokojną prowincję i zajmuje się 'upłynnianiem towaru' w londyńskiej dzielnicy Notting Hill. Specyfika jej nowego stylu życia sprawia, że wszystko nabiera niesamowitego tempa, a wokół niej pojawia się szereg dziwnych postaci: gangsterzy, policjanci, komornicy, ściągacze długów... Główną oś filmu 'Joint Venture - Saving Grace' (Wielka Brytania, 2000) można wyrazić w stwierdzeniu: czasami to, że cały twój świat legł w gruzach, może stać się najlepszą rzeczą, która mogła cię spotkać. To film o tym, że nigdy nie można się poddawać - mówi współautor scenariusza i odtwórca roli pomysłowego ogrodnika - Craig Ferguson. Dwukrotnie nominowana do Oscara Brenda Blethyn wcieliła się w postać Grace Trevethen. Bethlyn powiedziała 'ogólnie rzecz biorąc historia jest wesoła i dowcipna. Smutne jest jednak to, że to co przydarzyło się Grace, spotkać może każdego z nas i naprawdę niewielu odważyłoby się postąpić tak jak ona postąpiła'. Jest to na pewno film z morałem i na czasie, polecam go szczególnie dla kilku scen, które pozostaną nam na długo w pamięci. Na przykład, kiedy dwie starsze panie, które są przekonane, że Grace hoduje herbatę nieświadome niczego, zaparzają sobie kilka listków i wracają do pracy w sklepie, która już nie będzie taka jak dawniej. Zdjęcia do filmu kręcone były przede wszystkim w Anglii, na malowniczym kornwalijskim wybrzeżu. Jest to najdalej wysunięta część Wielkiej Brytanii. Jej swoista izolacja i surowe piękno sprawia, że mieszkańcy wydają się kapryśni i niedostępni. Tutaj także powstał autentyczny ogród Grace, w którym po raz pierwszy ekipa filmowa, zupełnie legalnie hodowała konopie indyjskie. Polecam na ciepły wakacyjny wieczór.
Roman Godlewski |