Gogolin
Piłka nożnaTrenerski debiutPierwszego lipca 2004 r. nowym opiekunem gogolińskich trampkarzy został Mirosław Zapotoczny, na co dzień bramkarz IV-ligowego MKS Gogolin. W przeszłości notował sukcesy w młodzieżowej piłce jako zawodnik, zdobywając w barwach Gwarka Zabrze tytuł wicemistrza Polski Juniorów w sezonie 1998/1999. Teraz po raz pierwszy w sportowej karierze przyjdzie mu zasiąść na ławce trenerskiej.
Z początkiem lipca objąłeś funkcję trenera trampkarzy gogolińskiego MKS-u zmieniając na tym stanowisku swojego kolegę klubowego Tomasza Hejduka. Jak doszło do tego, że powierzono Ci obowiązki trenera?
Prezes klubu, Zbigniew Celta zaproponował mi pracę z zespołem trampkarzy ze względu na to, że mój poprzednik nie posiadał stosownych uprawnień trenerskich jakie są wymagane przez Opolski Związek Piłki Nożnej do prowadzenia tego typu drużyny. Pracujesz z najmłodszymi adeptami futbolu dopiero od kilkunastu dni, czy wcześniej interesowałeś się ich występami? Jak oceniasz ich miniony sezon?
Oczywiście interesowałem się ich wynikami, reprezentujemy w końcu ten sam klub i naturalnym było, że trzymałem za nich kciuki. Trzeba przyznać, że poprzednie rozgrywki były udane dla moich podopiecznych prowadzonych jeszcze wówczas przez mojego poprzednika. W rozgrywkach podokręgu strzeleckiego trampkarze MKS Gogolin zajęli drugie miejsce ustępując jedynie rówieśnikom Ruchu Zdzieszowice. Za nimi uplasowały się m.in. Unia i Otmęt Krapkowice oraz Fortuna Głogówek.Ilu zawodników liczy obecnie kadra gogolińskich trampkarzy ?
Na dzień dzisiejszy mam do dyspozycji 20 zawodników, choć muszę przyznać że na treningach ich liczba bywa większa ze względu na udział w zajęciach graczy z innych klubów, którzy są zainteresowani grą w barwach naszej drużyny. Do Gogolina przyciąga ich bardzo dobra baza treningowa z niezłą nawierzchnią boisk. Mamy również do dyspozycji pobliski basen miejski, z którego w okresie wakacyjnym możemy korzystać bezpłatnie dzięki władzom Gogolina. To czy chętni z innych klubów trafią do nas zależy jednak tylko i wyłącznie od nich samych, ich rodziców oraz przychylności władz macierzystego klubu. Ci ostatni nie powinni robić przeszkód żądając określonych kwot pieniężnych. Moim zdaniem nie powinno tutaj stosować się reguł, które żądzą dorosłym futbolem poprzez dokonywanie transferów gotówkowych. Obecnie dwudziestoosobową kadrę trampkarzy MKS Gogolin tworzą: Szymon Jadasz, Patryk Nikołajczyk, Mateusz Zarzycki, Mateusz Nikołajczyk, Paweł Piwoński, Rafał Ochmański, Benyonncef Nourreddine, Dawid Przybyłowicz, Michał Trawiński, Denis Koptoń, Bartek Szypura, Paweł Jeziorski, Dariusz Tkaczuk, Mateusz Dobosz, Andrzej Pietrasz, Andrzej Bekiesch, Tymoteusz Mizielski, Dariusz Hoja, Mariusz Liber, Paweł Ochmański.
Czy masz już rozeznanie co do możliwości poszczególnych zawodników? Którzy z nich będą prowadzić grę zespołu w nadchodzącym sezonie?
Trzon ekipy nie zmieni się w porównaniu do ubiegłorocznych rozgrywek, mimo że ze względu na wiek, drużynę juniorów MKS Gogolin zasiliło czterech naszych trampkarzy: Sebastian Siama, Adrian Ochmański, Piotr Klama i Mariusz Jarosz. Myślę, że z tych młodych ludzi, których mam do dyspozycji stworzę ciekawy i zgrany zespół. Mocnymi punktami drużyny powinni być czołowi strzelcy ubiegłego sezonu: Szymon Jadasz, który dwadzieścia razy trafiał do siatki rywali oraz Patryk Nikołajczyk – zdobywca szesnastu goli. Ponieważ do rozpoczęcia ligi pozostało jeszcze sporo czasu nie będę nikogo więcej wyróżniał, bowiem wszystko może się jeszcze zdarzyć. W kadrze mam zawodników, którzy posiadają już umiejętności pozwalające na wprowadzanie ich do drużyny juniorów. Trener Maciej Lisicki w każdej chwili może skorzystać z usług takich graczy jak: Patryk Nikołajczyk czy Dariusz Tkaczuk. Z tego co wiem tą dwójką jest najbardziej zainteresowany.
Rozgrywki edycji 2004/2005 rozpoczynają się dopiero we wrześniu, ale wiem że już trenujecie przed nadchodzącym sezonem? Czy trampkarze również wyjeżdżają na przedsezonowe obozy?
Tak, trenujemy bez jakiejkolwiek przerwy między sezonami i jesteśmy chyba jedyną drużyną trampkarzy w okolicy, która nie miała przerw w zajęciach treningowych. Oczywiście nie znaczy to, że moi podopieczni nie mają wakacji. Jedni wyjeżdżają na wypoczynek z rodzinami, inni powracają z wakacji dołączając do cyklu treningowego. Ci którzy pozostali w domach, poprzez udział w urozmaiconych treningach nie nudzą się bawiąc się w piłkę. Trenujemy dwa razy w tygodniu na obiekcie klubowym i jak wcześniej wspomniałem korzystamy również z basenu. W okresie letnim zapraszam na zajęcia również młodych ludzi, którzy na co dzień nie grają w piłkę nożną w żadnym klubie. Treningi odbywają się w każdy wtorek i czwartek od godz. 1100. Oprócz miłego spędzenia wakacyjnego czasu i zabawy w sport mogą oni poznać jak wygląda trening kolegów, którzy regularnie trenują piłkę nożną przygotowując się do rywalizacji z rówieśnikami z innych miejscowości w ramach rozgrywek ligowych. Może ktoś złapie futbolowego bakcyla i zdarzy się tak, że na stałe dołączy do naszej drużyny. Aktualnie na treningu mam do dyspozycji średnio 17 osób łącznie z tymi, którzy odwiedzają nas w czasie przerwy wakacyjnej. Oczywiście, trampkarze wyjeżdżają na obozy o ile są ku temu możliwości finansowe. Koszty jednak takiego wyjazdu z pewnością poważnie obciążyłyby budżet klubu, a poza tym nie wiem czy problemem nie byłoby zebranie całej kadry na takie zgrupowanie. Wiadomo przecież, że są wakacje i spora część zawodników wyjeżdża z rodzicami na urlopy. Jeśli jednak pojawiłby się jakiś indywidualny sponsor na sfinansowanie takiego wyjazdu w przyszłości, to pewnie spotkałoby się to z wielką aprobatą moich piłkarzy i władz klubu. Oczywiście wszystko musiałoby być organizowane w ścisłym porozumieniu z rodzicami.Czy powierzając Ci prowadzenie ekipy trampkarzy władze klubu postawiły jakieś konkretne cele do zrealizowania przez zespół ?
W rozgrywkach drużyn trampkarzy nie wymaga się uzyskania określonego wyniku. Nie o to w tym wszystkim chodzi. Głównym celem jest propagowanie sportu i zdrowego trybu życia wśród najmłodszych oraz kształtowanie młodych ludzi poprzez sport i zdrowe współzawodnictwo. Najważniejsze jest to, aby tym młodym piłkarzom stworzyć warunki do tego, by czerpali ze sportu to co najlepsze. Wielkim przeżyciem dla tych moich podopiecznych był na przykład mecz sparingowy z rówieśnikami Zagłębia Sosnowiec jaki odbył się w Gogolinie kilka tygodni temu. Dzięki kontaktom ówczesnego trenera -Tomka Hejduka udało się rozegrać mecz z trampkarzami utytułowanej drużyny jaką jest sosnowieckie Zagłębie, której drużyna seniorów świętowała niedawno awans do drugiej ligi. Chcielibyśmy, aby raz w roku podobnie atrakcyjny przeciwnik gościł w Gogolinie. Takie konfrontacje mogą przynieść tylko same korzyści nie tylko w wymiarze sportowym. Ważne zatem żeby moi podopieczni mieli frajdę z uprawiania piłki nożnej, a trenerowi jak i władzom klubu będzie dostarczać to sporo satysfakcji. Patrząc jednak jeszcze z punktu widzenia funkcjonowania czwartoligowego klubu, praca z trampkarzami ma również na celu w przyszłości dostarczanie piłkarskiego „narybku” pierwszej drużynie, poprzez wprowadzanie wychowanków do kadry zespołu wstępującego obecnie w IV lidze. Być może nie wszyscy o tym wiedzą, że trampkarze nie są najmłodszą grupą wiekową w naszym klubie. Wojcich Nowogórski prowadzi zajęcia grupy „żaków” – najmłodszej nadziei MKS Gogolin.
W drużynie seniorów MKS Gogolin występujesz na pozycji bramkarza. Jak oceniasz możliwości tych, którzy być może Ciebie kiedyś zastąpią w pierwszej drużynie?
W zespole mam dwóch golkiperów: Mateusza Nikołajczyka i Pawła Jeziorskiego. Obydwaj są dobrze wyszkoleni technicznie jednak na dzień dzisiejszy więcej atutów, aby stanąć między słupkami w meczu ligowym, jest po stronie Mateusza. Prawdziwą ocenę będę mógł jednak wystawić po zakończeniu rozgrywek. Na razie nie znamy jeszcze nawet przeciwników, bowiem nie wiadomo do której grupy MKS zostanie przydzielony.
Życzę zatem satysfakcji z pracy trenerskiej, a Twoim podopiecznym wielu sportowych sukcesów.
Dziękuję. Chciałbym jeszcze dodać, że praca z drużyną to nie tylko wysiłek trenera. Spory udział w dotychczasowej pomocy zespołowi zespół zawdzięcza kierownikowi drużyny – Panu Piotrowi Jadaszowi. Na zakończenie, ze swojej strony chciałbym zaprosić rodziców, kolegów młodych piłkarzy, wszystkich sympatyków klubu i w ogóle futbolu, do aktywnego kibicowania trampkarzom reprezentującym barwy gogolińskiego MKS-u.
Rozmawiał: raul |