XVIII NIEDZIELA ZWYKŁAMiarą człowieka jest MiłośćOstrzeżenie przed niebezpieczeństwem materialnego bogactwa, główna myśl dzisiejszej liturgii, wydaje się brzmieć jak kiepski żart w kontekście postępującego zubożenia polskiego społeczeństwa. Można by traktować je poważnie tylko w odniesieniu do tych, którzy - wykorzystując niejasne powiązania i dostęp do władzy - zgromadzili fortuny, nierzadko lekceważąc przy tym prawa ludzkie i boskie. Chętnie byśmy im wykrzyczeli słowa Jezusa: 'Głupcze, zażądają twojej duszy od ciebie!'. Czy jednak i w naszych sercach nie czają się zazdrość i żal, 'że też mnie się nie udało?'. Bogactwa, przed którym przestrzega słowo Boże, nie mierzy się ilością dóbr materialnych, lecz siłą przywiązania do tego, co się posiada lub czego się pożąda. Apostoł wzywa: 'Szukajcie tego, co w górze, gdzie przebywa Chrystus zasiadając po prawicy Boga'. Miarą człowieka nie jest stan jego konta bankowego. Jan Paweł II naucza, że miarą człowieka jest miłość bez miary. Taką miłością obdarza nas Chrystus, żyjący i karmiący nas w Eucharystii. Wobec bogactwa tej miłości każdy z nas jest ubogi i potrzebujący. Wobec bogactwa tej miłości nikt nie może uważać się za lepszego od innych. Ta miłość, przyjęta w prostocie serca, oczyszcza oczy i pozwala widzieć w bliźnich braci. 'Uważajcie i strzeżcie się wszelkiej chciwości'.( Łk 12, 15) Ja jestem chlebem żywym Pan Bóg ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia. Człowiek jak chleb jest owocem ziemi. I jak odczuwa on głód chleba, tak spragniony jest drugiego człowieka. Wszystkich więc, którzy do was przychodzą, nie odsyłajcie zgłodniałych. Nakarmcie ich waszym pobłogosławionym przez Boga człowieczeństwem jak chlebem. Więcej: jako uczniowie Chrystusa dajcie im wasze chrześcijaństwo ze spojrzeniem utkwionym w Niebo - tak piękne i wolne jak ryby w wodach Ducha. Ponieważ jeden jest Chleb, przeto my, choć liczni, tworzymy jedno ciało. Wszyscy bowiem bierzemy z tego samego Chleba - Chrystusa. ks. Wojciech Nowacki |