Powiat
Przetwórnia OdpadówWysypiska zniknąNiedawno w Starostwie Powiatowym w Krapkowicach odbyło się spotkanie, podczas którego przedstawiciele Kędzierzyna-Koźla oraz naszego powiatu rozmawiali o - mającej powstać w przyszłości - przetwórni odpadów.
Taka przetwórnia ma się mieścić właśnie w Kędzierzynie - Koźlu, na terenie - funkcjonującego obecnie - Miejskiego Składowiska Odpadów. Jak zapewniała wiceprezydent Kedzierzyna, Brygida Kolenda-Łabuś, to najbardziej racjonalne i zarazem - najbardziej oszczędne rozwiązanie. W nowej przetwórni znajdą się sortownie, m.in. odpadów komunalnych, odpadów wielkogabarytowych, budowlanych, a nawet tych, które określa się mianem 'zielonych' - czyli odpadów organicznych. Będą tam także składowane odpady niebezpieczne.
Dzięki takiemu zakładowi będzie możliwe przetwarzanie 95% odpadów. Dla porównania - teraz przetwarza się ich jedynie 2%. Już w tej chwili ustalone są tzw. progi odzysku. Ich wysokość regulowana jest przez prawa unijne, które zobowiązują każde - tego typu - przedsiębiorstwo do przewtworzenia określonej ilości śmieci. Jeśli przetwórnia w Kędzierzynie zostanie uruchomiona, niezbędne stanie się pozyskiwanie odpowiedniej ilości surowca. Tego surowca nie wystarczy z jednego powiatu i dlatego - w powstanie przetwórni - zaangażowanych jest ich pięć. Są to powiaty: kędzierzyński, strzelecki, prudnicki, głubczycki i krapkowicki. Większość wysypisk śmieci w gminach, należących do wyżej wymienionych powiatów, przestanie istnieć, a to dlatego, że nie przetwarzają one odpadów, a jedynie je składują. Budową przetwórni ma się zająć firma ze Szwecji, która obecnie buduje podobne przedsiębiorstwo na terenie Wielkopolski. - Rozwiązań dotyczących mozliwości budowy jest wiele, ale trzeba wybrać to, które wymagać będzie racjonalnych kosztów jej realizacji - mówili uczestnicy spotkania. A koszty tej inwestycji są ogromne. Na samo studium wykonalności, które pozwoli na dalsze działania, trzeba będzie wydać aż 500 tys. zł. Powiatów nie stać na jego całkowite sfinansowanie, ale i tak 70% środków, potrzebnych do budowy przetwórni, pozyskanych zostanie z zewnątrz, z różnych funduszy. Spora część kosztów powstania przedsiębiorstwa pokryta zostanie z pięniędzy otrzymanych z Unii Europejskiej, część dofinansuje Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska. Władze Kędzierzyna postanowiły, że same zajmą się wspomnianym studium wykonalności już teraz, bo jest ono niezbędne do podjęcia kolejnych kroków dotyczących inwestycji. Same, bowiem do rozpoczęcia wspólnych działań potrzeba odpowiednich deklaracji wszystkich gmin, a nie wszystkie jeszcze takowe podpisały. Mimo tego, że gminy mają wspólny, bardzo ważny - przede wszystkim w kwestii ochrony środowiska i wymogów UE - cel, jeszcze nic nie wiadomo na pewno... Po powstaniu przetwórni odpadów w Kędzierzynie - Koźlu opłaty za wywóz śmieci na pewno się nie zmniejszą. Nikt nie wie, ile pozbycie się odpadów będzie kosztowało gminy, nikt nie wie, ile zapłaci za kubełek śmieci zwykły mieszkaniec miasta. Podobno wszystko ma się wyjaśnić późną jesienią, gdy będzie już gotowe studium wykonalności. Honorata Podżorska
|