Piłka Nożna
Unia KrapkowicePrzyszłość krapkowickiego futboluBardzo dobrze zaprezentowała się drużyna Unii Krapkowice na międzynarodowym turnieju piłkarskim w Lipowych Łaźniach (Czechy). Podopieczni Ireneusza Harasa zdobyli drugie miejsce, pomimo że w składzie zabrakło wielu podstawowych graczy.
Od dwóch tygodni trwa cykl przygotowawczy do nowego czwartoligowego sezonu 2004/2005. Unia Krapkowice rozegrała w tym czasie kilka spotkań kontrolnych. Do klubu wrócił ponownie Wiesław Frydryk, który reprezentował barwy Unii w pierwszej rundzie minionego sezonu. Trwają jeszcze rozmowy nad kolejnymi wzmocnieniami drużyny, jednak dziś jest jeszcze za wcześnie, aby podać jakiekolwiek konkrety. W pierwszym meczu cyklu przygotowawczego Unia Krapkowice pokonała Unię Reńską Wieś 3:0, bramki zdobyli Merklinger (2) i Frydryk (1). W drugim spotkaniu sparingowym Unia podejmowała na swoim boisku drużynę MKS Gogolin. Podczas tego meczu testowano kolejnych graczy, Lichwę i Rusznicę, obydwaj z Polonii Głubczyce. Po bardzo dobrej grze Unia pokonała MKS 3:0, bramki zdobyli Merklinger (1), Rusznica (1) i Frydryk (1). Jeśli testowani zawodnicy zostaliby w Unii, czekały by nas w tym sezonie bardzo ciekawe przeżycia. Jednak do tej pory zarząd nie potwierdził informacji o pozyskaniu tych piłkarzy. W ostatnią sobotę zespół Unii Krapkowice brał udział w międzynarodowym turnieju piłkarskim w Lipowych Łaźniach. Do Czech pojechał odmłodzony zespół, średnia wieku wynosiła 18-19 lat. Trener Ireneusz Haras dał szansę młodym zawodnikom, ponieważ nie mógł skorzystać z doświadczenia starszych piłkarzy. I trzeba przyznać, że mamy niezły potencjał w młodych piłkarzach, co dobrze wróży na przyszłość. Widać, że zarząd nie myśli tylko o najbliższych sezonach, ale wybiega również w przyszłość, prowadząc dobrą pracę z młodzieżą. Oprócz Unii Krapkowice w Lipowych Łaźniach wystąpiły zespoły: Bela pod Pradziadem, Vapenna oraz zespół gospodarzy turnieju Lipova Lazne. Turniej rozgrywany był systemem każdy z każdym, tak więc kibice obejrzeli łącznie 6 spotkań. Mecze trwały 2 x 20 minut. Jako pierwsze na boisko wyszły drużyny Vapennej i Lipowych Łaźni. Po spotkaniu stojącym na średnim poziomie Vapenna pokonała gospodarzy 3:0 (1:0). Drugi mecz to potyczka Unitów z zespołem Bela pod Pradziadem. Podopieczni Ireneusza Harasa pomimo braku doświadczenia w meczach o stawkę zaprezentowali się z dobrej strony. Już w 3 min. spotkania Stańkowski po zagraniu Smykały wyczekał obronę Bely i umieścił futbolówkę w siatce. Kolejne minuty upływały pod dyktandem Unitów. Stwarzali kolejne dogodne sytuacje, lecz ani Wośko, ani Glombica nie potrafili pokonać golkipera przeciwników. Na początku drugiej połowy mogło być 2:0, lecz Madera w sytuacji sam na sam minimalnie przestrzelił, a po strzale Smykały w zamieszaniu podbramkowym piłka o centymetry minęła prawy słupek. To zemściło się w 10 min. drugiej połowy, po ewidentnych błędach krapkowickiej defensywy napastnik Bely nie dał szans Cyganikowi strzelając mocno w krótki róg. Od tego momentu mecz zaczął się od nowa, minuty mijały a wynik spotkania nie ulegał zmianie. Bramkę na wagę zwycięstwa strzelił dla Unitów, precyzyjnym strzałem z 16 metrów, Madera. Chwilę później zabrzmiał końcowy gwizdek i Unici mieli na swoim koncie pierwsze zwycięstwo. W kolejnym meczu starły się drużyny Bely pod Pradziadem i Lipowych Łaźni. Po słabym spotkaniu, gospodarze po bramce w końcówce meczu przeważyli szalę zwycięstwa na swoją stronę. W drugim swoim turniejowym meczu, Unii przyszło się zmierzyć z drużyną Vapennej. Obydwie drużyny miały już po jednym zwycięstwie na swoim koncie i ewentualna wygrana zapewniała triumf w turnieju. Nieszczęśliwie dla naszych zawodników sędziowanie powierzono arbitrowi, którego kompetencje wystarczają co najwyżej do sędziowania A klasy... w Mozambiku. Po jego kilku bezsensownych decyzjach gra się zaostrzyła, co skrzętnie wykorzystali Czesi faulując bezpardonowo naszych graczy. W 13 min. pierwszej połowy arbiter, niczym Copperfield, 'wyczarował z rękawa' rzut wolny dla Vapennej, w narożniku pola karnego Unii. Czesi skorzystali z prezentu i po precyzyjnym strzale piłka wpadła do bramki obok bezradnego Cyganika. Apogeum beznadziejnego sędziowania przypadło na drugą połowę meczu. Już na początku doszło do przepychanki pomiędzy piłkarzami, a pomimo tego sędzia nie reagował. Po kilku bardzo brutalnych faulach, które ze sportową rywalizacją nie mają nic wspólnego, na murawie zawrzało, o mały włos nie doszło by do rękoczynów. Arbiter powinien w tym momencie wyrzucić przynajmniej dwóch czeskich graczy z boiska, czego jednak nie uczynił. Do końca meczu Unia starała się wyrównać, ale akcje często były bez powodu przerywane przez sędziego. Do końca spotkania wynik nie uległ jednak zmianie. Na otarcie łez pozostał nam mecz z gospodarzami. Tym razem jednak spotkanie toczyło się w sportowej atmosferze, a sędzia stanął na wysokości zadania. W 14 min. pierwszej połowy podanie Madery skrzętnie wykorzystał Smykała, precyzyjnym strzałem w krótki róg pokonał bramkarza gospodarzy. Gra Unitów mogła się podobać, młodzi zawodnicy pokazali, że drzemie w nich duży potencjał. Bardzo mądrze gospodarowali piłką i stwarzali wiele groźnych sytuacji, na początku drugiej połowy Smykała odwdzięcza się Maderze, który po jego podaniu strzela w długi róg i zdobywa swoją drugą bramkę w turnieju. W 16 min. mogło być już 3:0, ale bramka strzelona głową przez Gładzika, nie została uznana. W ostatnim turniejowym spotkaniu, o przysłowiową pietruszkę, drużyna Vapennej rozgromiła zespół Bely pod Pradziadem aż 7:0, chociaż do przerwy było 0:0. Tym samym drużyna Vapennej zwyciężyła w całym turnieju, drugie miejsce przypadło Unii Krapkowice, która pomimo odmłodzonego składu zaprezentowała się z dobrej strony. Barwy Unii w tym turnieju prezentowali: Cyganik, Paździor, Stańkowski, Ziemkiewicz, Walczyk, Gładzik, Madera, Smykała, Nowak, Bąk, Wośko, Glombica, Scholc, Janecko, Jachnowicz, Piela.
W najbliższą środę (04.08.04) Unia Krapkowice rozegra kolejny sparing z drużyną Silesius Kotórz Mały godz. 18.00, natomiast w sobotę (07.08.04) będzie podejmować na swoim obiekcie byłego trzecioligowca, zespół Swornicy Czarnowąsy. A już 14 sierpnia rusza IV liga, grupa opolska. W pierwszym meczu Unia zagra na wyjeździe ze Startem Namysłów, początek meczu o godz. 14.00.
Drops
Komentarze Ireneusz Haras, trener Unii Krapkowice: Jestem zadowolony z gry młodych zawodników, którzy starają się wejść do pierwszego zespołu. Widać owoce pracy z młodzieżą, która jest prowadzona w naszym klubie. Turniej pokazał, że jest ona na dobrym poziomie oraz że można liczyć na tych młodych zawodników. Jednak brak im jeszcze doświadczenia oraz pewności w grze. Myślę, że dzisiaj dobrze się zaprezentowaliśmy jako młody zespół i wierzę, że praca z młodymi piłkarzami będzie dalej procentowała.
Paweł Bąk, piłkarz Unii Krapkowice: Zdobyliśmy drugie miejsce, jesteśmy bardzo szczęśliwi z tego powodu i dziś wieczorem wybieramy się na dyskotekę, by we wspólnym gronie uczcić dzisiejszy sukces. Drops |