Felieton
SzumielskiUproszczeniaBardzo lubimy skróty. Jednak chodzenie na skróty nie zawsze jest to dla nas korzystne. Najłatwiej można to dostrzec wtedy, kiedy idziemy na skróty w terenie.
Powszechnie wiadomo, że 'na skróty', to znaczy dłużej i dalej. Prawie każdy z nas miał okazję się o tym przekonać. Ja ostatnio jadąc rowerem z Marzęcina do Sztutowa. W tym przypadku droga na skróty była taka sama jak bez skrótów, tylko o wiele gorsza. Wcześniej zamiast kupić mapę, poszedłem na skróty i skorzystałem z mapy komputerowej.
Trasa w rzeczywistości była o 16 kilometrów dłuższa niż ta na ekranie monitora. Podczas pracy przy komputerze używamy klawiszy skrótów, bo to przyśpiesza pracę. W wielu dziedzinach życia korzystamy ze skrótów. Telefonujemy do rodziny zamiast się z nią spotkać i porozmawiać.
Zamiast książek czytamy felietony. Nie wszyscy oczywiście. Są tacy, którzy czytają i jedno i drugie. W tym wypadku to ja dokonałem uproszczenia. Są także tacy, którzy nic nie czytają.
Tak przyzwyczailiśmy się do skrótów, że nawet ich nie zauważamy. Przypinamy ludziom etykietki i traktujemy ich według tych etykietek. Często wystarczają nam etykietki przypięte przez innych. Nie chce nam się poznawać innych ludzi, wolimy uproszczenia: ten to dobry człowiek, tamten to pijak, ta to dziwka, a tamta głupia itd. itp. Nie dostrzegamy tego, że 'dobry człowiek' ma wady, że w jednej dziedzinie jest dobry, a w innej nie, że są takie sfery w której jest gorszy niż 'tamten pijak' czy 'ta głupia'.
Szanowani obywatele okazują się gangsterami, pedofilami, złodziejami czy oszustami. Kiedy prawda wychodzi na jaw, szybko zapominamy o tym, za co ich szanowaliśmy, stają się symbolem zła. Tym większym, im wcześniej większy był szacunek, którym ich darzyliśmy. Na dodatek etykietki przypisujemy całej grupie ludzi - biznesmeni to aferzyści, urzędnicy to łapówkarze, a wszyscy posłowie dbają tylko o własne interesy... Gorzej mają jednak ci malutcy, których uznaliśmy za 'złych'.
Ich dobrych stron nikt nie szuka, nie ujawnia, nie nagłaśnia, nie opisuje w prasie - oni są 'źli' na zawsze. Niekiedy tylko na pogrzebie 'lumpa' zauważamy, że to był dobry człowiek. Trochę zagubiony, trochę mu los nie sprzyjał, trochę sam zawinił, ale więcej było w nim dobrego niż złego. Dziwimy się. Dziwimy się, że nie dostrzegliśmy tego wcześniej.
Uproszczenia i skróty ułatwiają nam życie, ale wypaczają obraz świata. To dlatego człowiek leżący na trawniku umiera, bo przechodząc obok szybko klasyfikujemy go - 'pijak' i nikt nie wzywa karetki.
Całkowicie pominąć uproszczeń się nie da. Czas jest dobrem nieodnawialnym i poprzez to cennym. Każdy z nas ma go ściśle wymierzoną ilość i musi korzystać ze skrótów. Uproszczenia to jeden ze stałych elementów życia społecznego. Warto jednak pamiętać, że upraszczając ograniczamy swoją wiedzę. Nie otrzymujemy pełnej informacji, a poprzez to, popełniamy błędy. Najgorzej kiedy błędy popełniają inni, a dotykają one nas - bo my sami zawsze jesteśmy dobrzy. Henryk Szumielski |