Kino
NowościOsadaWystępują: Joaquin Phoenix, Bryce Howard, Sigourney Weaver, Adrien Brody, Judy Greer, William Hurt. Reżyseria: M. Night Shyamalan. Produkcja: USA 2004. Thriller, 107 min.
Na ekrany kin, 13 sierpnia, wchodzi 'Osada' M. Night Shyamalana - oczekiwany obraz twórcy głośnego 'Szóstego zmysłu'. 'M. Night Shyamalan znów straszy' - takie głosy słychać było w prasie, gdy dokładniej poznano szczegóły nowego projektu tegoż reżysera. Rzeczywiście, artysta nie porzuca ulubionego gatunku, jakim jest thriller. Akcja dzieje się w Pensylwanii. Jest rok 1897. W pozornie idyllicznej, odizolowanej od świata osadzie, w której żyje około 60 osób, życie toczy się harmonijnie. Toczy się w rytmie dyktowanym przez ciężką pracę. Hasło reklamowe filmu to trzy, groźnie brzmiące przestrogi: 'nie pokazuj określonego koloru - on ich przyciąga, nie wchodź do lasu - oni tam mieszkają, czekaj na bicie dzwonu - on głosi ich nadejście'. Co oznaczają owe przestrogi? Skąd się wzięły? Odpowiedź znajduje się w okolicznych lasach rosnących wokół osady. Okazuje się, że w owych lasach, otaczających miasteczko, żyją przerażające istoty, które, na mocy niepisanego porozumienia, nie atakują mieszkańców. Nazywane są 'tymi, o których nie mówimy'. Lucius Hunt (Joaquin Phoenix), młody człowiek, pełen odwagi i ciekawości, ma zamiar złamać obowiązujący od zawsze zakaz wkraczania do lasu. Przestrzegają go przed tym zarówno burmistrz Edward Walter (William Hurt), jak i jego własna matka, Alice (Sigourney Weaver), która twierdzi, że poza osadą panują jedynie żądze i chciwość. Zamiary Luciusa wspiera za to Noah Percy (Adrien Brody), uważany przez mieszkańców za odmieńca, oraz piękna, niewidoma Ivy Walker (Bryce Howard), o której względy zabiegają zarówno Lucius, jak i Noah. Wiele wskazuje na to, że na skutek działań Luciusa rozejm z groźnymi mieszkańcami lasu został zerwany i należy spodziewać się ataku... Po wielkim i niespodziewanym sukcesie 'Szóstego zmysłu' M. Night Shyamalan stał się jednym z bardziej rozpoznawalnych reżyserów, a wrota do panteonu najlepszych z najlepszych stanęły dla niego otworem. Kolejne jego produkcje były jednak coraz słabsze, a wysiłki, skierowane ku temu, by widza zaskoczyć - coraz bardziej mizerne. Jego nowe produkcje są wsteczne, względem wcześniejszych dokonań. Reżyser konstruuje historie, posługując się uniwersalnym językiem produkcji hollywoodzkich, pozbawionym szorstkości, sentymentalnym i niekontrowersyjnym... Przez to, jego filmy wydają się być pozbawione autentyzmu i - co w przypadku hybrydy thrillera z horrorem jest niedorzeczne - intensywności. 'Osada' nie jest złym filmem. Intryguje, wymaga śledzenia detali (od tych, którzy chcą wyprzedzać myślą rozwój wydarzeń), skutecznie narzuca klimat. Shyamalan obsadza trafnie. Sprawdzają się: doroślejący Phoenix ('6 mm', 'Gladiator'), dojrzali Weaver i Hurt oraz młoda Howard. Tym bardziej, z przykrością trzeba dodać, że całe doświadczenie i klimat rujnuje niefortunne, nieprzystające do atmosfery grozy, moralizatorskie zakończenie.
Bogumił Bardzik |