Moszna
Gala JeździectwaKażdy znajdzie coś dla siebie
W dniach od 20-22 sierpnia na hipodromie w Mosznej odbędą się prestiżowe zawody jeździeckie. O nich oraz licznych atrakcjach czekających na widzów, rozmawiamy z MAGDALENĄ DONIMIRSKĄ- prezesem Stadniny Koni Moszna.
Co kryje się za słowami 'Gala Sportu Jeździeckiego', bo tak właśnie została nazwana ta impreza?
To impreza, która łączy w sobie rywalizację w trzech różnych zawodach. Pierwsze, to 46 już Mistrzostwa Polski Juniorów w skokach przez przeszkody, które odbywają się pod patronatem Aleksandra Guzowatego. Kolejne, to 14-te Mistrzostwa Polski Młodych Jeźdźców pod patronatem Górażdże Cement. Ta najważniejsza impreza w kategorii wiekowej młodych jeźdźców wraca do Mosznej po 8 latach przerwy, dzięki wysiłkom całego komitetu organizacyjnego (ostatnie mistrzostwa zostały rozegrane w roku 1998 r. wtedy startowali na nich nasi zawodnicy z LKL). Do tego, dla seniorów do 21 lat odbędą się Ogólnopolskie Zawody Oficjalne w skokach przez przeszkody, którym patronuje PZU Życie. Natomiast po raz pierwszy na hipodromie w Mosznej zobaczymy osoby niepełnosprawne, które będą rywalizować w Zawodach w Ujeżdżaniu dla Osób Niepełnosprawnych.
Jeżeli chodzi o skalę, będzie to na pewno największa impreza w woj. opolskim w tym roku. Jest to również swojego rodzaju eksperyment w polskich imprezach jeździeckich, ponieważ obok młodzieży, która zajmuje się jazdą konną w sposób profesjonalny, swoje umiejętności równolegle będą mogły pokazać osoby nie tak szczodrze obdarzone przez los, dla których jeździectwo jest również ważne. W tym roku te dwa środowiska będą miały możliwość poznania się i skonfrontowania swoich doświadczeń. Mam nadzieję, że ten pierwszy raz nie będzie jednak ostanim. Jeżeli organizacyjnie uda się ten eksperyment, a uczestnicy będą zadowoleni, to myślę, że tego rodzaju imprezy będziemy powtarzać. Organizując te zawody, współpracowaliśmy ze Stowarzyszeniem Jeździeckim Osób Niepełnosprawnych Hippoland w Warszawie, które już kilka razy organizowało zawody w ujeżdżaniu. To pierwsze kroki. Może w przyszłym roku nie tylko osoby zrzeszone w tym stowarzyszeniu, ale w ogóle osoby niepełnosprawne z regionu z całej Polski, dla których jazda konna jest pasją, będą zaproszone do udziału w tych zawodach. Wręcz apeluję o zgłaszanie się. Chcemy wiedzieć, czy takie zawody cieszą się zainteresowaniem. Jeżeli będzie na nie zapotrzebowanie, można organizować je cyklicznie, bo organizacyjnie jesteśmy na to przygotowani. Mamy możliwość dostarczenia koni, na których te osoby będą mogły jeździć. A pozostałe warunki też będą się z roku na rok polepszać.
A jak wygląda sprawa z naszym powiatowym środowskiem osób niepełnosprawnych? Czy ktoś zwracał się do Stadniny w sprawie współpracy? Jak do tej pory nie spotkałam się z nikim, kto kontaktowałby się w sprawie wykorzystania możliwości, jakie oferuje stadnina. Można przecież wspólnie wypracować jakiś pomysł, żeby osoby niepełnosprawne mogły uczestniczyć w naszej działalności i korzystać z jazdy konnej. Wydaje mi się jednak, że tu zawinił brak informacji. Dlatego cieszę się, że mogę przekazać wszystkim zainteresowanym, że prosimy o kontakt z nami.
Jakim cudem udało się przekonać Polski Związek Jeździecki i Międzynarodową Federację Jeździecką do przyznania organizacji tej prestiżowej imprezy właśnie Stadninie w Mosznej?
Zeszłoroczne sierpniowe zawody, zostały na tyle pozytywnie ocenione, że przyznano nam w tym roku jej organizację. Ale rzeczywiście nie jest to łatwa sprawa. Dlatego, że wszyscy w Polsce chcą organizować mistrzostwa. Jest to impreza największej rangi. Kluczowa sprawa to spełnienie wielu warunków. Trzeba zapewnić zawodnikom i koniom bardzo dobre warunki. Po drugie - przygotować starty - czyli zadbać o odpowiednie podłoże hipodromu, które musi być elastyczne, miękkie i wypielęgnowane. Dlatego cały rok pracujemy nad tym, żeby było dobre i nie dochodziło do kontuzji. Sprawdza to oczywiście komisja. Bardzo istotnym aspektem jest pula nagród, jaką oferujemy zawodnikom. W tym roku, wymogiem było zgomadzenie w puli nagród 80 tys. zł. Przeraziło nas to w pierwszej chwili. Mocno zastanawialiśmy się, czy damy radę zebrać taką kwotę. Teraz bardzo trudno rozmawia się ze sponsorami. Tym bardziej słowa podziękowania należą się sponsorom, którzy zdecydowali się uczestniczyć w organizacji tej imprezy. Dzięki temu, prawie w całości udało nam się zebrać wymaganą pulę, a to czego zabrakło, dołożymy ze środków pozyskanych na samej imprezie. Uważamy jednak, że warto - po to, żeby ta impreza w Mosznej zagościła i mogła być elementem regionalnego kalendarza imprez sportowych i wydarzeń kulturalnych począwszy od tego roku. Mamy nadzieję, że skoro po tylu latach przerwy już raz przyszła do nas, to z rąk jej nie puścimy. Warto zaznaczyć, że z roku na rok wzrasta prestiż zawodów organizowanych na hipodromie w Mosznej. W 2001 r., wznowiliśmy w ogóle organizację zawodów jeździeckich. W następnych 2 latach były takie pierwsze przymiarki. W efekcie odbyły się zawody regionalne, a w zeszłym roku mieliśmy zawody ogólnopolskie. No i doszliśmy w tym roku do mistrzostw. Następny krok, to już chyba tylko Mistrzostwa Europy.
Kto będzie w tym roku nas reprezentował w MPMJ? Będzie to nasz zawodnik Mateusz Mrugała, który jest w kadrze Polski Młodych Jeźdźców. Liczymy, że zajmie jedno z medalowych miejsc. Bardzo byśmy się cieszyli, gdyby to było najwyższe podium, ale z każdego medalu, zdobytego przez naszego zawodnika będziemy się cieszyć. Ogółem - zawodników będzie ponad 200. Tym bardziej, że dla juniorów i młodych jeźdźców jest to impreza, na którą muszą przyjechać i do której przygotowują się przez cały rok. Tutaj zdobędą najwyższe trofea i zakwalifikują się do Mistrzostw Europy. To gwarantuje wysoki poziom tych zawodów, bo konkursy będą dużo wyższe, niż te, które były w zeszłym roku. To już będą spore przeszkody, wymagające sporych umiejętności, więc rywalizacja będzie ciekawa. Tym bardziej, że przyjeżdżają wszyscy zawodnicy zrzeszeni w kadrze Polski.
Oprócz zawodów, na widzów czeka wiele atrakcji, jakich?
Imprez towarzyszących już tradycyjnie będzie dużo. Oprócz możliwości skorzystania ze wszystkiego, co oferuje stadnina, czyli przejażdżki bryczką, zwiedzaniem samej stadniny czy parku będzie wiele atrakcji dla dzieci. Od przejażdżki na kucyku, poprzez zamki dmuchane, karuzele, aż po eurobungie. Będą oczywiście dobrze przygotowane stoiska gastronomiczne, mogące przyjąć dużą liczbę klientów. Do tego stoiska branżowe różnego rodzaju. Zaprosiliśmy wytwórców regionalnych, którzy za symboliczną opłatą wystawią swoje produkty. No i największa atrakcja - podobnie, jak w roku ubiegłym, publiczność uczestnicząca w naszej loterii, będzie miała szansę wygrać konia z hodowli stadniny. Przy czym tym razem, żeby nie było wątpliwości i wszyscy od razu poznali posiadacza szczęśliwego losu, będziemy ciągnąć losy do skutku, aż wylosujemy osobę obecną na widowni, a to dlatego, że w zeszłym roku posiadacz szczęśliwego losu zgłosił się po nagrodę dopiero po dwóch dniach. Nie chciałabym teraz zdradzać, co to za konik. Będziemy prezentować go przez trzy dni, więc każdy będzie mógł go zobaczyć. Oprócz tego, jest jeszcze wiele ciekawych nagród dla publiczności przygotowanych przez sponsorów, więc ci, którzy nie wylosują konia też będą zadowoleni. Natomiast firma Toyota, która jest współorganizatorem imprezy wystawi swoje samochody. Będzie można porozmawiać na temat ich walorów, czy skorzystać z przejażdżki. W każdym razie - na pewno atrakcji nie zabraknie. Liczymy, że będzie to taki weekend dla całej rodziny, gdzie każdy znajdzie coś dla siebie, obserwując przy tym zmagania na hipodromie. Przypomnę tylko, że impreza zaczyna się w piątek 20. sierpnia i trwa przez trzy kolejne dni. Codziennie wszystko będzie się zaczynało około godz. 10.00 i trwało do momentu zakończenia konkursów, czyli do godz. 19.00. rozmwiała Lidia Kulik |