

 | JEDYNKA / E-KURIER |  |
|
|
 | PODATEK |  |
|
|
 | EXTRA |  |
|
|
 | KALENDARIUM |  |
|
|
 | LISTA WYSYŁKOWA |  |
|
|
 | KURIER TOP 5 |  |
Najczęściej czytane Tematy Kuriera

Najlepiej oceniane artykuły z Kuriera przez Internautów

|
|
|
|  |  |

| 
Krapkowice
Casting do IdolaTrudno o idolaWkrótce ruszy kolejna, IV edycja 'Idola'. Castingi do tego programu odbywały się tym razem głównie w mniejszych miejscowościach. 1 września ekipa Polsatu zawitała do Krapkowic, by z tutejszych odmętów wyłowić - być może - następcę Alicji Janosz, Krzysztofa Zalewskiego czy Moniki Brodki.
 | Casting odbywał się w Krapkowickim Domu Kultury. Przed wejściem, jak i w środku widzimy już chętnych. Wbrew pozorom tłumów nie ma. Oprócz miejscowych jest kilka osób ze Zdzieszowic, z Łowkowic i innych podkrapkowickich miejscowości. Okazuje się, że więcej jest osób towarzyszących, niż chętnych do zaprezentowania swych umiejętności wokalnych. Tak jest w przypadku 17-letniego Wojtka Bocheńskiego z Otmętu, któremu kibicuje kilka osób. - Słucham głównie hip-hopu. Przedstawię utwór 'Skarby', który w oryginale wykonuje Liber. Ten kawałek mi po prostu najlepiej 'wchodzi'. Jak będę musiał zaprezentować coś jeszcze, to będzie problem - przyznał szczerze Wojtek. Punktualnie o godzinie 12.00 przed salą pojawia się Magda Karłowicz, specjalistka od public relations w 'Idolu'. To ona, wraz Agnieszką Saramowicz - kierowniczką produkcji programu - będzie przysłuchiwać się występom. Wbrew oczekiwaniom wielu, na castingu nie pojawiło się jury znane z telewizji. - Eee, nie ma nawet Zapendowskiej - marudzi tleniona blondyna. Magda Karłowicz udziela zebranym kilku rad. - Przede wszystkim żadnych utworów Dżemu, Anny Jantar i piosenek starszych niż 40 lat. Na zakazanej liście znalazły się jeszcze 'Teksański' i 'Zazdrość' zespołu Hey, 'Piosenka księżycowa' Anity Lipnickiej i 'Małgośka' Maryli Rodowicz. - Najlepiej mieć przygotowane po 3 utwory. Wolimy polskie piosenki. Dobrze by było, żebyście w ankiecie wpisali coś oryginalnego o sobie, coś co was wyróżnia, na przykład że ktoś skacze na bungie - doradza Magda Karłowicz. Niektórzy mają już problemy przy wypełnianiu ankiet. - A jak ja nie wiem, czyj jest ten utwór, to co mam wpisać? - pyta jedna z dziewczyn, która za chwilę stanie przed okiem kamery. - Wpisz cokolwiek, byle było - doradza ktoś życzliwie. Oprócz informacji o wykonywanym utworze, ważną częścią ankiety są pytania dotyczące własnej charakterystyki: 'Dlaczego powinniśmy Cię wybrać?', 'Kto jest Twoim Idolem?', 'Twoje największe osiągnięcie?'. Na drugiej stronie kwestionariusza trzeba się podpisać pod zgodą na publikowanie i rozpowszechnianie swojego wizerunku w mediach. Wreszcie czas rozpocząć przesłuchania. Na sali, oprócz ekipy realizującej materiał, mogą być obecni tylko przedstawiciele lokalnej prasy i pracownicy KDK. Musimy wyłączyć komórki, można robić zdjęcia, ale bez fleszy. Dźwiękowcowi przeszkadzają nawet nasze kroki. Niektórzy ściągają buty. Profesjonalne jury będzie oceniać dopiero nagrany materiał. Na pierwszy ogień idzie Chrupek z Otmętu. Jak podkreśla, chce mieć to już za sobą, bo spieszy się do pracy. Choć w okolicy jest bardziej znany jako miłośnik hip-hopu, prezentuje jeden z utworów zespołu Ich Troje. Zresztą już w ankiecie Chrupek wpisał, że Michał Wiśniewski jest jego idolem. - Facet wybił się z dna na sam szczyt - argumentuje mieszkaniec Otmętu. Przedstawicieli 'Idola' zainteresowała przede wszystkim osobowość Chrupka, który stwierdził, że może zaśpiewać praktycznie wszystko. - Od kilku lat sprzedaję płyty na targu, ale nie 'piraty' - wyjaśnił członkom komisji, którzy powątpiewali w legalność interesu. 'Herbata stygnie, zapada zmrok...'. Występ Joli został przerwany po kilku sekundach. To początek utworu 'Teksański' zespołu Hey. Twarze członków ekipy mówią wszystko, mieszanka rezygnacji z irytacją. W końcu Jola zaczyna refren 'Nie będę Julią' Bandy i Wandy. Jola ma głos jak dzwon. Ekipa prosi o coś jeszcze. Jola decyduje się na Bajm. Po sali rozlewa się 'Szklanka wody...', gdy nagle błyska flesz. To aparat jednej z przedstawicielek prasy. Operator kamery - Marek gromi naszą koleżankę wzrokiem. Bardziej dla postrachu, niż na poważnie, bo ogólnie Markowi dopisuje humor. Trudno się jednak dziwić. Operator kamery ma niezłą fuchę - na klatkę piersiową nakleja numery kolejnym kandydatom na Idola. W stosunku do dziewczyn, to zajęcie sprawia mu widoczną satysfakcję. Malwina wykonuje utwór 'Tyle słońca w całym mieście', zakazanej tutaj podobno, Anny Jantar. Jej występ zostaje przerwany... przez dźwięk komórki. Tym razem dzwonek wydobywa się z torebki Magdy Karłowicz, odpowiedzialnej za public relations programu. Sandra - siostra Malwiny, ma kłopoty z udowodnieniem, że skończyła 16 lat (w programie mogą wystąpić osoby w wieku 16-28 lat - przyp. red.). - Mama ma moją legitymację - tłumaczy Sandra. - No dobra, wierzymy Ci na słowo - ekipa nie jest zbyt dociekliwa. Sandra zaczyna od 'To nie ja' Edyty Górniak. - Możesz zaśpiewać coś innego, bo to jest trudna piosenka - prosi Magda Karłowicz. Sandra zaskakuje utworem 'W moim magicznym domku' Hanny Banaszak. - Znajdź sobie nauczyciela, który ukształtuje Twój głos - doradza Karłowicz młodej wokalistce. Ania z Łowkowic bardziej niż 'Tolerancją' Soyki zainteresowała wszystkich tym, że gra w piłkę nożną na pozycji pomocnika. Mija godzina przesłuchań. Kandydaci mają mało urozmaicony repertuar. Przeważają piosenki zespołu Łzy, na czele z nieśmiertelną 'Agnieszką'. Przy innym utworze tego zespołu, gdy pada zwrot '...i gwałcił nocami', ekipa wpada w euforię. To 'ulubiony' fragment operatora - Marka. Wielu przygotowało tylko jedną piosenkę. Proszeni o wykonanie czegoś jeszcze, mają poważny problem. Nie miał z tym problemu Artur, który przyszedł, zaśpiewał 'Wlazł kotek na płotek' i wyszedł. Po prostu założył się z kolegami, że tutaj wystąpi. No i udało się. Ale ekipa jakoś nie wygląda na zachwyconą. Uwagę zwraca występ Agnieszki z Odrowąża. - Chyba dobrze śpiewasz, skoro się porywasz na Celine Dion, zaprezentuj coś polskiego - proponuje Magda Karłowicz. Agnieszka śpiewa jeden z numerów Bajmu. To nie wystarcza. Na kolejną prośbę wybór pada na 'I will always love you' Whitney Houston. Ekipa nie jest do końca usatysfakcjonowana. Woleli coś polskiego, ale Aga słucha głównie wykonawców zagranicznych. - To jest trudna piosenka, lepiej tego nie śpiewaj - zwraca uwagę Magda Karłowicz, która wie, że na tej piosence potrafią się 'wyłożyć' najlepsi wokaliści. Poza talentem muzycznym, w tym programie liczy się też osobowość i wyjątkowość. Agnieszka bardzo dobrze posługuje się śląską gwarą. Choć speszona, wyraźnie zachęcana, demonstruje w końcu próbkę swoich możliwości. Tak jak wszyscy przed nią, Aga po swojej prezentacji też słyszy standardowe: 'Zadzwonimy do Ciebie w połowie października, albo i nie'.
 | W krapkowickim castingu wystąpiło w sumie 21 osób. To podobny wynik do wcześniejszych castingów, które odbyły się w Głogówku czy Głubczycach. Początkowo wydawało się, że w Krapkowicach wystąpi więcej kandydatów na 'przyszłych' Idoli. Ale część zrezygnowała, gdy dowiedziała się, że trzeba mieć przygotowane co najmniej dwa utwory. - Doświadczeniem trzech edycji mogę powiedzieć, że w Krapkowicach było słabiutko. Ewentualną szansę dostania się do następnego etapu ma moim zdaniem tylko jedna dziewczyna. Ale proszę nie pisać nazwiska, żeby potem nie było rozczarowania - zaznacza Magda Karłowicz. Prawdę pisząc, nasze zdanie niewiele się różni od tej opinii. Zgodnie z prośbą, nie publikujemy nazwiska, przede wszystkim, by nie zapeszyć. A naszej faworytce życzymy dostania się do kolejnego etapu. A jeśli nawet się nie uda, to nie ma co się zrażać, bo wierzymy, że ta dziewczyna nawet bez 'Idola' skazana jest na śpiewanie.
Artur Jackowski |
Do tego artykułu nie ma jeszcze
komentarzy.

| |
krapkowice
|
|
 | FORUM |  |
|
|
 | OCEŃ TEN ARTYKUŁ |  |
Możesz ocenić ten artykuł. Wybierz ocenę - czym wyższa tym lepsza.
1 2 3 4 5 6
 |
|
|
 | KURIER 65 |  |
|
|
|
|