KINOKrucjata Bournea (The Bourne Supremacy)Reżyseria: Paul Greengrass, obsada: Matt Damon, Franka Potente, Brian Cox, Julia Stiles, gatunek: sensacyjny, kraj: USA, rok produkcji: 2004, czas trwania: 120 min.
 | 'Krucjata Bourne `a' to sequel filmu, który odniósł wielki sukces przed paroma laty, w Polsce znany jako 'Tożsamość Bourne `a'.Wraz z wejściem na ekrany w 2002 roku filmu 'Tożsamość Bourne’a' widzowie na całym świecie mogli zajrzeć do świata - przedstawionej w książce Robera Ludluma postaci - Jasona Bourne’a, a jednocześnie delektować się trzymającym w napięciu thrillerem w nowym stylu. Przenosząc Bourne’a z książkowego świata zimnowojennej rzeczywistości do Europy po rozpadzie Muru Berlińskiego, twórcy filmu dokonali niewielkiego liftingu tej postaci, wprowadzając ją w nowe milenium. Był to stojący intelektualnie na wysokim poziomie film szpiegowski, który jednocześnie pokazywał osobę głównego bohatera i rozgrywającą się akcję w sposób niekonwencjonalny. Do takich niekonwencjonalnych chwytów należało już - choćby - samo obsadzenie Matta Damona w tytułowej roli Bourne’a, co z czasem okazało się być strzałem w dziesiątkę. Wykreowana przez niego postać nietradycyjnego bohatera akcji bardzo dobrze została odebrana przez widownię kinową na całym świecie, stąd też nie wydaje się zaskakujące, że producenci chcieli kontynuować jego historię. Jason Bourne podjął próbę odejścia od pewnego świata, który jednak nie chce pozostać w stosunku do niego neutralny. Siły, które wciągnęły go z powrotem w krąg superagentów i międzynarodowych rozgrywek, stawiają na jego drodze galerię znanych, ale również nowych twarzy, z których większość jest do niego nastawiona zdecydowanie nieprzyjaźnie. Akcja 'Krucjaty Bourne `a' rozpoczyna się dwa lata po wydarzeniach opowiedzianych w części pierwszej. U boku Bourne’a nadal jest Marie (w filmie, podobnie jak w poprzedniej części, w tej roli niemiecka aktorka Franka Potente) – jego źródło życzliwości i radości życia. To w dużej mierze dzięki niej Bourne akceptuje swoją przeszłość i stara się wyjść do normalnego życia. Bourne `owi i Marie przez dłuższy czas udaje się utrzymywać swoją anonimowość, żyjąc nieco na uboczu,gdzieś w Indiach licząc na to, że CIA o nich zapomniała... Jednak nękany koszmarami z przeszłości, której nadal nie jest w stanie w pełni zrozumieć, Bourne nigdzie nie może dłużej zagrzać miejsca. Przenosi się zatem z jednego miasta do drugiego, w swoim mniemaniu starając się być zawsze o krok przed zagrożeniem, jakie w jego głowie budzi każde niewytłumaczalne, podejrzane spojrzenie, każdy tajemniczy telefon. Kiedy zatem pewnego dnia w sennym miasteczku, będącym kolejnym przystankiem Bourne’a i Marie pojawia się podejrzany osobnik, nie pozostaje im nic innego, jak tylko uciekać. Kiedy ginie jeden z pracowników agencji, a o zabójstwo zostaje oskarżony Bourn `e, były agent programu Treadstone (tajna, obecnie rozwiązaną organizacja, która wykreowała zastępy zimnych, bezwzględnych profesjonalnych zabójców) znowu staje się dla agencji wrogiem numer jeden. Żeby ocalić życie, pomścić bliską mu osobę oraz udowodnić swoją niewinność, Jason Bourne po raz kolejny będzie musiał przeistoczyć się bezlitosnego zabójcę. Jak się okazuje, nie jest tak łatwo zerwać ze swoją przeszłością... 'Krucjata Bourne `a' to przykład mocnego kina sensacyjnego, które niestety zostało nieco ograniczone w odbiorze przez reżyserską ambicję. Gdyby Greengrass zdecydował się na tradycyjne prowadzenie kamery, z użyciem statywów i zastosowaniem dłuższych ujęć, wyszedłby z tego solidny film, mogący spodobać się prawie każdemu. Niestety, reżyser zastosował tu efekt wykorzystany już wcześniej przez siebie w 'Krwawej niedzieli', traktującej o zamieszkach w Belfaście, nakręcony na zasadzie dokumentu. Wiecznie trzęsąca się kamera i chaotyczny montaż znacznie utrudniają odbiór, a częste jednosekundowe ujecia mogą szybko zmęczyć widza. Nieżyjący już Robert Ludlum we wszystkich wywiadach podkreślał, że uważa się za 'opowiadacza', którego zadaniem jest dostarczanie czytelnikom ciekawych opowieści i trzeba przyznać, że z tego zadania wywiązywał się znakomicie. Na początku lat `90 Ludlum był najpoczytniejszym pisarzem w Polsce, a jego powieści rozchodziły się w największych nakładach. Film polecam przede wzystkim fanom twórczości Roberta Ludluma, choć ci od razu spostrzegą, że 'Krucjata Bourne `a' ma niewiele wspólnego z powieściowym oryginałem. Podobnie jak przy 'Tożsamości Bourne `a' akcję uwspółcześniono i - choć w napisach widnieje informacja, iż film powstał na podstawie książki Ludluma, to jednak jest to ekranizacja bardzo, ale to bardzo swobodna.
Bogumił Bardzik |