KRAPKOWICE.net
wtorek, 2 grudnia 2008    Balbiny, Ksawerego, Pauliny    / °Cpogoda07:28 wschód/zachód słońca15:49
TYGODNIK KURIER
KURIER TV
TANIE ROZMOWY
INFORMATOR
OGŁOSZENIA
EXTRA
AKTUALNOŚCI
PRACA
KAMERY
ROZRYWKA
FORUM
 CZAT
GSM
INFO
 
startuj z portalem dodaj do ulubionych|    Wirtualne KRAPKOWICE   ||   Street of Race - forum dla automaniaków    | wydrukuj stronę

R       E       K       L       A       M       A

KRAPKOWICE.net » Kurier » Nr 66 (14.09.2004)
KURIER: AKTUALNY NUMER REDAKCJA / STOPKA REKLAMA ARCHIWUM MULTIMEDIA "Moje Miasto"
Z ostatniej chwili
Temat Kuriera Kurier Raport Kuriera Powiat Opinie Ekologia Interwencje, listy do redakcji Felieton Graffitti Więcej działów...


JEDYNKA / E-KURIER

 « 66 (66)  » 


 » ZOBACZ NUMER

 » PDF JEDYNKA

PDF CAŁA GAZETA

Dostęp do artykułów
w Portalu i cała gazeta
w PDF-ie za 1 SMS-a!

Od teraz jeszcze taniej przy płatności on-line!

Płatność kartą lub przelewem
(także z zagranicy)

PODATEK
EXTRA
Street Of Race 3
Festyn Koksowników 2006
Dni Krapkowic 2006
15 lat Klubu Tańca Siera
Malwina Ratajczak - Miss Polonia
KALENDARIUM
LISTA WYSYŁKOWA
Jeżeli chcesz otrzymywać najnowsze informacje z Ziemi Krapkowickiej i Portalu prosto do Twojej skrzynki pocztowej wpisz poniżej swój adres e-mail



KURIER TOP 5
Najczęściej czytane
Tematy Kuriera


Krapkowiczanka najpiękniejszą Polką!
Do woja marsz!
Dam pracę, szukam pracy
Tragedia na żwirowni
Skandal z Miss Polonia

Najlepiej oceniane
artykuły z Kuriera
przez Internautów


Utrudniona przeprawa
Unia dofinansuje
Na nerwicę najlepsza impreza
Dobra zmierza ku lepszemu
Dłużnicy pod kontrolą

Strona wyróżniona przez Katalog Ciekawych Stron


Opowiadanie Kuriera

Fabryka snów

Tom usadowił się wygodnie w fotelu. Przed nim na dębowym stole leżała księga. Położył na niej dłonie. Wydawała mu się bardzo stara. Bał się, że w każdej chwili - przez jego nieuwagę - może się rozpaść. Jednak gruba, skórzana oprawa trzymała ja w całości. Czuł, że była zapisana w niej cała historia człowieka.Wziął jeden głęboki wdech. Potem drugi i w końcu postanowił ją otworzyć. Spojrzał na jej zżółknięte karty. Były puste. To znaczy, zdawały się tylko puste, ale tak naprawdę każda strona książki została już dawno zapisana. Tylko Tom był w stanie dostrzec w niej umieszczone słowa i jedynie on potrafił odczytać zapisaną treść. Co najważniejsze, wiedział, co ma dalej z tymi informacjami zrobić.
Zaczął czytać. Kiedy przesuwał palcem po czystych kartach księgi, ujawniały mu się powoli wszystkie litery. „Litery tworzyły słowa. Zaś słowa tworzyły zdania, a zdania tworzyły treść” - Tak mawiał przed laty jego Stwórca.
Co było treścią tej księgi? Sny.
Celem Toma było czytanie snów, aby móc później przekazać te wizje wszystkim ludziom, gdy ci spali. To od niego zależało, kto o czym będzie danej nocy śnić. To on dawał im tego rodzaju marzenia. Chodź oczywiście Tom sam ich nie tworzył. On je tylko odczytywał za pomocą księgi. Następnie zapamiętywał je, a potem rozdawał innym. Księgę czytał przed swoim snem, a gdy ją kończył - zasypiał. W tym czasie, razem z nim zasypiała cała ludzkość. Wtedy to następował cały proces przekazywania tych myśli, czy jak kto woli - marzeń z księgi Stwórcy.
Sny, niczym podłużne fale wydobywały się z głowy Toma, a później rozprzestrzeniały się po całym świecie. Gdy na ich drodze znalazł się człowiek, wtedy to przebijały się bezboleśnie przez ciało i kierowały się w stronę jego mózgu. Śpiący zaczął nareszcie śnić. Ukazywały mu się przedziwne i nieprawdopodobne miejsca, w których jeszcze nie był. Widział to, czego nie potrafił opisać. Zachowywał się w trudno wytłumaczalny - dla niego samego - sposób. Wszystko wokół było dziwne i nierealne. Dla ludzi, jak i dla Toma było to niesamowite doznanie.
Trudne stało przed Tomem zadanie. On nie był człowiekiem. Był jedynie robotem, który starał się nie tylko naśladować ludzi, ale stać się jednym z nich. Wiedział jedynie, że został stworzony przez człowieka, którego nazywał Stwórcą. Na początku Tom naprawiał razem z nim inne roboty. Całymi dniami przesiadywał w pracowni Stwórcy i bez ani jednej chwili wytchnienia, reperował zniszczone maszyny. Potem, po Wielkiej Wojnie wszystko się zmieniło. Komputery zaczęły uczyć człowieka człowieczeństwa. Roboty stały się mentorami ludzkości. Rodowici mieszkańcy Ziemi zbudowani z krwi i kości nie byli w stanie sami odbudować swojej cywilizacji, a co dopiero - całego świata.
Człowiek nie umie wytłumaczyć sobie, co się stało z poprzednim światem. Nie potrafi nawet pojąć, iż kiedyś nim rządził i sam nauczał roboty. Trudno mu zrozumieć, że jest istotą posiadającą wolną wole, tożsamość i umiejętność samodoskonalenia się. Nie jest w stanie zachwycać się muzyką wybitnych artystów z zamierzchłych czasów, czy nawet dokonywać prostych wyborów. Nie potrafi ustalić, jaki lubi smak lodów, kolor oczu czy porę roku. Człowiek zaczął przypominać widelec, młot, koło - czyli zwykły przedmiot pozbawiony duszy.
Maszyny postanowiły to zmienić. Choć wiedziały, iż same nie są doskonałe, iż są jedynie sztuczną inteligencją, obiecały sobie, że pomogą ludziom w odbudowaniu ich cywilizacji. Im dłużej przebywały w towarzystwie ludzi i ich nauczały, tym bardziej człowiek przypominał człowieka. Niestety, było to dla nich trudne i czasochłonne. Roboty także się zmieniały. Czuły to. Wiedziały, że po wyleczeniu ludzi z ich obecnego stanu, one same będą już całkiem inne. Staną się bardziej ludzkie.
Tom przypominał sobie, jak niedawno widział uczących się ludzi. Siedzieli oni na podłodze w wielkiej sali. Przed nimi został umieszczony ogromny monitor, z którego wydobywały się przeróżne dźwięki i obrazy. Powinny one pieścić ludzkie oczy i uszy, ale człowiek znajdujący się w pomieszczeniu nawet nie drgnął. Nie zrobiło to na nim nawet najmniejszego wrażenia. Starania robotów były bezsensowne. Zaczęły one tracić nadzieję w to, że ludzi da się odnowić. Ku ich zdziwieniu, to one delektowały się muzyką Bacha i promieniami zachodzącego słońca. Nie były w stanie pojąć, że ich ciało pełne śrub, świecących diod, kabelków i metalu posiada jeszcze na dodatek prawdziwą dusze.
Stwórca rozkazał Tomowi by ten, co wieczór czytał starą księgę. Maszyna na początku nie wiedziała, że były w niej zapisane ludzkie sny sprzed Wielkiej Wojny. Konstruktor nie uświadomił robota również o tym, iż jest on niczym nadajnik, który przekazuje wszystkim informacje. Dopiero po śmierci Stwórcy Tom zrozumiał, że ludzie śnią te sny, które czyta im z książki. Zdziwiła go także wiadomość od innych inteligentnych maszyn, które powiadomiły go, że nocami mają dziwne spięcia i zwarcia. Opowiadają Tomowi, że ukazują im się nieoczekiwane i nie zaprogramowane przez nikogo hologramy. Obrazy te przypominają im filmy, puszczane przez nich dla ludzi, w czasie dni nauczania. Roboty uważają to za błąd w ich oprogramowaniu, który ujawnia się po latach i niszczy ich system. Smucą się tym, że nie będą już nawet w wstanie pomóc człowiekowi, gdyż one same zaczynają się powoli psuć.
Jednak Tom miał inne, co do tego zdanie. Uważał, iż roboty także odbierały te sny. Przez to zaczynały one przekształcać się w człowieka. Nie wiedział, czy ma się radować z tego powodu czy nie. Czy cieszyć się z tego, iż roboty nareszcie nie były już tylko sztuczną inteligencją, ale czymś więcej? Czy może powinien być w żałobie dlatego, iż ludzie utracili swe dusze? On i inne maszyny nie potrafił odpowiedzieć na te pytania.
Tom doczytał ostatnie zdanie z księgi Stwórcy. W tym samym momencie coś nagle szturchnęło go o nogę. Bez zastanowienia popatrzył się pod stół i w tedy na jego twarzy pojawił się szeroki uśmiech. Dostrzegł małego rudego kota, który chciał wskoczyć mu na kolana. Robot wyprostował się i zamknął księgę. Następnie odłożył ja na jej honorowe miejsce - na dębowy stół. Powoli wstał z fotela, na którym przed laty przesiadywał jego konstruktor. Wziął kota na ręce i delikatnie głaskał go po grzbiecie. Zwierzak zaczął radośnie machać ogonem i mruczeć do swojego pana.
- Chodź Mruczek. Czas już spać. - Maszyna z sercem powiedziała do kota i pozostawiła w samotności księgę Stwórcy w blasku Księżyca.

Marek Niewiadomski


K O M E N T A R Z E
Do tego artykułu nie ma jeszcze komentarzy.

DODAJ KOMENTARZ! Twój będzie pierwszy.
wróć do Kuriera nr 66


FORUM
DODAJ KOMENTARZ! Twój będzie pierwszy!
OCEŃ TEN ARTYKUŁ
Możesz ocenić ten artykuł.
Wybierz ocenę
- czym wyższa tym lepsza.

 1   2   3   4   5   6 
KURIER 66
RAPORT KURIERAzwiń dział
FELIETONzwiń dział
SPORTzwiń dział
K.S. Otmęt gra nadal

W górę o trzy

Z charakterem na wyjazdach





AKTUALNY NUMER REDAKCJA / STOPKA REKLAMA ARCHIWUM MULTIMEDIA "Moje Miasto"
Z ostatniej chwili
Temat Kuriera Kurier Raport Kuriera Powiat Opinie Ekologia Interwencje, listy do redakcji Felieton Graffitti Więcej działów...

 POLECAMY LOKALNE FIRMY »» ZOBACZ REKLAMĘ » TEXTBOX
 

Wszelkie materiały zamieszczone w Portalu są prawnie chronione.
Kopiowanie w jakiejkolwiek formie bez zezwolenia zabronione.

© 2004 by SONIK & SONIK / KURIER Wszelkie prawa zastrzeżone.
 
KONTAKT:
portal@krapkowice.net