

 | JEDYNKA / E-KURIER |  |
|
|
 | PODATEK |  |
|
|
 | EXTRA |  |
|
|
 | KALENDARIUM |  |
|
|
 | LISTA WYSYŁKOWA |  |
|
|
 | KURIER TOP 5 |  |
Najczęściej czytane Tematy Kuriera

Najlepiej oceniane artykuły z Kuriera przez Internautów

|
|
|
|  |  |

| 
Krapkowice
Problemy z gazemKogo stać na gaz?Os. Powstańców Śląskich, ul. Żeromskiego oraz nowa część osiedla przy ul. Wyzwolenia – to rejony, w których do dnia dzisiejszego nie ma gazu. Nie wszyscy jednak chcą skorzystać z możliwości przyłączenia do sieci. Jak poinformował nas Henryk Wróbel z Zakładu Gazowniczego w Krapkowicach praktycznie w każdym z tych rejonów istnieje możliwość podłączenia gazu. To jednak kwestia, po pierwsze kosztów, a po drugie samych mieszkańców, którzy w praktyce wcale nie są, aż tak bardzo zainteresowani tym tematem.Na os. Powstańców Śl. istnieje możliwość podłączenia gazu od strony ul. Prudnickiej oraz od strony os. 1000-lecia, gdzie sieć już istnieje. Nie ma jedynie przyłączy do poszczególnych budynków. Również w nowej części osiedla przy ul. Wyzwolenia wystarczy jedynie przedłużyć istniejącą już instalację. Natomiast w okolicach ul. Żeromskiego, na terenie nowego osiedla domków jednorodzinnych sprawa jest bardziej skomplikowana. Tam potrzebna jest budowa praktycznie całej sieci gazowej oraz stacji redukcyjnej. Istotne jest jednak to, że większość klientów z tego terenu stanowią odbiorcy indywidualni, którzy decydując się na podłączenie gazu nie muszą liczyć się ze zdaniem sąsiadów. Jak się bowiem okazuje, to co dla jednych niezbędne i o co walczą, dla drugich stanowi coś, bez czego mogą się spokojnie obejść. Tym bardziej, że wszystko kosztuje. Niecałe dwa miesiące temu przedstawiciele Zakładu Gazowniczego w Krapkowicach prowadzili rozmowy z lokatorami starając się zorientować ile osób zdecyduje się na podłączenie sieci gazowej. Na prawie 60 rodzin mieszkających 'na powstańców' do ZG wróciło jedynie 20 wniosków, w których lokatorzy deklarowali chęć korzystania z przyłącza gazowego. Dlaczego większość mieszkańców os. Powstańców Śl. nie jest zainteresowana podłączeniem gazu? Duża grupa, to emeryci, których na to po prostu nie stać. – Ocena kosztów ogrzewania węglem, elektrycznością lub gazem wypada zdecydowanie na korzyść opalania węglem – mówi jedna z mieszkanek bloku nr 9. Cena przyłącza jest uzależniona od długości i średnicy rury oraz terenu, przez który ma zostać przeprowadzone. – W przybliżeniu to ok. 1200-1500 zł. W przypadku bloków – im więcej zainteresowanych przyłączeniem tym mniejszy koszt - oblicza Wróbel. Dodatkowym problem, którego obawiają się niektórzy mieszkańcy osiedla, to bezpieczne użytkowanie przyłącza gazowego. – Część mieszkań jest opalana węglem. W piwnicach znajdują się więc piece węglowe. To w połączeniu z gazem może stanowić swoistą mieszankę wybuchową – mówi Maciej Pasieka, mieszkaniec 'dwójki'. Zdecydowanym argumentem przemawiającym na korzyść gazu jest jego mniejsza szkodliwość ekologiczna oraz wygoda w użytkowaniu. Za wygodę trzeba jednak płacić, a niestety ekologia nie do wszystkich jeszcze przemawia. Tym bardziej, że przynajmniej narazie widmo kar jest dalekie, bo jak poinformowała nas Roksana Kosacka z powiatowego Wydziału Ochrony Środowiska, Krapkowice nie przekraczają obowiazujących norm zanieczyszczenia powietrza. – Dwadzieścia rodzin, to zdecydowanie za mało, aby koszty tego przedsięwzięcia się zwróciły. Czekamy na większe zainteresowanie ze strony mieszkańców, tak aby inwestycja się opłacała – powiedział Henryk Wróbel, pracownik ZG. Zakład Gazowniczy chciałby również, aby miasto partycypowało w kosztach. Interes w gazyfikacji gminy Krapkowice widzi natomiast wrocławska firma 'Gaz i Energia', która na mocy zawartego w czerwcu br. porozumienia opracowuje kosztorys założenia i rozbudowy sieci gazowej. Jak wynika ze wstępnych rozmów firma całkowicie pokrywałaby koszty zarówno fazy projektowej, jak i wykonania inwestycji. W założeniu cena gazu sprzedawanego przez wrocławską firmę ma być konkurencyjna w stosunku do gazu oferowanego przez ZG. Do końca tego roku kosztorys i ocena rentowności ma zostać przedstawiona krapkowickim radnym. Jeżeli projekt zostanie zaakceptowany zawarte zostaną kolejne umowy. Zakład Gazowniczy nie obawia się konkurencji z tej strony. Tym bardziej, że budowa zupełnie nowej sieci gazowej na pewno nie jest kwestią kilku miesięcy. Dla nas, przeciętnych odbiorców gazu optymistycznym akcentem powinen być jednak fakt, że na naszym rynku pojawia się coraz więcej konkurencyjnych firm, łamiących państwowy monopol. Roman Godlewski, Lidia Kulik |
Do tego artykułu nie ma jeszcze
komentarzy.

| |
krapkowice
|
|
 | FORUM |  |
|
|
 | OCEŃ TEN ARTYKUŁ |  |
Możesz ocenić ten artykuł. Wybierz ocenę - czym wyższa tym lepsza.
1 2 3 4 5 6
 |
|
|
 | KURIER 8 |  |
|
|
|
|