KRAPKOWICE.net
czwartek, 21 sierpnia 2008    Franciszka, Kazimiery, Ruty    / °Cpogoda05:47 wschód/zachód słońca19:58
TYGODNIK KURIER
KURIER TV
TANIE ROZMOWY
INFORMATOR
OGŁOSZENIA
EXTRA
AKTUALNOŚCI
PRACA
KAMERY
ROZRYWKA
FORUM
 CZAT
GSM
INFO
 
startuj z portalem dodaj do ulubionych|    Wirtualne KRAPKOWICE   ||   Street of Race - forum dla automaniaków    | wydrukuj stronę

R       E       K       L       A       M       A

KRAPKOWICE.net » Kurier » Nr 66 (14.09.2004)
KURIER: AKTUALNY NUMER REDAKCJA / STOPKA REKLAMA ARCHIWUM MULTIMEDIA "Moje Miasto"
Z ostatniej chwili
Temat Kuriera Kurier Raport Kuriera Powiat Opinie Ekologia Interwencje, listy do redakcji Felieton Graffitti Więcej działów...


JEDYNKA / E-KURIER

 « 66 (66)  » 


 » ZOBACZ NUMER

 » PDF JEDYNKA

PDF CAŁA GAZETA

Dostęp do artykułów
w Portalu i cała gazeta
w PDF-ie za 1 SMS-a!

Od teraz jeszcze taniej przy płatności on-line!

Płatność kartą lub przelewem
(także z zagranicy)

PODATEK
EXTRA
Street Of Race 3
Festyn Koksowników 2006
Dni Krapkowic 2006
15 lat Klubu Tańca Siera
Malwina Ratajczak - Miss Polonia
KALENDARIUM
LISTA WYSYŁKOWA
Jeżeli chcesz otrzymywać najnowsze informacje z Ziemi Krapkowickiej i Portalu prosto do Twojej skrzynki pocztowej wpisz poniżej swój adres e-mail



KURIER TOP 5
Najczęściej czytane
Tematy Kuriera


Krapkowiczanka najpiękniejszą Polką!
Do woja marsz!
Dam pracę, szukam pracy
Tragedia na żwirowni
Skandal z Miss Polonia

Najlepiej oceniane
artykuły z Kuriera
przez Internautów


Utrudniona przeprawa
Unia dofinansuje
Biznesmeni walczą ze stresem
Siedmiu wspaniałych
Starosta nie ma racji

Strona wyróżniona przez Katalog Ciekawych Stron


Graffitti

A co nowego w komiksie?

Drapieżcy tom 4
Dufaux postarał się, by zakończenie cyklu nie było sztampowe i banalne. Zdecydowanie mu to wyszło. I mam nadzieję, że to naprawdę koniec, bo takie zamknięcie opowieści jest bardzo dobre. Chociaż akcja jest jak zwykle szybka i przekazana z dużym rozmachem, to w komiksie dość dużo się dzieje. W sumie fabuła została sprowadzona prawie wyłącznie do walki (i seksu), ale to nawet lepiej - strzępki przeszłości wszystkich kluczowych postaci zostały już pokazane w poprzednich odcinkach, o wszystkich wiemy to, co wiedzieć powinniśmy.


Dufaux bezbłędnie wyważył akcję, celnie przenosząc ją z miejsca na miejsce, a jeszcze lepiej poradził sobie z pokazaniem tych przejść Marini - nawiązania graficzne w układach kadrów oraz pozornie połączone wypowiedzi powodują, że komiks czyta się niezwykle płynnie. Znakomite, pomysłowe kadrowanie, żywe, przerysowane nieco postacie, bardzo dobry, przemyślany kolor. Marini ani na moment nie daje nam zapomnieć, że jest niekwestionowanym mistrzem komiksowej ilustracji.

Nie obyło się jednak bez drobnych zgrzytów. W warstwie rysunkowej wadzą nieudane portrety osób starszych, zniszczonych. Z kolei dialogi są momentami nieco zbyt pompatyczne, a przez to jakby banalne. Zakończenie, poza nutą w zasadzie spodziewanego patosu, jest też nieco przegadane. Generalnie jednak jest to wysokiej klasy komiks akcji.


Achtung Zelig! Druga wojna
To niesamowite. 'Achtung Zelig!' nie okazał się poważnym, smutnym komiksem, chociaż na taki się zapowiadał. Okazał się niezwykłą, piękną baśnią. Oto, co zrobił umysł dziecka z okrucieństwem wojny.

O 'Zeligu' można napisać obszerne opracowanie, śledząc wszelkie nawiązania i niuanse. Jednak można spojrzeć na niego z zupełnie odmiennej perspektywy. Zamiast doszukiwać się pozostawionych przez autorów śladów, można spojrzeć na niego okiem dziecka. Takiego samego dziecka jak to, które historię tę przeżyło. Wszystko tu jest poplątane. Na czele niemieckich żołnierzy stoi krasnoludek, na którego czerwonej czapeczce wyrysowane są swastyki (w czerni i bieli wygląda on co prawda bardziej na maga-karzełka, ale kolor czapeczki zdradził mi Gawronkiewicz), polscy partyzanci przebrani są niczym superbohaterowie w stroje kotów, a główni bohaterowie - Zelig i Zeliga ojciec wyglądają jak żaba i Alien. Normalnie wyglądają tu jedynie żołnierze, chociaż ich zachowanie również nie pasuje do stereotypu. Co prawda główni bohaterowie są Żydami, ale nagle okazuje się, że Niemcy wolą łapać polskie koty.


Dzięki obraniu na narratora Zeliga juniora komiks ten jest tak wyjątkowy, tak niesamowity. Zresztą dziecko nie pamięta tylko rzeczy miłe, bo w jednym momencie ojciec na niego krzyczy, w innym krzyczy krasnoludek, jeszcze gdzieś indziej odbywa się bitwa, a do tego mały zdaje sobie doskonale sprawę z jego i ojca wyobcowania, z ich odrzucenia przez społeczeństwo.

Ilustracje w 'Zeligu' są po prostu mistrzowskie. Mnóstwo świetnych, wypracowanych kadrów z realistycznymi postaciami, pojazdami i krajobrazem, ale jednocześnie kilka wykonanych jakby dziecięcą ręką albo bardziej swobodnych, nieco odjechanych. Jeden z rysunków wygląda jak plansza gry strategicznej, inna jak schemat z podręcznika. Mieszanka jest bardzo przemyślana, kreska zróżnicowana, ciekawe kadrowanie. W rysunkach widać rozmach połączony z ogromną dyscypliną. Ten album jest po prostu piękny i chciałbym go oglądać całymi godzinami.

Born część 1
W pewnym momencie ktoś wpadł na pomysł, że Punisher nie mógł się wziąć z powietrza. Jedno wydarzenie, bez względu na to, jak bardzo dramatyczne, nie mogło całkowicie odmienić Franka Castle. On już wcześniej musiał być bezwzględnym, psychopatycznym mordercą - w Wietnamie. Garth Ennis pokazał to w mini-serii 'Born'.

Castle jest kapitanem. Kocha wojnę i wie jak unikać pułapek, wie jak chronić swoich żołnierzy. Niestety dla Franka wojna niechybnie się kończy, ale Castle ma jeszcze pomysły, jak chociaż trochę ją przedłużyć.

Jedna krwawa akcja, inspekcja generała i to koniec pierwszego odcinka. Owa akcja jest owszem widowiskowa, i to jeszcze bardziej, niż wcześniejsza katastrofa lotnicza. Rysownik chętnie rysuje wnętrzności rozstrzeliwanych żołnierzy. Również inspekcja kończy się pomysłowo. Jednak to za mało, żeby jakoś szczególnie zachwycać się tym zeszytem.

Epoka brązu tom 1: Tysiąc okrętów
Eric Shanower podjął się imponującego zadania. Postanowił narysować dokładnie całą wojnę trojańską, od samego początku do samego końca. Zaplanował, że zmieści się w siedmiu tomach. Biorąc pod uwagę, że jeden tom liczy prawie 200 stron, robi to wrażenie. Biorąc dodatkowo pod uwagę dużą gęstość fabuły, fakt, że przez te pierwsze 200 stron dzieje się niezwykle dużo, wrażenie jest jeszcze większe. Oczywiście niejeden miał wielkie chęci a efekt był mizerny. Ale Shanower ma nie tylko chęci. On już zdążył udowodnić, że jest w stanie to zadanie udźwignąć. Po lekturze pierwszego tomu jestem dla niego pełen szacunku.

Komiks czyta się świetnie. Jest tu co prawda dziesiątki postaci i czasami trudno się połapać w obfitości wątków pobocznych, ale komiks dzięki temu, że jest tak rozbudowany, dzięki sensownie skrojonym dialogom ani na moment nie staje się nudny. Nie ma tu jakiegoś jednego głównego bohatera - wiele osób w tym czy innym miejscu wysuwa się na pierwszy plan by odegrać swą rolę. Czy to Odys, który służy mądrymi radami, czy Tetyda, która próbując oddalić śmierć od Achillesa ukrywa go wśród córek Likomedesa. Nawet nieobecność uosobionych bogów jest tu dobrze rozwiązana - mamy zamiast nich mnogość przepowiedni i snów przedstawianych bezpośrednio przez poszczególnych bohaterów, takich jak Priam czy wspomniana już Tetyda. Czytając komiks można odnieść wrażenie, że Shanower starał się zawrzeć w nim każdy wątek, jaki tylko mógł, a z drugiej strony starał się nie znużyć czytelnika, stosując zręczne skróty i przeskoki w fabule, gdzie tylko uznał to za stosowne.

Znakomite przygotowanie Shanowera widać również w rysunkach. Stroje, budynki, statki, broń, a nawet krajobraz - wszystko wygląda przekonująco i oddaje ducha epoki. Ilustracje są bardzo realistyczne i dopracowane, twarze bohaterów doskonale oddają emocje. Po prostu rzetelne, dopieszczone rysunki. Brak kolorów tylko dodaje temu komiksowi uroku. Również narysowana w karykaturalnej konwencji krótka wstawka o Heraklesie świetnie pasuje do tej budowanej z żelazną konsekwencją historii o epoce brązu.


(PAW)


K O M E N T A R Z E
Do tego artykułu nie ma jeszcze komentarzy.

DODAJ KOMENTARZ! Twój będzie pierwszy.
wróć do Kuriera nr 66


FORUM
DODAJ KOMENTARZ! Twój będzie pierwszy!
OCEŃ TEN ARTYKUŁ
Możesz ocenić ten artykuł.
Wybierz ocenę
- czym wyższa tym lepsza.

 1   2   3   4   5   6 
KURIER 66
RAPORT KURIERAzwiń dział
FELIETONzwiń dział
SPORTzwiń dział
W górę o trzy

K.S. Otmęt gra nadal

Z charakterem na wyjazdach





AKTUALNY NUMER REDAKCJA / STOPKA REKLAMA ARCHIWUM MULTIMEDIA "Moje Miasto"
Z ostatniej chwili
Temat Kuriera Kurier Raport Kuriera Powiat Opinie Ekologia Interwencje, listy do redakcji Felieton Graffitti Więcej działów...

 POLECAMY LOKALNE FIRMY »» ZOBACZ REKLAMĘ » TEXTBOX
 

Wszelkie materiały zamieszczone w Portalu są prawnie chronione.
Kopiowanie w jakiejkolwiek formie bez zezwolenia zabronione.

© 2004 by SONIK & SONIK / KURIER Wszelkie prawa zastrzeżone.
 
KONTAKT:
portal@krapkowice.net