

 | JEDYNKA / E-KURIER |  |
|
|
 | PODATEK |  |
|
|
 | EXTRA |  |
|
|
 | KALENDARIUM |  |
|
|
 | LISTA WYSYŁKOWA |  |
|
|
 | KURIER TOP 5 |  |
Najczęściej czytane Tematy Kuriera

Najlepiej oceniane artykuły z Kuriera przez Internautów

|
|
|
|  |  |

| 
Krapkowice
Kolejny wypadekStuknął i zniknąłPięć osób i trzy samochody uczestniczyły w kolejnym już w tym miesiącu wypadku, jaki miał miejsce na tzw. obwodnicy. – To seicento przeleciało nam po prostu przed maską i zanim wylądowało w rowie jeszcze nas zdążyło zahaczyć - relacjonował kierowca mercedesa 190, pokazując uszkodzony bok samochodu. Mężczyzna był jedną z pięciu osób biorących udział w wypadku, jaki miał miejsce we wtorek (22 lipca) na drodze nr 45, w pobliżu skrzyżowania z drogą na Gwoździce.Kilka minut wcześniej mercedes z trzema osobami podążał w stronę Opola. Kierowca już z daleka widział złote seicento, jadące w stronę Krapkowic. Tuż za nim z bardzo dużą prędkością jechał srebrny volkswagen passat, użytkowany przez firmę z Opola.– Nie wiem co się stało. Nie patrzyłem akurat w tamtą stronę. Widziałem tylko jak passat uderza w seicento z tyłu. Potem wszystko potoczyło się bardzo szybko. Seicento zaczęło hamować. Samochód wpadł w poślizg i obrócił się tyłem do kierunku jazdy. Potem 'przeleciał' na przeciwną stronę jezdni i pędził w moim kierunku – mówi kierowca mercedesa.W efekcie zderzenia w rowach, po przeciwnych stronach jezdni, znalazło się i seicento i passat. Ponieważ 33-letnia mieszkanka Krapkowic kierująca seicento wymagała pomocy, nikt z pasażerów mercedesa nie zwracał specjalnej uwagi na sprawcę wypadku. Ten z samochodu wysiadł o własnych siłach i - jak później się okazało - po zamknięciu samochodu, nie zatrzymywany przez nikogo... poszedł sobie. Pies tropiący, który został przywieziony na miejsce zdarzenia, doprowadził policjantów jedynie kilkanaście metrów od miejsca wypadku i zgubił trop.Poszukiwania sprawcy zakończyły się dopiero następnego dnia. W chwili zamykania tego numeru Kuriera wiadomo było, że jest mieszkańcem Opola i pracownikiem jednej z opolskich firm. Jak tłumaczył policjantom uciekł, bo był w szoku.Pasażerka seicento po obserwacji w krapkowickim szpitalu jeszcze tego samego dnia znalazła się w domu. (EL) |
Do tego artykułu nie ma jeszcze
komentarzy.

| |
krapkowice
|
|
 | FORUM |  |
|
|
 | OCEŃ TEN ARTYKUŁ |  |
Możesz ocenić ten artykuł. Wybierz ocenę - czym wyższa tym lepsza.
1 2 3 4 5 6
 |
|
|
 | KURIER 8 |  |
|
|
|
|