Kórnica
Dożynki miejsko - gminneŚwięto rolnikówW zeszłą niedzielę w Kórnicy obchodzone były miejsko - gminne dożynki. Święto rolników rozpoczęło się uroczystą Mszą Dożynkową w Kościele p.w. Św. Fabiana i Sebastiana, podczas której wszyscy ci, którzy pracują na roli dziękowali za - bardzo obfite w tym roku - plony.
Po południu - marszem radosnego korowodu dożynkowego, który obserwowali naprawdę licznie zgromadzeni mieszkańcy - nie tylko Kórnicy, ale i innych wiosek naszego powiatu - rozpoczęła się zabawa.Z zaproszenia na tegoroczne dożynki miejsko-gminne skorzystali: Ryszard Donitza - Wiceprzewodniczący Sejmiku Województwa Opolskiego, A. Kasiura - członek Zarządu Województwa Opolskiego, H. Kroll, poseł. Byli także przedstawiciele naszej gminy; dwóch starostów: A. Macha i H. Niepala, burmistrzowie: P. Solloch i R. Haraf, Sekretarz Urzędu Miasta i Gminy, M. Kożuch, Przewodniczący Rady Miejskiej - A. Kulpa, wójt Strzeleczek - B. Kurpiela oraz burmistrz Gogolina - Krzysztof Długosz. Nie zabrakło także proboszcza - Józefa Niedzieli. Tradycyjnie, na początku odbyło się 'misterium chleba', podczas którego starostowie tegorocznych dożynek - Kornelia Piela i Rudolf Janocha, przekazali owoc pracy rolników - chleb - na ręce burmistrza, który obiecał, że zrobi wszystko, by ten 'gminny chleb' dzielić wszystkim sprawiedliwie. Burmistrz gorąco podziękował rolnikom, za ich trudy, podkreślając, że gdyby nie oni i ich praca, chleba by nie było.Dużym zainteresowaniem cieszyły się dożynkowe korony. - Wszystkie są bardzo ładne, nie umiemy wybrać najładniejszej... Piękne! I tyle ciężkiej pracy - mówiły panie z Nowego Dworu. Koronę dożynkową robi się bardzo długo: - Nasza była robiona przez prawie 3 tygodnie, oczywiście wieczorami. To pół wsi siedziało i robiło. Główną przewodniczącą była pani Rita Gąsior. Różnie się robi różne korony. Czasem nawleka się na druciki różne ziarna... Ale nasza jest na żelaznym stelażu i zaplatana - mówiły Danuta Korgel i Maria Marks z Kórnicy.
 | Niestety, nie wszyscy mogli się dokładniej przyjrzeć pięknym koronom, ze względu na padający deszcz. Jury oceniało je w trzech kategoriach. Najpiękniejszą koronę ziarnkową przygotowała Pietna, kłosową - Kórnica i Żużela, zaś najpiękniejsza korona ziarnkowo-kłosowa przyjechała do Kórnicy z Nowego Dworu. Wozy dożynkowe przygotowało dziesięć wsi. Najbardziej pomysłowy, kolorowy i zabawny przygotowali gospodarze tegorocznych dożynek - kórniczanie. Drugie miejsce w tej kategorii zajął Steblów, a trzecim musiały podzielić się: Ściborowice, Nowy Dwór i Pietna.W festynowym namiocie bardzo wesołym programem artystycznym bawili publiczność uczniowie kórnickiej szkoły. Dzieci, zupełnie bez tremy, świetnie się bawiąc, przygotowały kilka 'scenek' z życia szkoły opowiadanych gwarą. - Była nauczycielka z naszej szkoły, pani Danuta Kuc ma taki dar układania tekstów. I wszystko, co dzieci dziś prezentują, ułożyła właśnie ona - mówiła Gabriela Nowak, wychowawczyni klasy III, która przygotowała swoich uczniów do niedzielnego występu. Potem, w namiocie wystąpił Kabaret Jerzego Ofierskiego (sołtys Kierdziołek z Chlapkowic), gwiazda tegorocznych dożynek.Późnym popołudniem wszyscy biesiadowali z zespołem Bayery, a cała impreza zakończyła się wieczorną zabawą taneczną. Podczas tegorocznych dożynek można było zjeść przeróżne smakołyki, napić się chłodnego piwka, a także - zupełnie za darmo spróbować śląskiego kołacza, rozdawanego przez uśmiechnięte młode dziewczyny. Choć pogoda nie dopisała, na kórnickim placu szkolnym bawiło się bardzo dużo ludzi. Trudno się dziwić - rolnicy mieli za co dziękować, mogli też odpocząć po bardzo ciężkiej, tegorocznej pracy. Plony w tym roku są naprawdę wysokie. W naszej gminie to ponad 50 kwintali zboża z hektara. Ostatnio podobnie wysokie plony były w 1996 roku - podkreślał burmistrz Solloch. Honorata Podżorska |