KRAPKOWICE.net
sobota, 6 września 2008    Beaty, Eugeniusza, Lidy    / °Cpogoda06:11 wschód/zachód słońca19:24
TYGODNIK KURIER
KURIER TV
TANIE ROZMOWY
INFORMATOR
OGŁOSZENIA
EXTRA
AKTUALNOŚCI
PRACA
KAMERY
ROZRYWKA
FORUM
 CZAT
GSM
INFO
 
startuj z portalem dodaj do ulubionych|    Wirtualne KRAPKOWICE   ||   Street of Race - forum dla automaniaków    | wydrukuj stronę

R       E       K       L       A       M       A

KRAPKOWICE.net » Kurier » Nr 67 (21.09.2004)
KURIER: AKTUALNY NUMER REDAKCJA / STOPKA REKLAMA ARCHIWUM MULTIMEDIA "Moje Miasto"
Z ostatniej chwili
Temat Kuriera Kurier Raport Kuriera Powiat Opinie Ekologia Interwencje, listy do redakcji Felieton Graffitti Więcej działów...


JEDYNKA / E-KURIER

 « 67 (67)  » 


 » ZOBACZ NUMER

 » PDF JEDYNKA

PDF CAŁA GAZETA

Dostęp do artykułów
w Portalu i cała gazeta
w PDF-ie za 1 SMS-a!

Od teraz jeszcze taniej przy płatności on-line!

Płatność kartą lub przelewem
(także z zagranicy)

PODATEK
EXTRA
Street Of Race 3
Festyn Koksowników 2006
Dni Krapkowic 2006
15 lat Klubu Tańca Siera
Malwina Ratajczak - Miss Polonia
KALENDARIUM
LISTA WYSYŁKOWA
Jeżeli chcesz otrzymywać najnowsze informacje z Ziemi Krapkowickiej i Portalu prosto do Twojej skrzynki pocztowej wpisz poniżej swój adres e-mail



KURIER TOP 5
Najczęściej czytane
Tematy Kuriera


Krapkowiczanka najpiękniejszą Polką!
Do woja marsz!
Dam pracę, szukam pracy
Tragedia na żwirowni
Skandal z Miss Polonia

Najlepiej oceniane
artykuły z Kuriera
przez Internautów


Utrudniona przeprawa
Unia dofinansuje
Biznesmeni walczą ze stresem
Na nerwicę najlepsza impreza
II Krapkowicki Maraton Matematyczny

Strona wyróżniona przez Katalog Ciekawych Stron


Temat Kuriera Nowy Otmęt czeka na likwidację

Walka o przetrwanie

Kolejna spółka, powstała na bazie dawnych Śląskich Zakładów Przemysłu Skórzanego 'Otmęt', czeka na likwidację.

Powstanie spółki 'Nowy Otmęt' miało być gwarancją dalszego zatrudnienia dla ponad 140 pracowników 'Otmętu Krapkowice' i szansą na ratunek dla tego - niegdyś sztandarowego - zakładu Krapkowic. Dziś trzecią już spółkę, powstałą na bazie dawnych Zakładów, czeka likwidacja.
Ponad rok temu nowym właścicielem części majątku znajdującej się w upadłości i - co za tym idzie - będącej pod zarządem syndyka 'Otmęt Krapkowice', został Janusz Molenda, właściciel Ośrodka Inwestycyjnego - firmy obuwniczej z Chełmka. Jednym z warunków przejęcia krapkowickiego zakładu, oprócz oczywistych zabezpieczeń dotyczących spłaty należności za maszyny produkcyjne oraz nieruchomości, było zatrudnienie przez nowego właściciela 142 pracowników 'Otmętu Krapkowice' oraz zapewnienie im dotychczasowego uposażenia.

Zdaniem dyrektora 'Nowego Otmętu', Wiesława Grzesika, to zobowiązanie stało się główną przyczyną kłopotów, w jakich znalazł się zakład.
- Ten warunek obowiązywał przez rok, czyli do maja tego roku. Moim zdaniem świadczyliśmy działalność charytatywną, utrzymując tak dużą grupę pracowników przez tak długi okres czasu. Cały czas kontynuowaliśmy produkcję, kupowaliśmy materiały, sprzedawaliśmy obuwie - niestety, koszty związane z przerostem zatrudnienia powodowały, że było to nieefektywne. Ekonomia jest nieubłagana. Prosty przykład - w styczniu nie było produkcji, ale układ zbiorowy wymagał, żeby pracownikom naliczać premie.
Problemy z płatnościami pracownicy zaczęli odczuwać już pod koniec ubiegłego roku. Od listopada wypłata pensji odbywała się w ratach.
- Czasami zdarzało się, że płacono po 50 - 100 zł na tydzień. W ten sposób nawet ci, którzy zarabiali najmniej, nie dostawali całej wypłaty. Zdarzały się również tygodnie bez pieniędzy. I ciągle obiecywano, że to zostanie spłacone. A myśmy czekali - mówi jeden z byłych pracowników zakładu, który prosi o anonimowość.

Październikowa zmiana przepisów ustawy upadłościowej pozwoliła na kolejny krok zmierzający do naprawy sytuacji - wystąpienie do sądu o zgodę na wdrożenie programu, które przebiegałoby pod nadzorem sądu. Sytuacja okazała się jednak na tyle skomplikowana, że firma nie dostała na to zgody. Jak sugerowano, firma powinna raczej wystąpić o tzw. upadłość z układem (z wierzycielami - przyp. red.), co w jakimś sensie gwarantowałoby spłatę wierzycieli, prowadzoną 'pod okiem' jeszcze nie syndyka, ale - nadzorcy sądowego. Tego rodzaju rozwiązanie pozwoliłoby firmie nabrać oddechu, zabezpieczyłoby ją przed konfiskatą mienia na rzecz wierzycieli i pozwoliło na kontynuację produkcji. Niestety, tego rodzaju rozwiązanie również nie uzyskało akceptacji sądu.
O swoje należności (między innymi za sprzedane maszyny oraz halę) upomina się również syndyk masy upadłościowej 'Otmętu Krapkowice'. Tu jednak sytuacja jest nieco bardziej skomplikowana. Właścicielem zarówno nieruchomości, jak i maszyn jest bowiem Ośrodek Inwestycyjny z Chełmka, który jedynie wydzierżawił je nowopowstałej spółce z o.o. z Krapkowic pod nazwą 'Nowy Otmęt'. I chociaż właścicielem zarówno jednej, jak i drugiej firmy jest ta sama osoba, roszczenia syndyka są skierowane do Ośrodka Inwestycyjnego, który był firmą kupującą.
- Kupujący nie zapłacił pełnej kwoty za maszyny oraz nieruchomości. Zostało spłaconych około 70 %. Akt notarialny został skonstruowany tak, że dopóki nie wywiąże się z tych należności, nie jest ich właścicielem. Taki warunek dotyczy ruchomości, czyli np. maszyn, które są w chwili obecnej zajęte przez komornika, chociaż w dalszym ciągu odbywa się na nich produkcja. Natomiast w przypadku nieruchomości, czyli budynków, w razie niewywiązania się kupującego, wierzyciel ma prawo ustanowić na niej hipotekę. I tak się również stało w tym przypadku. Nieruchomości zostały objęte hipoteką - wyjaśnia syndyk Mieczysław Marszałek.

Niepowodzeniem skończyły się też negocjacje z ZUS-em, posiadającym około 70 % wierzytelności firmy. ZUS nie tylko nie zgodził się na prolongatę spłaty zadłużenia do czasu zakończenia restrukturyzacji zakładu, ale wszczął postępowanie komornicze.
Do argumentów firmy nie przychylił się również Urząd Skarbowy, zajmując na poczet swoich należności środki transportu oraz część wyprodukowanego obuwia znajdującego się w magazynach zakładu. I na nic się zdały negocjacje przedstawicieli firmy, zmierzające do sprzedaży zajętego obuwia.
- Teraz, żeby to spieniężyć, trzeba czekać do następnego roku, na sezon - mówi dyrektor Grzesik.

Równolegle z działaniami zmierzającymi do utrzymania firmy na rynku, jej właściciele podjęli decyzję o wprowadzeniu najbardziej bolesnej dla pracowników części 'uzdrawiania' zakładu. Od maja, nie czekając na decyzję sądu, rozpoczął się proces zwalniania 'nadmiaru' pracowników. W efekcie - wypowiedzenia dostało około 80 osób.
- Obecnie zostało około 46 osób i to jest ta liczba, która jest adekwatna do produkcji zakładu. Produkcji, która była przed przejęciem firmy, czyli 200-300 par butów dziennie - wyjaśnia Wiesław Grzesik.

Właściciele firmy starają się reagować na bieżąco. Transport załatwiono własnym sumptem. Zapewnił go Ośrodek Inwestycyjny z Chełmka. Zmienił się również sposób funkcjonowania firmy.
- Cała produkcja jest zlecana przez Ośrodek Inwestycyjny. On również daje zlecenia, materiał, zapewnia dystrybucję, a my świadczymy usługi. Z miesiąca na miesiąc poprawia się również efektywność zakładu. Sądzę, że w przeciągu dwóch, trzech miesięcy będzie to bardzo widoczne, ale nie aż tak, żeby z tego spłacić nasze zadłużenia, to jest nierealne - wyjaśnia Grzesik.

Mniej optymistycznie do tych prognoz podchodzą zwolnieni pracownicy. Jak mówią, od kwietnia zakład zalega im ze spłatą pensji oraz odpraw. Ze wstępnych wyliczeń, dokonanych przez byłych pracowników, są to kwoty oscylujące pomiędzy 2- 4,5 tys. zł na osobę. Nie jest tajemnicą, że swoich roszczeń byli pracownicy zamierzają dochodzić na drodze sądowej.
- Zostaliśmy po prostu oszukani i teraz nie mamy gdzie się z tym zwrócić, bo polskie prawo pozwala na takie sztuczki - mówi nasz rozmówca.

- My nie zaprzestajemy spłaty. Zwolnieni pracownicy dostaną swoje należności z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Mamy dokumenty potrzebne do wystąpienia o pożyczkę, ale niestety, podstawą jest decyzja sądu odnośnie upadłości - informuje Grzesik.

Ponieważ dwa pierwsze wnioski skierowane do sądu nie uzyskały jego akceptacji, w sierpniu właściciele 'Nowego Otmętu' wystąpili z trzecim - wnioskiem o upadłość likwidacyjną.
Możliwych scenariuszy dotyczących przyszłości zakładu, jak mówi dyrektor Grzesik, jest kilka.
- Może on funkcjonować dalej w obecnej postaci, a część środków z produkcji będzie przeznaczona na spłatę należności syndyka, pracowników i zaspokojenie roszczeń wierzycieli. Jeżeli natomiast firma straci rację bytu i syndyk zdecyduje o wygaśnięciu produkcji, wówczas właściciel obiektów i maszyn (Ośrodek Inwestycyjny) przejmie pracowników i produkcja będzie kontynuowana nadal, ale w innej firmie. Mamy rynek zbytu mamy zamówienia i to ma rację bytu.

Realizacja tych planów zależy jednak przede wszystkim od decyzji sądu. Upadłość likwidacyjna oznacza bowiem likwidację majątku firmy ' Nowy Otmęt', majątku, z którego - dzięki dosyć płynnym granicom własnościowym - wyłączone są zarówno budynki, jak i maszyny produkcyjne. Może to zrobić ustanowiony przez sąd syndyk masy upadłościowej. Jeżeli jednak odmówi, np. z uwagi na niewystarczające środki jakie pozostaną w upadłej firmie, wówczas władze spółki powinny przeprowadzić likwidację bez upadłości w trybie przepisów Kodeksu Handlowego. To oznacza, że likwidację będzie musiał przeprowadzić zarząd spółki. Wówczas wierzyciele będą mogli dochodzić swoich praw osobiście - od jego członków.


Lidia Kulik


K O M E N T A R Z E
Do tego artykułu nie ma jeszcze komentarzy.

DODAJ KOMENTARZ! Twój będzie pierwszy.
wróć do Kuriera nr 67


FORUM
DODAJ KOMENTARZ! Twój będzie pierwszy!
OCEŃ TEN ARTYKUŁ
Możesz ocenić ten artykuł.
Wybierz ocenę
- czym wyższa tym lepsza.

 1   2   3   4   5   6 
KURIER 67
RAPORT KURIERAzwiń dział
FELIETONzwiń dział
ŻYCIE DUCHOWEzwiń dział
SPORTzwiń dział
Edukacja poprzez sport

Killer Grzesica

Ruszyły turnieje

Polegli z Troją





AKTUALNY NUMER REDAKCJA / STOPKA REKLAMA ARCHIWUM MULTIMEDIA "Moje Miasto"
Z ostatniej chwili
Temat Kuriera Kurier Raport Kuriera Powiat Opinie Ekologia Interwencje, listy do redakcji Felieton Graffitti Więcej działów...

 POLECAMY LOKALNE FIRMY »» ZOBACZ REKLAMĘ » TEXTBOX
 

Wszelkie materiały zamieszczone w Portalu są prawnie chronione.
Kopiowanie w jakiejkolwiek formie bez zezwolenia zabronione.

© 2004 by SONIK & SONIK / KURIER Wszelkie prawa zastrzeżone.
 
KONTAKT:
portal@krapkowice.net