

 | JEDYNKA / E-KURIER |  |
|
|
 | PODATEK |  |
|
|
 | EXTRA |  |
|
|
 | KALENDARIUM |  |
|
|
 | LISTA WYSYŁKOWA |  |
|
|
 | KURIER TOP 5 |  |
Najczęściej czytane Tematy Kuriera

Najlepiej oceniane artykuły z Kuriera przez Internautów

|
|
|
|  |  |

| 
Felieton
SzumielskiPociąg i wizje przyszłościJechałem pociągiem. Cóż za rewelacja? Każdy kiedyś jechał - wielokrotnie. Ja także. Tym razem jednak jazda wydawała mi się wyjątkowo uciążliwa. Te same co zawsze krajobrazy za oknem na trasie Elbląg - Warszawa. Ten sam stukot kół i jazgot mijających się pociągów. W przedziale tak samo - jak dawniej - ciasno. Kiedy byłem młody i chudy było mi ciasno, bo zawsze trafił się jakiś grubas, albo potężna kobieta, która jednym pośladkiem siedziała na mojej nodze. Teraz było ciasno, bo sam jestem wystarczająco duży, aby było ciasno. Jechałem, gapiłem się w okno i rozmyślałem. Od czasu do czasu mijaliśmy jakąś większą kałużę lub staw, albo przejeżdżaliśmy przez rzekę i robiło się ciekawiej. Zawsze uważałem, że gapienie się na mijane lasy, a szczególnie wody jest znacznie bardziej interesujące niż patrzenie na równinę pól lub place budów. Zresztą wielu ludzi uważa, że dobrze jest mieszkać w pobliżu morza lub jeziora lub innej wody. Poza wodociągową oczywiście. Teraz skojarzyłem sobie - o czym w zasadzie wiedziałem zawsze i o czym wie każdy, ale chyba nie zwraca na to wogóle uwagi - że na interesujące nas wody najczęściej tylko patrzymy. Nie wchodzimy do każdej rzeki czy bajora. Nawet w morzu nie zawsze się kąpiemy. Często wystarcza nam spacer wzdłuż brzegu. Nie wchodzimy także do każdego napotkanego lasu, a mężczyźni nie próbują współżyć z każdą kobietą, która im się podoba, chociaż - jak twierdzą naukowcy - co kilka minut czy nawet sekund myślimy o seksie. Jednym słowem uznałem, że piękne widoki są nam potrzebne tylko do patrzenia. Wystarczy trochę wyciszyć hałas jadącego pociągu (co można osiągnąć w prosty sposób - nakładając na niego inny odpowiednio dobrany szum, co nauka już potrafi) i odpadnie nam jedna z niedogodności jazdy pociągiem. Co jeszcze? Wystarczy zmienić szyby w oknach pociągu na ekrany ciekłokrystaliczne - co nie jest dzisiaj żadnym cudem techniki - i mieć 'widok za oknem' podczas każdej podróży inny. Jeżeli będzie to ekran dotykowy, to możemy swój widok modyfikować. Ach, marzenia! Właśnie, marzenia, a nie fantazja. Marzenia tym się różnią od fantazji, że mają - przynajmniej nikłe - szanse na realizację. Dlatego warto marzyć. Podróż pociągiem trwa wtedy krócej. A rzeczywistość już wkrótce nasze marzenia dogoni. HENRYK SZUMIELSKI |
Do tego artykułu nie ma jeszcze
komentarzy.

| |
|
|
 | FORUM |  |
|
|
 | OCEŃ TEN ARTYKUŁ |  |
Możesz ocenić ten artykuł. Wybierz ocenę - czym wyższa tym lepsza.
1 2 3 4 5 6
 |
|
|
 | KURIER 8 |  |
|
|
|
|