KRAPKOWICE.net
piątek, 9 stycznia 2009    Adriana, Alicji, Teresy    / °Cpogoda07:48 wschód/zachód słońca16:05
TYGODNIK KURIER
KURIER TV
TANIE ROZMOWY
INFORMATOR
OGŁOSZENIA
EXTRA
AKTUALNOŚCI
PRACA
KAMERY
ROZRYWKA
FORUM
 CZAT
GSM
INFO
 
startuj z portalem dodaj do ulubionych|    Wirtualne KRAPKOWICE   ||   Street of Race - forum dla automaniaków    | wydrukuj stronę

R       E       K       L       A       M       A

KRAPKOWICE.net » Kurier » Nr 73 (03.11.2004)
KURIER: AKTUALNY NUMER REDAKCJA / STOPKA REKLAMA ARCHIWUM MULTIMEDIA "Moje Miasto"
Z ostatniej chwili
Temat Kuriera Kurier Raport Kuriera Powiat Opinie Ekologia Interwencje, listy do redakcji Felieton Graffitti Więcej działów...


JEDYNKA / E-KURIER

 « 73 (73)  » 


 » ZOBACZ NUMER

 » PDF JEDYNKA

PDF CAŁA GAZETA

Dostęp do artykułów
w Portalu i cała gazeta
w PDF-ie za 1 SMS-a!

Od teraz jeszcze taniej przy płatności on-line!

Płatność kartą lub przelewem
(także z zagranicy)

PODATEK
EXTRA
Street Of Race 3
Festyn Koksowników 2006
Dni Krapkowic 2006
15 lat Klubu Tańca Siera
Malwina Ratajczak - Miss Polonia
KALENDARIUM
LISTA WYSYŁKOWA
Jeżeli chcesz otrzymywać najnowsze informacje z Ziemi Krapkowickiej i Portalu prosto do Twojej skrzynki pocztowej wpisz poniżej swój adres e-mail



KURIER TOP 5
Najczęściej czytane
Tematy Kuriera


Krapkowiczanka najpiękniejszą Polką!
Do woja marsz!
Dam pracę, szukam pracy
Tragedia na żwirowni
Skandal z Miss Polonia

Najlepiej oceniane
artykuły z Kuriera
przez Internautów


Utrudniona przeprawa
Unia dofinansuje
Dobra zmierza ku lepszemu
Na nerwicę najlepsza impreza
Biznesmeni walczą ze stresem

Strona wyróżniona przez Katalog Ciekawych Stron


Temat Kuriera Gazyfikacja Żeromskiego

Dla wszystkich nie starczy

Czy gmina powinna partycypować w kosztach sieci gazowniczej w dzielnicy znajdującej się przy ul. Żeromskiego? Burmistrz Krapkowic obawia się, że zgoda spowoduje podział pomiędzy mieszkańcami prawej i lewej strony dzielnicy.


Mieszkańcy okolic w pobliżu ulic Górnej i Chrobrego od wielu lat starają się o gazyfikację swojej dzielnicy. Sprawa ciągnie się już zresztą od wielu lat i co jakiś czas, powraca jak bumerang.
Jeszcze do niedawna Zakłady Gazownicze, będące głównym inwestorem sieci tłumaczyły, że do zgazyfikowania całej dzielnicy leżącej po obu stronach ul. Żeromskiego potrzebna jest budowa reduktora I stopnia, który - mówiąc najprościej - dostosowałby ciśnienie gazu tak, aby możliwe było podłączenie go do poszczególnych posesji.
- Takiej stacji w pobliżu tej dzielnicy jednak nie ma. Wtedy mówiono nam, że technicznie było to niemożliwe do zrobienia - opowiada burmistrz Krapkowic, Piotr Solloch.
Jednak najczęściej przewijającym się argumentem przeciwko gazyfikacji tego terenu była wciąż zbyt mała liczba osób deklarujących chęć założenia gazu. Z wyliczeń wielu domowych budżetów wynikało bowiem, że od gazu bardziej opłacalne były inne nośniki ciepła i energii, nie mówiąc o kosztach przyłączenia. Im mniej chętnych, tym większe...

Przez jakiś czas sprawa wydawała się nie do ruszenia, a opracowana przed laty koncepcja gazyfikacji przewidująca w tym rejonie budowę reduktora średniego ciśnienia spokojnie leżała w szafach ZG i Urzędu Gminy. Ci, którzy chcieli mieć gaz, w dalszym ciągu monitowali, a ci, którzy zdecydowali się korzystać z innych źródeł ciepła, z niepokojem śledzili wzrost cen koksu i oleju opałowego.

Pod koniec lata tego roku ruszyła druga już akcja zbierania wniosków o zgazyfikowanie dzielnicy. Na liście osób tym zainteresowanych jest już 35 nazwisk, większość z ulicy Górnej. Zmieniły się również możliwości techniczne.

Kilka dni temu burmistrza Krapkowic, Piotra Sollocha, odwiedziło kilku mieszkańców osiedla. Jak mówili, z ich informacji wynika, że w chwili obecnej istnieje możliwości zgazyfikowania osiedla przy ul. Żeromskiego, bez konieczności budowy stacji redukcyjnej.
Kilka dni później przedstawiciele Zakładu Gazowniczego zwrócili się do burmistrza Piotra Sollocha z propozycją partycypowania gminy w kosztach tej inwestycji.
- Proszono nas o to, żebyśmy pomogli im sfinansować podkłady geodezyjne i dokumentację. Gdyby osiedle zostało zgazyfikowane na koszt zakładu, to byłoby to dla gminy opłacalne - mówi burmistrz Piotr Solloch.

Jak jednak dodaje, gazyfikacja osiedla może w istotny sposób poróżnić jego mieszkańców. Opierałaby się bowiem na istniejącej już sieci gazowej biegnącej od strony ul. Ks. Koziołka, która zostałaby niejako przedłużona. Tego rodzaju rozwiązanie pozwoliłoby jednak na doprowadzenie gazu jedynie do lewostronnej części osiedla. Prawa strona musiałaby poczekać na budowę reduktora. Bez niego gazyfikacja tej części osiedla jest, jak twierdzi kierownik Zakładu Gazowniczego w Krapkowicach, Jerzy Palimąka, niemożliwa.
- Owszem, istnieją warunki techniczne dostawy gazu w niektóre rejony tej lewostronnej dzielnicy od ulicy Żeromskiego, jednak nie jest to do końca prawda, że do wszystkich. Czy to będzie od Górnej do Żeromskiego, czy do Tuwima - to wszystko będzie można określić na podstawie badania rynku. Musimy uzyskać informacje, ilu mieszkańców chce gaz, na jakie potrzeby i na jakie urządzenia. Trzeba zrobić tzw. bilans zużycia gazu. Dopiero wówczas można powiedzieć, czy z istniejącej sieci możemy na przykład doprowadzić gaz ulicą Górną do końca czyli na przykład do ulicy Tuwima i do przyległych ulic - wyjaśnia Palimąka.

Pomimo wielu podpisów pod petycją, mieszkańcy dzielnicy przy ul. Żeromskiego wciąż nie są do końca przekonani do gazu. Dla jednych liczą się pieniądze, dla innych - wygoda i ekologia.
- Mieszkam na styku ulicy Górnej, ale na razie jestem niezdecydowana. Podobnie inni mieszkańcy, orientacyjnie - co druga posesja chce się ewentualnie podłączyć. Gaz jest też drogi, więc nie wiem, czy to się opłaca. Dochodzi do tego kwestia techniczna, podciągnięcie tych rur, zlokalizowanie ich w mieszkaniu. Niedawno miałam rozkopany cały ogródek w związku z robieniem kanalizacji, więc wiem jaki to kłopot. Mam duży dom - 280 m2, trudno ogrzać takie mieszkanie. Mam ogrzewanie elektryczne, ale praktycznie od 3 lat i tak ogrzewam węglem, bo wychodzi taniej. Za parę lat i tak wszyscy będziemy musieli zrezygnować z opalania węglem. Unia Europejska jest bardzo restrykcyjna, jeśli chodzi o ekologię. Sama widzę, gdy w czasie niżu dym z kominów unosi się tuż nad ziemią i jest tak gęsty, że nie można oddychać - mówi mieszkanka ul. Armii Ludowej.
Mężczyzna, który wiózł na rowerze pustą butlę z gazem był bardzo sceptyczny.
- Plany, planami, ale kiedy dojdzie do konkretów, to nie wiadomo. Podobnie było z kanalizacją. Mówiono o tym już kilkanaście lat temu, a dopiero teraz to zrobiono. Za parę lat wszystko może się zmienić i nie wiadomo, co będzie się bardziej opłacało. Mieszkam na Zachodzie. Tutaj dom ma moja teściowa. Jest osobą samotną, więc dla niej liczy się każdy pieniądz, a takie podłączenie jest drogie. Wszystko więc rozbija się o koszty. Na jej miejscu zgodziłbym się na gaz. To znacznie ułatwia życie. Nie trzeba latać z tymi butlami. Właśnie dowiedziałem się, że jeden punkt wymiany butli już nie istnieje, więc będę musiał iść do drugiego na ul. Żeromskiego.

- Wiadomo, że gaz to wygoda. Opalanie węglem czy koksem to tylko brud i zakopcone ściany. Gdybym wiedział, ile to będzie ostatecznie kosztować, z chęcią przeszedłbym na gaz. Z drugiej strony patrząc na ten gaz ziemny, trzeba przyznać, że jest bardzo słaby. Kilka lat pracowałem w Zakładach Koksowniczych i gaz stamtąd - nie dość, że tani to jeszcze miał moc. Na nim dwa razy wszystko szybciej się gotowało, niż na tym ziemnym. Ten z butli też jest lepszy - mówi starszy mężczyzna z ul. Kochanowskiego.
- Mój szwagier mieszka na ul. Jagiellońskiej. Kilka lat temu podłączono ich do sieci gazowniczej. Wielu ludzi polikwidowało wtedy piece węglowe i potem żałowało, bo ogrzanie gazem całego mieszkania zimą wychodziło im nawet po 500 zł. Teraz przerzucili się na piece elektryczne albo wrócili do węglowych i gazu używają tylko do gotowania - mówił mężczyzna spotkany na ul. Żeromskiego.
Właścicielka punktu wymiany gazu do sprawy podochodzi optymistycznie:
- W sezonie jesienno-zimowym więcej tych butli schodzi, bo ludzie używają tego gazu do ogrzewania mieszkań. Przeważnie wymieniają butle co dwa tygodnie, gdy używają ich do piecyków gazowych. Dużo ludzi korzysta z usług Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej, którego pracownicy dowożą butle na miejsce i jeszcze je montują. U mnie trzeba osobiście odebrać butlę. Moja przewaga polega na tym, że działam także w weekendy. Traf chce, że przeważnie ludziom zabraknie gazu przy gotowaniu niedzielnego obiadu - śmieje się moja rozmówczyni - działam trochę jak 'pogotowie gazowe'.
Wszyscy moi rozmówcy zgodnie przyznają, że najlepszy i najtańszy był gaz koksowniczy ze Zdzieszowic.
- Ludzie sobie zakładali centralne ogrzewanie i tym gazem ogrzewali mieszkanie. Kiedy to zlikwidowali i puścili gaz ziemny, koszty radykalnie wzrosły. Ludzie ogrzewali - albo 'na pół gwizdka', albo wracali do ogrzewania węglem - mówi mieszkanka ul. Żeromskiego.

Na ostatniej sesji rady gminy, o opinię dotyczącą gazyfikacji osiedla przy ul. Żeromskiego poproszeni zostali również krapkowiccy radni.
- To rada będzie musiała zadecydować o tym, czy i skąd zabezpieczymy pieniądze na przygotowanie dokumentacji. Stąd apelowałem, czy nie można rozważyć doprowadzenia gazu do całego osiedla - i lewej i prawej strony. Tym bardziej, że to osiedle jest przewidziane do rozbudowy - wyjaśnia swój apel burmistrz Solloch.
Jak zapowiada, w najbliższym czasie zostanie zorganizowane spotkanie, na które zaproszeni zostaną przedstawiciele Komisji Infrastruktury, mieszkańców oraz Zakładu Gazowniczego.
- Będziemy starali się tak planować, żeby zabezpieczyć w gaz całe osiedle, a nie tylko jedną stronę, bo boję się, że skłócimy tych ludzi. Zobaczymy, jakie będą możliwości techniczne i finansowe - mówi burmistrz.



Lidia Kulik


K O M E N T A R Z E
Zobacz komentarze do tego artykułu...
Dodaj swój komentarz!
wróć do Kuriera nr 73


FORUM
Zobacz komentarze do tego artykułu...
OCEŃ TEN ARTYKUŁ
Możesz ocenić ten artykuł.
Wybierz ocenę
- czym wyższa tym lepsza.

 1   2   3   4   5   6 
KURIER 73
FELIETONzwiń dział
ŻYCIE DUCHOWEzwiń dział
SPORTzwiń dział
Nurtujące pytania o Taekwondo i Karate-Do

Udany debiut

Liga Wojewódzka Młodziczek

Nie wpadamy w euforię

Lider w Otmęcie




   F O R U M
 Dla wszystkich nie starczy - Jeszcze sie taki nieurodził żeby wszystim dogodził . Jak nie pieniądze to dziwna ...  nowe
tomek 05-11-04 15:02 

AKTUALNY NUMER REDAKCJA / STOPKA REKLAMA ARCHIWUM MULTIMEDIA "Moje Miasto"
Z ostatniej chwili
Temat Kuriera Kurier Raport Kuriera Powiat Opinie Ekologia Interwencje, listy do redakcji Felieton Graffitti Więcej działów...

 POLECAMY LOKALNE FIRMY »» ZOBACZ REKLAMĘ » TEXTBOX
 

Wszelkie materiały zamieszczone w Portalu są prawnie chronione.
Kopiowanie w jakiejkolwiek formie bez zezwolenia zabronione.

© 2004 by SONIK & SONIK / KURIER Wszelkie prawa zastrzeżone.
 
KONTAKT:
portal@krapkowice.net

CMS