Krapkowice
Klub EmerytekMy się lubimy bawić, bo piękny jest ten światW ubiegły czwartek, 4 listopada, panie z Klubu Emerytek 'Wspólnota' obchodziły jubileusz istnienia i działalności instytucji, która od początku skupia aktywne i eleganckie emerytki, ciągle potrafiące cieszyć się życiem.
Pięć lat temu pani Janina Kuc założyła klub, w którym miały spotykać się 'samotne emerytki'. Panie z klubu nie lubią jednak określenia 'samotne', bo dzięki wspólnym spotkaniom wcale się takimi nie czują. - Widziałam, jak takie kluby funkcjonują za granicą. Bardzo mi się to podobało i pomyślałam, że paniom w naszym mieście brakuje miejsca, w którym mogą się spotkać, porozmawiać, zrobić coś ciekawego. Na początku było trudno, ale teraz nie możemy narzekać - mówi Janina Kuc.Niektóre panie do klubu należą już pięć lat, inne trochę krócej. Ale wszystkie żyją w przyjaźni, mówią, że są dla siebie jak siostry. - Z jajuszka rozwinął nam się kurczaczek, a teraz to już jesteśmy kurami - żartowała pani Kuc na temat pięciolecia klubu. Po tych - razem spędzonych latach - panie mają wiele wspólnych przeżyć. Wspominają wspaniałe, wspólnie obchodzone spotkania wigilijne i wielkanocne. Nowoczesne emerytki obchodzą też Walentynki oraz organizują karnawałowe bale maskowe i konkursy - zarówno zabawne, jak i te, o tematyce poważniejszej: - Całkiem niedawno miałyśmy tu konkurs dotyczący wiedzy o Krapkowicach - wspominają. Panie wyjeżdżają też do gliwickiej operetki i do teatru w Opolu; szukają sponsorów na bilety, autobus dostają od gmniny... Poza tym, chętnie oglądają występy uczniów z miejscowych szkół i przedszkoli. - Trzeba przyznać, że młodzież o nas nie zapomina. To bardzo miłe... Zawsze bardzo nam się podoba to, co dla nas przygotują, zawsze zaproszenie przyjmujemy z wielką radością - mówią panie. - Interesujemy się również literaturą. Czytamy nie tylko klasykę... Często dyskutujemy też o najnowszych dokonaniach pisarzy - mówi pani Helena Poskart, która w najbliższym czasie zajmie się - na zasadzie wolontariatu - prowadzeniem 'Wspólnoty'. Emerytki mają też swoją własną poetkę - panią Teresę Świątek, która ułożyła hymn klubu (którego refren stał się tytułem tego artykułu) i układa przeróżne wiersze okolicznościowe... Obchody pięciolecia 'Wspólnoty' zbiegły się z urodzinami jednej z klubowiczek - pani Marii Świerc. Wszystkie panie energicznie odśpiewały jej 'Sto lat', złożyły najlepsze życzenia i - jak nakazuje klubowa tradycja - ukoronowały panią Marię kwiatami. Pani Poskart zadedykowała jubilatce wiersz Mickiewicza 'Do M***'.
 | Z okazji pięciolecia, pani Kuc wręczyła wszystkim obecnym lniane torby: - To takie ekologiczne i modne teraz. Są świetne, bo na pewno nie urwą się pod ciężarem zakupów - cieszyły się panie. Nikt nas nie zmusza do bycia tutaj. To naprawdę czysta przyjemność. Chcemy po prostu robić tak dużo, żeby nie pamiętać o tym, że coś nas boli. Na razie się udaje - żartują panie. Ale od razu widać, że emerytki ze 'Wspólnoty' są odmłodzone i radosne. Do tego panie są jeszcze bardzo zadbane, eleganckie, lubią żartować. W klubie, mieszczącym się w przedszkolu na ul. Moniuszki wszystkie panie spotykają się co czwartek, ale poza tym - lubią spotykać się w mniejszych grupkach, chodzić razem na spacery czy rozmawiać... - Na pewno ostatnie pięć lat przeżyłyśmy bardzo intensywnie i owocnie... Nawet nie wiadomo, kiedy mineły... - podsumowały emerytki. Nasza redakcja życzy wszystkim paniom jeszcze wielu takich zdrowych, radosnych i pełnych energicznego działania lat we 'Wspólnocie'. Honorata Podżorska |