

 | JEDYNKA / E-KURIER |  |
|
|
 | PODATEK |  |
|
|
 | EXTRA |  |
|
|
 | KALENDARIUM |  |
|
|
 | LISTA WYSYŁKOWA |  |
|
|
 | KURIER TOP 5 |  |
Najczęściej czytane Tematy Kuriera

Najlepiej oceniane artykuły z Kuriera przez Internautów

|
|
|
|  |  |

| 
Temat Kuriera
Wydział Komunikacji - problemy z nowym dowodem rejestracyjnymNowy dowód, nie znaczy lepszyKrapkowicki wydział komunikacji w przeciągu dwóch miesięcy wydał już przeszło 1000 nowych dowodów rejestracyjnych. Nowy, obowiązujący dokument budzi jednak sporo zastrzeżeń.
Zmiany w systemie rejestracji pojazdów i nowe dowody rejestracyjne miały chronić przed fałszerstwem i utrudnić życie przestępcom. Na razie nowy system utrudnia życie zwykłym ludziom i pracownikom wydziałów komunikacji. Nowy dowód rejestracyjny zdrożał o połowę. Miał być trudny do podrobienia. Zdaniem wielu jest wręcz przeciwnie - nowy dokument ułatwi złodziejom kradzież samochodów. Nowe dowody rejestracyjne nie są już wypełniane w wydziałach komunikacji. Urzędy wysyłają dane do Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych (PWPW) i stamtąd dostają już wypełnione blankiety. Na miejscu mają tylko przybić pieczątkę i wpisać datę badania technicznego pojazdu. I tu pojawiają się problemy. Nie tylko malkontenci, ale i specjaliści z ABW, policji czy straży granicznej wykazali, że stemple z nowych dowodów rejestracyjnych można zetrzeć i wprowadzić nowe. Próbowaliśmy potwierdzić te zarzuty w krapkowickim wydziale komunikacji. - Z nowymi dowodami jest rzeczywiście pewien kłopot. Ich powierzchnia jest gładka, więc tusz nie chce wsiąkać tak jak w papier. Jak dostajemy dowody z Państwowej Wytwórni Papierów Wartościowych to jedna osoba je pieczętuje, potem rozkłada na biurku i przez 5-10 minut suszy. Zamówiliśmy nawet specjalny tusz do powierzchni śliskich jak folia, szkło, ale to i tak nie zdało rezultatu - mówi Dorota Woźnica, naczelnik Wydziału Komunikacji i Transportu w Starostwie Powiatowym w Krapkowicach.Zdaniem naczelnik Woźnicy kolejnym utrudnieniem jest wpisywanie terminu badania technicznego. - W poprzednich dowodach rejestracyjnych komputer automatycznie wpisywał nowy termin. Teraz termin badania technicznego musimy wpisywać sami. To trzeba zrobić poza kolejką, trzeba czekać na wolny komputer, by wprowadzić dane do komputera, petenci się denerwują. Termin wpisujemy specjalnym mazakiem. Dokument potem też trzeba suszyć przez co najmniej minutę. Nowe dowody są znacznie obszerniejsze, niż ich poprzednia wersja. Ma to swoje plusy, ale niestety i wady. - Z pewnością zaletą jest większa powierzchnia na adnotacje urzędowe - uważa Dorota Woźnica. - Ale z drugiej strony nowy dokument jest mniej poręczny, trudno go zgiąć - dodaje naczelnik. Wprowadzone zmiany to także brak wpisanego numeru silnika. Czy to nie ułatwi sprzedaży kradzionych aut? - Jeżeli wymienia się w samochodzie silnik, należy dołączyć umowę albo fakturę i kserokopię dowodu samochodu, z którego pochodzi silnik. W nowym dowodzie nigdzie nie ma wpisanego numeru silnika. Uważam, że to może ułatwić przestępstwo. To utrudnienie też dla diagnostów, którzy powinni odczytywać numery silnika - gdy zobaczą, że są one zamazane lub nieczytelne, trudno im będzie jednoznacznie stwierdzić, czy ktoś je przebił czy nie. Tak to zawsze można było skojarzyć, porównując je z numerem w dowodzie - twierdzi przedstawicielka krapkowickiego wydziału komunikacji.Kolejnym utrudnieniem w identyfikacji właściciela pojazdu jest brak numeru pesel. Przykładowy Jan Kowalski może być zatem zarówno ojcem, jak i synem. Okazuje się więc, że w przypadku przyszłych wątpliwości odnośnie pochodzenia danego pojazdu najważniejszym dokumentem nie musi być wcale dowód rejestracyjny. - Oprócz nowego dowodu rejestracyjnego dajemy dodatkowo decyzję administracyjną, w której wpisany jest właściciel i wszystkie numery wraz z silnikiem. W sumie więc ten dokument trzeba bardziej pilnować niż dowodu rejestracyjnego - uważa naczelnik Dorota Woźnica.Odnośnie nowych dowodów rejestracyjnych w bardziej stonowany sposób wypowiadają się krapkowiccy policjanci. - W zasadzie wszystko można podrobić. Dla nas jako kontrolerów ruchu drogowego najważniejsza jest i tak książeczka pojazdu i numer identyfikacyjny samochodu. W czasie rutynowej kontroli drogowej i tak nie zaglądamy przecież pod maskę, by sprawdzić, czy numery silnika nie są przebite. Poza tym, w wielu nowych modelach samochodów silniki są bardzo zabudowane i tak naprawdę numer sprawdzić powinien przede wszystkim diagnosta. Osobiście uważam, że nowe dowody będą bardziej odporne na zniszczenia i zabrudzenia. Ale wszystko i tak sprawdzi się dopiero w praktyce - mówi Eugeniusz Adamkiewicz, kierownik ruchu drogowego Komendy Powiatowej Policji w Krapkowicach. Rejestrujący pojazd wciąż muszą uzbroić się w cierpliwość zanim uzyskają nowy dowód rejestracyjny. To oczywiście efekt wejścia w życie przepisów pozwalających na sprowadzanie z zagranicy pojazdów starszych niż 5-letnie. - W całym ubiegłym roku wydaliśmy 200 kart dla pojazdów sprowadzonych z zagranicy. Od 1 maja tego roku tych wydanych kart jest już ponad 1400 - podkreśla Dorota Woźnica. W czasie naszej poprzedniej wizyty dwa miesiące temu, pod drzwiami krapkowickiego wydziału komunikacyjnego zastaliśmy tłumy zdenerwowanych ludzi. Teraz kolejek wprawdzie nie ma, ale chętnych zarejestrować samochód wcale nie ubyło. Po prostu przyjmowani są tylko ludzie, którzy wcześniej zapisali się na listę. Ten system chwalą sobie także interesanci. - Wcześniej zadzwoniłem i zapisałem się na listę. Miałem ustalony dzień i godzinę. Teraz przynajmniej nie muszę stać w kolejce i się denerwować - poinformował nas jeden z mężczyzn wychodzących z wydziału. Zanim dostaniemy w ręce nowy dowód, upłynie sporo dni. Najpierw trzeba zapisać się na listę. Wolne terminy zaczynają się z reguły za dwa tygodnie. W krapkowickim wydziale komunikacji stale udaje się utrzymać ten odstęp czasowy. Po zapisie na liście, przybyciu do wydziału w określonym terminie i załatwieniu wszystkich formalności dostaniemy pozwolenie czasowe, a na oryginał musimy poczekać do momentu, gdy dokument zostanie wysłany z Warszawy. W przypadku samochodu zakupionego w innym powiecie oczekiwanie na nowy dowód może przekroczyć nawet miesiąc czasu, natomiast odnośnie aut sprowadzonych z UE są to z reguły 3 tygodnie. - Codziennie na liście mamy zapisanych po 25 osób. Na każdą rejestrację i wprowadzenie danych do nowego systemu potrzeba około 20 minut. Pomiędzy rejestracjami musimy załatwić jeszcze innych petentów. Trzeba sobie radzić. Myślę, że z czasem wszystko się unormuje i zatrudnienie dodatkowej obsady nie jest rozwiązaniem, tym bardziej że wydaje mi się, iż zaostrzą się przepisy odnośnie sprowadzania używanych zagranicznych samochodów - kończy naczelnik Wydziału Komunikacji i Transportu w Starostwie Powiatowym w Krapkowicach.O ile w Krapkowicach poradzono sobie z kolejkami chętnych do rejestracji pojazdów, o tyle panie z wydziału komunikacji czeka następna fala petentów. Tym razem tych, którzy na ostatnią chwilę wymieniają prawo jazdy wydane do 30 kwietnia 1993 r. Tego dokumentu nie wymieniło jeszcze ok. 15 tys. (sic!) mieszkańców naszego powiatu, którzy powinni zrobić to do końca grudnia.
Artur Jackowski |
Do tego artykułu nie ma jeszcze
komentarzy.

| |
krapkowice
|
|
 | FORUM |  |
|
|
 | OCEŃ TEN ARTYKUŁ |  |
Możesz ocenić ten artykuł. Wybierz ocenę - czym wyższa tym lepsza.
1 2 3 4 5 6
 |
|
|
 | KURIER 75 |  |
|
|
|
|