XXXII NIEDZIELA ZWYKŁAOczekując wiecznej radościRok kościelny dobiega końca i przypomina każdemu z nas o prawie przemijania. Tak jak za czasów Jezusa, tak również i współcześnie są ludzie, którzy wierzą w przyszłe życie, i 'saduceusze', którzy koncentrują się tylko na doczesności. Życie ziemskie to jednak droga do zmartwychwstania. Bohaterowie dzisiejszego pierwszego czytania potrafili zachować wierność Bogu i Jego prawu, żyjąc w środowisku skrajnie odmiennych przekonań i dramatycznych prześladowań. To wiara, że Bóg, Dawca życia, nagrodzi ich trud i obdarzy życiem, dodaje mocy do podjęcia męczeńskiej śmierci. Tym, co niszczy w nas prawdziwe życie, nadzieję, miłość i radość jest grzech. On jest groźniejszy od najbardziej groźnego tyrana: nie straszy, ale wabi tym, co przyjemne, zmysłowe, materialne, chwilowe... W niebie nie będziemy szukali namiastek radości, ale będziemy zanurzeni w wiecznej radości i miłości bez granic. Zanim nastąpi jednak ta wspaniała rzeczywistość, trzeba nam wybierać Życie, to znaczy Boga. Zmartwychwstanie ciał to prawda objawiona. Zanim ono jednak nastąpi, trzeba nam jak ziarno w ziemi obumrzeć. A kiedy przyjdzie Pan, jak wiosna z zielenią nadziei i życia, rozkwitniemy na wieki!
'Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych; wszyscy bowiem dla niego żyją'. (Łk 20, 38) ks. Bogusław Laskowski - paulista |
Do tego artykułu nie ma jeszcze
komentarzy.

| |
|