Krapkowice
Poszukiwanie stomatologaGdy w sobotę rozboli ząbW sobotni poranek obudziłam się z bólem zęba. Ból, jak ból, ale oprócz tego - spuchło mi pół szczęki.Wzięłam tabletkę przeciwbólową, poszłam do pracy. Koło godziny 12.00 wyruszyłam na poszukiwanie dentysty... Nie chciałam męczyć się cały weekend. Pierwsze kroki skierowałam do otmęckiego szpitala. Przypomniało mi się, że kiedyś były sobotnie dyżury stomatologów. Niestety, dowiedziałam się, że na terenie powiatu krapkowickiego nikt nie przyjmuje. Ostatnią deską ratunku byli jeszcze lekarze, którzy przyjmują w gabinetach prywatnych. Wykonałam kilka telefonów, odwiedziłam kilka takich gabinetów... Niestety, bez skutku. Albo stomatologa nie było, albo nikt nie odbierał telefonu, albo nie otwierał drzwi... W drodze - z nieudanej wyprawy do domu - zaopatrzyłam się w leki przeciwbólowe w aptece i postanowiłam jakoś doczekać poniedziałku, bo - skoro w sobotę nikt nie może pomóc, to co dopiero w niedzielę?Rozumiem, że każdemu należy się odpoczynek i wolna sobota, ale czy krapkowiccy dentyści nie mogliby się zastanowić nad wprowadzeniem dyżurów w sobotę, podczas których przyjmowaliby tylko tych pacjentów, których dopadł niespodziewany ból zęba? I już nie mam tu na myśli gabinetów, które mają podpisany kontrakt z NFZ, ale właśnie tych stomatologów, którzy przyjmują prywatnie, bo zapewniam - po ostatniej 'sobocie z bolącym zębem', że kiedy boli naprawdę, człowiek zapłaci nawet wysoką cenę za wizytę.
wysłuchała HON |