

 | JEDYNKA / E-KURIER |  |
|
|
 | PODATEK |  |
|
|
 | EXTRA |  |
|
|
 | KALENDARIUM |  |
|
|
 | LISTA WYSYŁKOWA |  |
|
|
 | KURIER TOP 5 |  |
Najczęściej czytane Tematy Kuriera

Najlepiej oceniane artykuły z Kuriera przez Internautów

|
|
|
|  |  |

| 
Neostrada
Problemy abonentaŁatwiej dostać, niż oddaćDo naszej redakcji zadzwonił szczęśliwy - do niedawna - posiadacz neostrady, zakupionej dokładnie rok temu na tzw. promocyjnych warunkach. Rok minął szybko, promocje się skończyły i szczęśliwy posiadacz powinien zdecydować, co dalej...Wyjścia były dwa - albo działając zgodnie z warunkami umowy - zrezygnuje z neostrady, albo dalej będzie jej używał, nie informując telekomunikacji. W drugim przypadku umowa zostanie mu automatycznie przedłużona. To ostatnie rozwiązanie nie byłoby takie złe gdyby nie fakt, że skończyła się już promocja i za kolejny rok trzeba zapłacić już więcej. Po różnego rodzaju kalkulacjach, nasz czytelnik zadecydował się oddać neostradę i skorzystać z oferty rodzimego operatora. Jak argumentował - w razie czego - dotrze do niego szybciej niż pracownicy telekomunikacji. Roczny termin kończył się 18 listopada. Zapobiegliwy czytelnik postanowił szybciej zawiadomić telekomunikację, bo - jak wyczytał w umowie - należy to zrobić z miesięcznym wyprzedzeniem, składając stosowne podanie.Uprzejmy pan w krapkowickiej siedzibie telekomunikacji poinformował go, że owszem, może przyjąć podanie, ale i tak nic więcej nie zrobi - bo jest od sprzedaży, a nie od 'innych rzeczy'. W najlepszym przypadku może zadzwonić do siedziby TP SA w Katowicach i naszemu szczęśliwcowi wyłączą neostradę od razu, jeszcze przed terminem zakończenia umowy. Pracownik krapkowickiej TP podań nie kontroluje, bo nie jest ich w stanie zbierać, nie ma na to... powiedzmy... możliwości organizacyjnych (czytaj - brak półek). - Można ewentualnie przyjść w dniu, kiedy się skończy umowa. Wtedy zadzwonię do Katowic, oni wyłączą i będzie po sprawie - informował uprzejmy pan. Teoretycznie, tak właśnie być powinno, ale... Zdecydowanie niedoinformowany czytelnik postanowił - jednak jeszcze - gdzie indziej zasięgnąć języka. Kolejna uprzejma pani, tym razem z tzw. 'Błękitnej Linii' poinformowała go, że kiedy postąpi w sposób proponowany przez jej poprzednika rachunek, jaki otrzyma za listopad będzie obejmował cały miesiąc, a nie jedynie 18 dni, w którym korzystał z neostrady. Żeby tego uniknąć, koniecznie trzeba miesiąc wcześniej złożyć rezygnację, a TP SA poradzi sobie z tym 'już dalej' (?). Zaklęty krąg - chciałoby się powiedzieć. Na pocieszenie miła pani poinformowała czytelnika, że nie powinien się martwić, bo w grudniu dostanie fakturę korygującą. Pieniądze zatem nie przepadną, ale najpierw - trzeba zapłacić. Podobną opinię usłyszeliśmy od Zbigniewa Drohobyckiego, rzecznika katowickiego oddziału TP SA, który był mocno zdziwiony kompetencją, a właściwie - brakiem kompetencji uprzejmego pana siedzącego w krapkowickim punkcie TP SA: - Powinien udzielić wyczerpujących informacji i nie wysyłać gdzie indziej. Proponuję poczekać na dzień rozwiązania umowy. Myślę, że noeostrada zostanie po prostu wyłączona i nie będzie więcej kłopotów - pocieszał naszego czytelnika rzecznik TP SA.Naszemu - coraz bardziej zaniepokojonemu - szczęśliwcowi, zupełnie już niewierzącemu w chaotyczne i sprzeczne informacje uzyskane od przedstawicieli TP SA nie pozostało nic innego, jak poczekać na dzień rozwiązania umowy. W końcu zrobił wszystko, co było możliwe, żeby - w zgodny z umową sposób - zrezygnować z neostrady. I tu się po raz kolejny pomylił.W newralgicznym dniu neostrada działała nadal. Co więcej, pomimo pisma, ba - nawet przypomnienia o sobie uprzejmemu panu (trzy dni wcześniej) ani w Katowicach, gdzie powinien dotrzeć sygnał o rezygnacji, ani w żadnym innym miejscu nie było nikomu wiadomo o tym, że w danym dniu neostrada ma zostać wyłączona. - Nikt nas nie zawiadomił, że jest takie podanie. Powinna to zrobić osoba, u której je złożono - tyle czytelnik usłyszał pod numerem telefonu neostrady. Tym razem wystarczył fax i szybka reakcja uprzejmej pani. Tym razem podanie trafiło bezpośrednio do Katowic. - Nigdy więcej promocji, bo nie można się już potem z niej wyplątać. Jak już cię złapią, nie puszczą - komentuje swoje kłopoty - coraz mniej szczęśliwy szczęśliwiec. A co do neostrady... No cóż, jak wynika z naszych informacji, dwa dni po terminie działa nadal i nic nie wskazuje na to, żeby przestała... Lidia Kulik |
Do tego artykułu nie ma jeszcze
komentarzy.

| |
krapkowice
|
|
 | FORUM |  |
|
|
 | OCEŃ TEN ARTYKUŁ |  |
Możesz ocenić ten artykuł. Wybierz ocenę - czym wyższa tym lepsza.
1 2 3 4 5 6
 |
|
|
 | KURIER 76 |  |
|
|
|
|