

 | JEDYNKA / E-KURIER |  |
|
|
 | PODATEK |  |
|
|
 | EXTRA |  |
|
|
 | KALENDARIUM |  |
|
|
 | LISTA WYSYŁKOWA |  |
|
|
 | KURIER TOP 5 |  |
Najczęściej czytane Tematy Kuriera

Najlepiej oceniane artykuły z Kuriera przez Internautów

|
|
|
|  |  |

| 
Krapkowice
FutsalZjedli JagódkiNajwiększymi sensacjami czwartej i piątej kolejki spotkań w 1. lidze były porażki zespołu Jagódek. Najpierw przegrali z Juniorami Gogolina, by na drugi dzień nie sprostać Transowi Górażdże. Juniorzy Gogolina przegrywali do przerwy 0:2 by w drugiej połowie dać prawdziwy koncert gry zakończony zdobyciem 4 bramek. Bohaterami meczu byli Grzegorz Polewka i Przemysław Wnuk, którzy po dwa razy trafiali do siatki rywala. Ten drugi na co dzień jest... bramkarzem w zespole juniorów MKS Gogolin. Zawodnicy Jagódek od początku meczu mieli kłopoty z ambitnymi juniorami z Gogolina. Przez większą część pierwszej odsłony nie potrafili przedrzeć się w okolice bramki przeciwnika, a gdy to się udawało zawodziła skuteczność, bądź na przeszkodzie stawał Łukasz Nikołajczyk. Dopiero w końcówce bramkę zdobył Rafał Bogudzki, a na sekundy przed gwizdkiem na przerwę prowadzenie podwyższył Andrzej Ciemborowicz. Wydawało się, że wszystko idzie zgodnie z planem i zdecydowany faworyt tej potyczki złapał właściwy rytm. Okazało się zgoła inaczej. W przerwie opiekun juniorów Maciej Lisicki (na co dzień grający w FC Spiders) dał kilka wskazówek swoim zawodnikom i od 13 minuty kibice zobaczyli zupełnie inną drużynę. Częsta gra z „klepki” oraz szybsze wychodzenie z piłką z własnej połowy zaowocowały już w 14 minucie, kiedy to kontaktowego gola uzyskał Grzegorz Polewka. Dwie minuty później wyczyn kolegi skopiował Przemysław Wnuk i na tablicy widniał wynik 2:2. Zupełnie zaskoczeni zawodnicy Jagódek ruszyli do ataku, ale nie zdołali już pokonać Nikołajczyka. Trzy minuty przed końcowym gwizdkiem w objęciach kolegów utonął Przemysław Wnuk, który po raz drugi pokonał w tym meczu Piotra Szmilewskiego. Zdesperowani rywale wycofali swojego bramkarza, wprowadzając szóstego gracza w polu. Plan odrobienia strat runął już po minucie, bowiem grający ostatniego zawodnika Radosław Broniewicz przewrócił się w walce o piłkę, a Grzegorz Polewka strzałem do pustej bramki ustalił wynik spotkania. - Cieszę się bardzo z tego wyniku, tym bardziej, że moi chłopcy dopiero czwarty raz spotkali się na hali. Zagrali świetnie w obronie i skutecznie w ataku. Przemek Wnuk na co dzień występuje w bramce na zielonych boiskach, ale widać że w polu też radzi sobie nieźle. Naprawdę bardzo mnie dzisiaj zaskoczył. Dzisiejszy wynik może być największą niespodzianką całych rozgrywek - podsumował Maciej Lisicki. Z pewnością opiekun Juniorów Gogolina nie brał pod uwagę jakiejkolwiek wpadki jego zespołu - FC Spiders. Lider spotkał się w meczu na szczycie tabeli ze Startem Szczupaki i pewnie zwyciężył 4:0. Szczupaki osłabione brakiem najlepszego w ich szeregach Piotra Wronki radziły sobie dosyć przyzwoicie, ale w miarę upływu czasu przewaga Spidersów była coraz większa. W ekipie Startu groźnie strzelali m.in. Szymon Wierny, Zbigniew Najda i Piotr Adamek, ale świetnie w bramce Spidersów spisywał się Mirosław Zapotoczny. Nie miał szczęścia również Piotr Piętak, po którego uderzeniu piłka trafiła w słupek. Niespodzianką 4.kolejki była z pewnością porażka dobrze prezentującej się do tej pory Sparty. Z czołowymi ekipami ligi zawodnicy Sparty grali jak równy z równym, natomiast z rolą faworyta nie poradzili sobie i ulegli nieoczekiwanie Transowi Górażdże 3:4. Dla zwycięzców bramki zdobyli: Grzegorz Pasierowski 2, Piotr Gazda i Piotr Olewicz po 1. Na wyróżnienie w ekipie Transu zasługuje bramkarz Andrzej Rygol, który kilkakrotnie świetnymi interwencjami uchronił swój zespół przed utratą gola. Mający problemy ze skompletowaniem optymalnego składu West Trans przegrał trzeci mecz i zamyka ligową stawkę. Dwie bramki Leszka Juszczaka nie wystarczyły na pokonanie Wakro/Sampdorii, bowiem rywale zrewanżowali się czterema trafieniami Pawła i Wojciecha Nowaków, Marcina Stańkowskiego oraz Adriana Buczyńskiego. Dzień później zwycięstwo nad faworyzowanymi Jagódkami świętował Trans Górażdże. Po bramkach Grzegorza Pasierowskiego, Piotra Olewicza i dwóch trafieniach Piotra Gazdy górażdżanie zdobyli po raz drugi komplet punktów. Finisz Jagódek nastąpił dopiero w ostatniej minucie meczu, kiedy to przy stanie 1:4 dwa razy pokonali świetnie do tej pory dysponowanego bramkarza Transu Andrzeja Rygola. Na wyrównanie zabrakło jednak czasu i po raz drugi w ubiegły weekend gracze Jagódek schodzili z parkietu pokonani. Niezwykle dramatyczny przebieg miał pojedynek Wakro/Sampdorii ze Startem Szczupaki. Start w 16 minucie prowadził juz 3:0, a z przebiegu gry wydawało się że nic złego Szczupakom nie może się przytrafić. W ciągu minuty rywale dwa razy trafili jednak do siatki Andrzeja Popka i końcowe minuty były bardzo nerwowe, mimo że czwarte trafienie dla Szczupaków zanotował Piotr Wronka. Od 21 minuty Start przez kolejnych 120 sekund grał w osłabieniu (czerwona kartka Piotra Wronki), ale dotrwał do końca tracąc jeszcze tylko jednego gola. W drugiej lidze nie ma mocnych na Hestię, która najpierw rozgromiła Discoplex A4 8:1, a później odprawiła z kwitkiem Prefabet wygrywając 4:1. Hestia ma w swoich szeregach Łukasza Flisa, który „błysnął” skutecznością w dotychczasowych meczach. W 5 spotkaniach zdobył 12 bramek i samodzielnie ze sporą przewagą prowadzi w tabeli najskuteczniejszych. Dwa cenne zwycięstwa odniósł zespół T.S. Iron Man. W sobotę pokonał Juniorów Górażdże 3:1, a w niedzielę rozprawił się z Żółwiami 2:1 zdobywając zwycięskie trafienie na 13 sekund przed końcowym gwizdkiem. Autorem obydwu goli dla Iron Man-a był Arkadiusz Kopeć. Sporo szczęścia miała w 5. kolejce Odnowa. Przy stanie 1:1 w meczu z Discoplexem Mariusz Natkaniec w 24 minucie zdobył bramkę na wagę 3 punktów ku szaleństwu sporej rzeszy kibiców tego zespołu. W juniorskich „derbach” lepszymi okazali się górażdżanie. Po dwie bramki zdobyli Mateusz Zalewski i Jakub Wieloch i dzięki temu Juniorzy Górażdże zwycięsko wyszli z konfrontacji z Juniorami Otmętu. W najbliższą sobotę, 27 listopada, odbędzie się 6. kolejka, początek od godz. 18.30. Natomiast 7. kolejka nie odbędzie się w planowanym terminie tj. 28 listopada (niedziela).
/raul/ |
Do tego artykułu nie ma jeszcze
komentarzy.

| |
|
|
 | FORUM |  |
|
|
 | OCEŃ TEN ARTYKUŁ |  |
Możesz ocenić ten artykuł. Wybierz ocenę - czym wyższa tym lepsza.
1 2 3 4 5 6
 |
|
|
 | KURIER 76 |  |
|
|
|
|