

 | JEDYNKA / E-KURIER |  |
|
|
 | PODATEK |  |
|
|
 | EXTRA |  |
|
|
 | KALENDARIUM |  |
|
|
 | LISTA WYSYŁKOWA |  |
|
|
 | KURIER TOP 5 |  |
Najczęściej czytane Tematy Kuriera

Najlepiej oceniane artykuły z Kuriera przez Internautów

|
|
|
|  |  |

| 
Służba zdrowia
Powiatowe Centrum MedyczneJest inwestor, nie ma porozumieniaBrakiem konkretnych ustaleń zakończyły się kolejne już rozmowy w sprawie budowy PCM – My proponujemy skredytować budowę za 10 milionów, a z państwa strony słyszymy jedynie zarzuty, a nie konstruktywne propozycje, jak rozwiązać problemy - mówił jeden z przedstawicieli firmy 'Pro Bulico Bono' z Katowic, obecny na spotkaniu w starostwie powiatowym dotyczącym warunków finansowania i możliwości rozpoczęcia budowy Powiatowego Centrum Medycznego w Krapkowicach.Chociaż mówiono dużo, to większa część spotkania poświęcona była jednak dyskusji nad rozwiązaniem czysto formalnych problemów związanych z zawarciem umowy na inwestycję.Powiatowych prawników niepokoiła forma umowy, jaką proponowała katowicka firma. Zgodnie z nią teren budowy miałby zostać wydzierżawiony inwestorowi czyli firmie 'Pro Publico Bono' i dopiero wówczas wykonawca działający na zlecenie tej firmy rozpocząłby roboty budowlane.Ze swojej strony katowicka firma proponowła skredytowanie budowy oraz zakończenie jej w ciągu 8 miesięcy. Okres spłaty zostałby rozłożony na 10 lat. Pod uwagę brano również dokończenie niekompletnego jeszcze projektu budowy.Jednak zdaniem prawników nie ma jasnej i jednoznacznej wykładni prawa pozwalającej stwierdzić, że taki tryb zawarcia umowy byłby bezpieczny dla powiatu, jako właściciela terenu i budynków, a w przyszłości PCM-u.– Proszę mi wyjaśnić na jakiej zasadzie przekażecie nam potem szpital? Mamy od was kupić swoją własność? – pytał się retorycznie wicestarosta Hubert Niepala. Kolejny problem to, biorąc pod uwagę wstępną kwotę umowy, ewentualny zarzut dotyczący braku przetargu w trybie zamówień publicznych, który w tym przypadku powinien być obowiazujący.Przedstawiciele katowickiej firmy przekonywali, że trudno będzie znaleźć inwestora, który zdecydowałby się skredytowac tak kosztowną budowę. W efekcie rozmowy nie zakończyły się żadnymi konstruktywnymi ustaleniami.– Uważam, że i tak zostały one rozpoczęte za szybko – podsumowywała na koniec kilkugodzinnego spotkania Jadwiga Kamińska, radca prawny starostwa – bo nie ma jeszcze kalkulacji dotyczącej kosztów budowy i w zasadzie nie wiemy, o jakiej kwocie rozmawiamy. ELIOT |
Do tego artykułu nie ma jeszcze
komentarzy.

| |
krapkowice
|
|
 | FORUM |  |
|
|
 | OCEŃ TEN ARTYKUŁ |  |
Możesz ocenić ten artykuł. Wybierz ocenę - czym wyższa tym lepsza.
1 2 3 4 5 6
 |
|
|
 | KURIER 9 |  |
|
|
|
|