Żyrowa
WykroczenieGrzywna za psaKarę 100 zł grzywny musi zapłacić stróż pałacu w Żyrowie, Stanisław Kuc, opiekun wyżła pilnującego terenu pałacu, który ugryzł zdzieszowickiego strażnika miejskiego, Arkadiusza Mroza, pomagającego przy sprzątaniu po zabawie mieszkańców wsi 30 sierpnia. Strażnik zaraz po zdarzeniu złożył u swojego przełożonego skargę, że Stanisław Kuc nie dopilnował zwierzęcia. Wniosek o ukaranie trafił do sądu 22 października. 25 października zapadł wyrok - Kuc ma zapłacić 100 złotych kary. Stróż pałacu twierdzi, że został potraktowany niesprawiedliwie. Zamierza się odwołać. Ma żal, że nie został przesłuchany przez sąd i nie mógł przedstawić swoich racji. Zapowiada, że będzie szukał sprawiedliwości. Wnioskodawcą sprawy była zdzieszowicka straż miejska, która zwykle składa tego typu wnioski. To, co zbulwersowało pana Kuca, to rozpatrzenie sprawy przez Sąd w trybie nakazowym na wniosek straży, w której pracuje poszkodowany. Sąd twierdzi, że gdyby Kuc wniósł sprzeciw, odbyłaby się normalna rozprawa z jego udziałem, ale niczego takiego nie zrobił, więc wyrok uprawomocnił się 12 listopada. Zdaniem Sądu, pies mieszkańca Żyrowy stanowił niebezpieczeństwo - ani nie miał kagańca, ani nie był uwiązany - to stanowiło wykroczenie i wyłącznie z tego powodu została wymierzona kara. Z tego względu nie miało dla wymiaru sprawiedliwości znaczenie zbadania, czy poszkodowany rzeczywiście został pogryziony.
BB |