Krapkowice
Mleko dla uczniaJa też zrezygnowałamChciałam - na łamach waszej gazety - wypowiedzieć się w sprawie artykułu dotyczącego mleka w szkołach. Ja z tego mleka właśnie zrezygnowałam.Mojej córce to mleko również nie smakuje. Zresztą - chciała dostać 'czyste', ale nie było, więc dostała smakowe. Jestem trochę zdziwiona tym, że nauczycielka, która tak zachwala mleko, nie powiedziała, ile w - międzyczasie - dzieci zrezygnowało z jego picia. A przecież mleko jest podawane dzieciom krótko. Dlaczego nauczycielka, nie powiedziała również o tym, ile matek miało - co do jakości tego mleka - wątpliwości? Bo nie tylko mnie to dotyczy. Na zebraniach w szkole rodzice rozmawiali na ten temat i sporo matek zrezygnowało. Inna sprawa to to, że dzieci wcale nie dostają tego mleka co drugi dzień. Zdarzało się, że dostawały tylko przez dwa dni, bo albo nie dowieźli, albo coś innego się stało. Poza tym, rzeczywiście w zimowe miesiące przydałoby się raczej ciepłe, a nie - zimne mleko. Nie wiem dlaczego szkoła nie jest w stanie wydać ciepłego mleka większej ilości dzieci? To chyba kwestia organizacji już w samej szkole. Kolejna sprawa to te słomki, które dzieciom wypadają, mleka nie można dopić do końca, bo są za krótkie. Może też nareszcie zainteresowałby się tą sprawa Sanepid, bo nie wierzę, że to mleko ma tyle procent, ile pisze na opakowaniu. Kupuję w sklepie mleko i myślę, że temu w kartonikach daleko jest do takiej zawartości tłuszczu, jaka jest zapisana na kartoniku. (dane do wiadomosci redakcji) |