KonfabulacjeÜbermenschWłaściwie mogłaby być z dowolnym mężczyzną - niezależnie od jakości owego wybrańca to ona stanowiłaby o idealnym małżeństwie. Szczupła, zielonooka piękność o anielskiej wrażliwości i diabelskim intelekcie. Agata była jedną z nich.Na każde pokolenie przypada ich kilku, w okresach przesilenia - kilkunastu. Skaczący gen, prezent od Stwórcy dla świata - cierpliwie ofiarowywana ludziom szansa na polepszenie ich bytowania, darmowe rozwiązanie nurtujących ludzkość problemów. Istoty z absolutnego pogranicza pojęcia 'człowiek'. Mądrzy, piękni, dobrzy. Wcielony obraz innego, lepszego świata; obraz tak autentyczny, tak porywający... Jak cudowny motyl, samą obecnością zwiastujący radość, objawiający pełnię. Nazywani świętymi, oświeconymi, geniuszami - często niezauważani, sami usuwający się w cień swoich dzieł. Oni to dali ludziom ogień, malarstwo, muzykę; oni napisali najwartościowsze książki, objawili najprostsze prawdy. Agata minęła się jednak z powołaniem, dosłownie. A ono, potrącając Agatę, dorzuciło jeszcze coś od siebie. Gratis.Siedzi więc na krześle, uśmiechając się niewidzącymi oczami do słońca. Jej umysł wiruje, znajduje rozwiązania problemów głodu, braku miłości, głupoty; i mimo, iż kocha ludzkość całym swoim über-jestestwem - jest bezradna.Bo widzisz, ciężko zmieniać świat, gdy jedyny z nim punkt styczny to chusteczka pielęgniarki wycierającej niepokorną strużkę śliny katatonika. PIOTR CHLIPALSKI |
Do tego artykułu nie ma jeszcze
komentarzy.

| |
|