

 | JEDYNKA / E-KURIER |  |
|
|
 | PODATEK |  |
|
|
 | EXTRA |  |
|
|
 | KALENDARIUM |  |
|
|
 | LISTA WYSYŁKOWA |  |
|
|
 | KURIER TOP 5 |  |
Najczęściej czytane Tematy Kuriera

Najlepiej oceniane artykuły z Kuriera przez Internautów

|
|
|
|  |  |

| 
Temat Kuriera
Ziomkostwo żąda zwrotu poniemieckiego mieniaŻądania z NorymbergiNierozwiązane ostatecznie kwestie, dotyczące praw Niemców wywłaszczonych po II wojnie światowej, ciągle jeszcze budzą emocje. Emocje tym większe, im bardziej zbliża się termin przystąpienia Polski do UE. Nie tak dawno po raz kolejny rozbudziły je wypowiedzi przewodniczącego Ziomkostwa Śląskiego w Niemczech, Rudiego Pawelki wygłoszone podczas trwającego dwa dni 31. zjazdu Ślązaków w Norymberdze. Spotkanie odbywało się pod znamiennym hasłem - "Śląsk - Ojczyzna jest prawem człowieka."PRZEPROSIN I MIENIAW swoim wystąpieniu Pawelka żądał między innymi zniesienia tzw. dekretów Bieruta, czyli aktów prawnych wydanych w latach 1945 -1946 będących podstawą wywłaszczenia obywateli pochodzenia niemieckiego."Ślązacy" oczekują od rządu polskiego oficjalnych przeprosin za wysiedlenie milionów Niemców. Ziomkostwo żąda przywrócenia dóbr, które zostały im zabrane podczas wywłaszczenia oraz odszkodowania dla Niemców za pracę przymusową. Pawelka domaga się możliwości używania niemieckiego języka w sądzie i postawienia dwujęzycznych szyldów z nazwami miejscowości - pisały o spotkaniu w Norymberdze niemieckie media. Sporo było również o wartościach obowiązujących w UE. Wartościach, których zdaniem Pawelki Polska jeszcze nie osiągnęła, a powinna. DYSKRYMINACJAOsobną kwestią była sprawa dyskryminacji Niemców w Polsce. Słowa krytyki skierowane zostały również w stronę rządu niemieckiego, szczególnie ministra spraw zagranicznych Joszki Fischera za ciągłe "bicie się w piersi" za krzywdy wyrządzone przez Niemcy, z pominięciem tych, jakie zdaniem Pawelki były udziałem np. wypędzonych. Oczywisty dla Pawelki fakt obowiązywania aktów prawnych, których domaga się zniesienia, i przeciwko którym równie głośno występował kandydat na kanclerza Niemiec z ramienia CDU/CSU, Edmund Stoiber, wzbudza jednak sporo wątpliwości. Jak wynika z komunikatu Kancelarii Sejmu, jaka została przekazana PAP po wypowiedzi Stoibera na jednym ze spotkań ziomkostwa w Lipsku, najważniejsze polskie akty prawne z lat 1945- 46, związane z wypędzeniem Niemców po II wojnie światowej, zostały uchylone wiele lat temu. Kancelaria Sejmu poinformowała wówczas, że dekret o wyłączeniu ze społeczeństwa polskiego osób narodowości niemieckiej oraz Ustawa o obywatelstwie Państwa Polskiego osób narodowości polskiej zamieszkałych na obszarze Ziem Odzyskanych zostały uchylone w 1951 r. ustawę o majątkach opuszczonych i porzuconych z 1945 r. uchylono w roku 1946, natomiast dekret o majątkach opuszczonych i poniemieckich przestał obowiązywać w 1985 r.NIE MOGŁY PRZEJŚĆ BEZ ECHAWśród prawie 80 tysięcy osób, które wzięły udział w kongresie ziomkostwa byli również mieszkańcy naszego powiatu. Specyfika naszego regionu i fakt działania na tym terenie mniejszości niemieckiej sprawia, że z przyczyn oczywistych, sprawy o których mówiono na spotkaniu w Norymberdze nie mogły przejść bez echa. Podczas sondy, którą przeprowadzaliśmy na terenie Gogolina oraz Krapkowic słyszeliśmy bardzo skrajne opinie. Od tych mówiących o głupocie ludzi odgrzebujących stare dzieje, po ostre słowa skierowane w stronę rządu, który zabiera co nie jego.Znamienny był jednak fakt, że chociaż pytanie sondy zadaliśmy prawie dwudziestu osobom w różnym wieku, jednynie nieliczni zgodzili się podać swoje dane, nie mówiąc już o zdjęciu.– To drażliwy temat, ja tu mieszkam i potem będę miał nieprzyjemności. Mam córkę na Zachodzie i po co to ruszać – mówił jeden z dwóch starszych rozmówców spotkanych na krapkowickim rynku.– Więcej w tej kwestii zrobią polityczni, niż sami wypędzeni. Niektórzy przyjeżdzają i ogladają miejsca, w których mieszkali. Sprawdzają w jakim są stanie. Ale tak naprawdę więcej mówi się o tym w Polsce, niż w Niemczech - przekonywał nas mieszkaniec Arnsberg w Niemczech. PYTANIA BEZ ODPOWIEDZISkrajny rewizjonizm, czysto symboliczne hasła, a może rzeczywiste roszczenia, za którymi pójdą w niedalekiej przyszłości konkretne działania zmierzające do odzyskania dóbr należących do mieszkajacych tu niegdyś Niemców?A może to po prostu niepotrzebne jątrzenie spraw, które już dawno powinny zostać zapomniane, tym bardziej, że rośnie już kolejne pokolenie Ślązaków, dla których nie są one juz tak ważne? Młodzi chcą być Europejczykami i nie zamierzają odpowiadać za grzechy dziadków, ani z tej ani z tamtej strony. Jak jednak powinni odczytywać wypowiedzi Rudiego Pawelki obecni właściciele ziem, które są przedmiotem roszczeń? Nabyli je w pełnym majestacie prawa od państwa polskiego. Czy powinni się bać, że w momencie wejścia do UE je utracą? Czy prawo własności, jedno z najbardziej oczywistych i świętych praw, będzie trzeba znowu weryfikować. I jak to zrobić, kiedy wiadomo, że w polskiej kasie nie ma i najprawdopodobniej długo nie będzie funduszy na wypłaty odszkodowań?Wydaje się, że kwestię tę należy rozwiązać raz na zawsze. Powracające przy tego typu dyskusjach demony przeszłości nie służą polsko-niemieckiemu pojednaniu. Nie po to wstępujemy do UE.[Dekrety Bieruta]Akty prawne z 1945 roku i z 1946 - tak zwane dekrety Bieruta o majątkach opuszczonych i poniemieckich pozwoliły na osadnictwo na ziemiach odzyskanych. Osiedleńcy nie dostawali ziemi na własność, ale w wieczyste użytkowanie.Właścicielem był Skarb Państwa. W latach 90-tych, po uchwaleniu ustawy komunalnej duża część ziemi przeszła we władanie samorządów. Dopiero ustawa o nabywaniu przez użytkowników wieczystych prawa własności, która weszła w życie 9.10.2001 to zmieniła. MACIEJ MILEJSKI |
Do tego artykułu nie ma jeszcze
komentarzy.

| |
|
|
 | ZOBACZ TAKŻE |  |
|
|
 | OCEŃ TEN ARTYKUŁ |  |
Możesz ocenić ten artykuł. Wybierz ocenę - czym wyższa tym lepsza.
1 2 3 4 5 6
 |
|
|
 | KURIER 9 |  |
|
|
|
|