Sport
KS Otmęt KrapkowiceRęczą za ręcznąArtykuł pt. 'Co dalej z piłką ręczną?' (Kurier 79), w którym opisywaliśmy dramatyczną sytuację Klubu Sportowego Otmęt Krapkowice, spotkał się ze sporym odźwiękiem naszych czytelników. Oto jedna z ciekawszych wypowiedzi: - Czytając powyższy artykuł odniosłem wrażenie, że krąg osób, jakie zainteresowane są losami piłkarek ręcznych - bądź co bądź znanej niegdyś drużyny z tradycjami - jest bardzo wąski. Czy od Otmętu jest aż tak daleko do Krapkowic? Gdzie mamy jednostki takie chociażby jak Starostwo Powiatowe? Starosta powinien być żywotnie zainteresowany rozwojem i wspieraniem inicjatyw sportowych na własnym terenie. Posiadanie zespołu piłkarek ręcznych w drugiej lidze jest przecież warte uwagi panie Starosto? Czyż nie jest tak właśnie? Co z Kuratorium Oświaty w Opolu? Jest ono co prawda jedynie organem nadzorującym MOS, ale to nie znaczy, że nie powinno go wspierać w takim zakresie w jakim jest to możliwe. Wymaga to jedynie dobrej woli ze strony kuratora i osób zorientowanych - odpowiedzialnych za w/w obszar działalności. Wiem, że przy obecnej sytuacji i prawie podatkowym nie jest prostą sprawą znalezienie sponsora dla drużyny. Odpis 1% o którym napisano w artykule moim skromnym zdaniem jest praktycznie niemożliwy – wymaga szerszego zakresu działalności stowarzyszenia oraz uzyskania odpowiedniego dlań statusu. Gdyby tak było, duża ilość klubów sportowych w Polsce dawno zajęłaby się tym zagadnieniem, a tak nie jest. Forma pozyskiwania sponsora dla drużyny, jaka opisana została w artykule, a polegająca na szukaniu przez same zawodniczki firm z możliwościami i przede wszystkim chęciami sponsoringu, jest jakimś zupełnym koszmarem. Zawodniczki powinny się skupiać na treningach, stałemu podnoszeniu swoich umiejętności oraz grze. Tutaj ukłon w stronę zarządu, chyba że do tej pory był to tylko zarząd tzw. 'papierowy”? Proszę zarządu – znalezienie sponsora i pozyskanie środków finansowych to właśnie Państwa główne zadanie... proszę się przypatrzeć jak funkcjonują inne tego typu jednostki... nawet niekoniecznie związane ze sportem. Obserwuje pewne bardzo złe podejście do sportu na terenie naszego województwa. Podejście to widać także na przykładzie drużyny piłkarek ręcznych z Otmętu. Na całym świecie... ale nawet bliżej, jak popatrzymy na ościenne regiony, na sporcie ludzie potrafią zarobić. Przecież obecność drużyny na coraz wyższych pozycjach ligowych przyciąga coraz większe zainteresowanie społeczności lokalnej, a co za tym idzie mediów. A to jest najlepsza reklama dla miasta i regionu.
W ostatnich miesiącach roku, jeden raz dane mi było obserwować grę ligową drużyny szczypiornistek Otmętu oraz fragment treningu i widać było bardzo wiele zaangażowania ze strony zawodniczek. Dziwi mnie, że nie ma zrozumienia dla idei sportowych wśród szerszego grona osób z władz lokalnych. Może jest tak również dlatego, że we władzach tych zasiadają głównie mężczyźni? Może gdyby chodziło o piłkę nożną motywacja do działania byłaby dużo większa? Jeżeli tak jest, to wstydźcie się panowie.
Mój apel do władz lokalnych tj. starosty, burmistrza, a w końcu do nowo wybranego zarządu jest taki: najpierw należy zrobić maksymalnie wiele dla MOS i drużyny szczypiornistek, a w perspektywie czasu okaże się, że każda złotówka zainwestowana w sport przyniesie niewymierne efekty o zakresie społecznym i nie tylko. Zapału zawodniczek do gry niestety nie przeliczymy na żadne pieniądze! Pieniądze to nie wszystko ! Jarek z Opola |