KRAPKOWICE.net
niedziela, 7 września 2008    Reginy, Marka, Melchiora    / °Cpogoda06:13 wschód/zachód słońca19:22
TYGODNIK KURIER
KURIER TV
TANIE ROZMOWY
INFORMATOR
OGŁOSZENIA
EXTRA
AKTUALNOŚCI
PRACA
KAMERY
ROZRYWKA
FORUM
 CZAT
GSM
INFO
 
startuj z portalem dodaj do ulubionych|    Wirtualne KRAPKOWICE   ||   Street of Race - forum dla automaniaków    | wydrukuj stronę

R       E       K       L       A       M       A

KRAPKOWICE.net » Kurier » Nr 82 (11.01.2005)
KURIER: AKTUALNY NUMER REDAKCJA / STOPKA REKLAMA ARCHIWUM MULTIMEDIA "Moje Miasto"
Z ostatniej chwili
Temat Kuriera Kurier Raport Kuriera Powiat Opinie Ekologia Interwencje, listy do redakcji Felieton Graffitti Więcej działów...


JEDYNKA / E-KURIER

 « 82 (82)  » 


 » ZOBACZ NUMER

 » PDF JEDYNKA

PDF CAŁA GAZETA

Dostęp do artykułów
w Portalu i cała gazeta
w PDF-ie za 1 SMS-a!

Od teraz jeszcze taniej przy płatności on-line!

Płatność kartą lub przelewem
(także z zagranicy)

PODATEK
EXTRA
Street Of Race 3
Festyn Koksowników 2006
Dni Krapkowic 2006
15 lat Klubu Tańca Siera
Malwina Ratajczak - Miss Polonia
KALENDARIUM
LISTA WYSYŁKOWA
Jeżeli chcesz otrzymywać najnowsze informacje z Ziemi Krapkowickiej i Portalu prosto do Twojej skrzynki pocztowej wpisz poniżej swój adres e-mail



KURIER TOP 5
Najczęściej czytane
Tematy Kuriera


Krapkowiczanka najpiękniejszą Polką!
Do woja marsz!
Dam pracę, szukam pracy
Tragedia na żwirowni
Skandal z Miss Polonia

Najlepiej oceniane
artykuły z Kuriera
przez Internautów


Utrudniona przeprawa
Unia dofinansuje
Biznesmeni walczą ze stresem
Na nerwicę najlepsza impreza
II Krapkowicki Maraton Matematyczny

Strona wyróżniona przez Katalog Ciekawych Stron


Krapkowice 13 Finał WOŚP

Grali, tańczyli i kwestowali

W niedzielę, na ulicach naszego miasta, podobnie jak w całej Polsce, od samego rana kwestowali wolontariusze Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. W Krapkowicach 'do akcji' ruszyły dziewięćdziesiąt dwie osoby. Pozostałe pięć urzędowało w sztabie WOŚP, który swoją siedzibę miał w domu kultury.


Wśród wolontariuszy była młodzież, można by rzec - starsza, ale byli też całkiem młodzi ludzie, chcący pomóc tym najmniejszym.
- Zbieram już drugi raz. W tamtym roku ludzie dawali chętniej, ale teraz też nie można narzekać. Byłem już drugi raz opróżnić puszkę. Miałem tam teraz ponad 200 zł i kilka euro - mówił rozentuzjazmowany 11-latek, któremu towarzyszyli koledzy w tym samym wieku.
Pieniążki zbierano nie tylko w Krapkowicach. Wolontariusze działali też w Strzeleczkach (29 osób), Walcach (5 osób) i Gogolinie (5 osób). Odwiedzili także Steblów, Żywocice, Kórnicę Rogów Opolski i Głogówek. W tych najmniejszych miejscowościach kwestowano po prostu - przed kościołami. Swoją drogą - dobrze, że finały WOŚP odbywają się właśnie w niedzielę, bo chyba najłatwiej i najwięcej można zebrać właśnie 'po mszy'. Wolontariusze 'obstawiali' kościoły, a ludzie, wychodząc, chętnie dawali datki. Po południu, w Krapkowicach trudno byłoby coś zebrać. Najzwyczajniej - ulice były typowo niedzielne, czyli puste. Zastanawia fakt - dlaczego? Może dlatego, że o tej porze dnia WOŚP nie zwykła grać w naszym mieście?
Całe granie, program artystyczny przygotowany całkiem charytatywnie przez - przede wszystkim - młodych artystów, zaczął się dopiero przed 16.00 i - praktycznie wszystko - poza ogniskiem - odbywało się w KDK.
Na początku, w ciekawych układach, podziwiać można było tancerzy ze Siery i Carexu oraz wysłuchać 'nieobojętnej' piosenki poetyckiej oraz utworów w wykonaniu Młodzieżowej Orkiestry Dętej. Dokonania artystyczne były niejako przerywnikiem w licytacji. W tym roku licytowano typowe gadżety WOŚP, a także rzeczy podarowane przez burmistrza, państwa Misiak i studio Oceanic. W tym roku za najwyższą cenę (500 zł) 'poszły': fotografia z panoramą naszego Rynku, zakupiona przez Andrzeja Siłakiewicza i poduszka w kształcie orkiestrowego serduszka, przelicytowana przez Dorotę Galowy. Drogi okazał się też rock `n `rollowy krawat, za który wiceburmistrz, Romuald Haraf zapłacił 240 zł. Zlicytowana została też bawełniana koszulka z logo WOŚP, która kosztowała przewodniczącego rady miejskiej - Andrzeja Kulpę - aż 220 zł. Adrian Kubilas zakupił pamiątkową monetę za 180 zł, a burmistrz - Piotr Solloch lampkę za 30 zł. Jak łatwo zauważyć tym, którzy byli na licytacji - na przykład w zeszłym roku - biorący w niej udział stanowią jakby 'stałą obsadę' tej części finałów WOŚP. Z tego, co pamiętam, rok temu owa 'obsada' była taka sama, no w każdym razie bardzo podobna. A co z innymi włodarzami i w ogóle - mieszkańcami naszego miasta? Przede wszystkim tymi zamożniejszymi... Przecież nie jest tajemnicą, że w Krapkowicach takich nie brakuje. A jednak nigdy nie widać ich na licytacjach w domu kultury. Momentami robiło się przykro patrząc, jak Maria Bartoszyńska napędzała licytacyjną machinę, prosząc to burmistrza, to przewodniczącego, by dali więcej...
W godzinach popołudniowych KDK nie przeżył jakiegoś szczególnego nalotu. Sala taneczna ledwie wypełniła się po brzegi. Dopiero po godzinie 17.00 powoli zaczęła schodzić się młodzież zainteresowana głównie koncertami na sali kinowej. Mimo tego, zespół Kolektyw, rozpoczynający tę część imprezy, grał dosłownie... dla kilku słuchaczy. Dopiero pod koniec ich rockowo-popowego koncertu przyszło trochę więcej publiki. Dość spore grono publiczności - trzeba przyznać - w różnym wieku, słuchało artystów ze Studia Piosenki Nieobojętnej działającego w naszym domu kultury pod kierownictwem Jurka Sagasza.
Około godziny 17.00 w sąsiedztwie Camelotu rozpoczęło się, zorganizowane przez harcerzy i KDK, ognisko, podczas którego można było upiec zakupioną wcześniej kiełbaskę. Oczywiście zapłata za nią wskakiwała prosto do orkiestrowych puszek. Ognisko stało się atrakcją głównie dla najmłodszych, którzy cierpliwie stali nad ogniem z kiełbaskami na patykach. Nad bezpieczeństwem wszystkich czuwała straż pożarna.
Podczas całego dnia ciężko pracował nasz krapkowicki sztab Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Na bieżąco liczono zebrane pieniądze. W tym roku liczono je w sposób bardzo szybki i bardzo nowoczesny. Otóż prezes ZGM TBS, Teresa Gonera wypożyczyła na tegoroczny Finał maszynę do liczenia monet wraz z dwoma obsługującymi ją pracownikami. Za maszyną zasiedli Artur Blaut i Piotr Szmilewski.
- To dla nas błogosławieństwo - mówiła Krystyna Kozłowska z KDK. Podobnego zdania były panie, które co roku liczyły wszystkie pieniądze metodą jak najbardziej tradycyjną.
- W tym roku trzeba będzie policzyć tak tylko 'grube' - oddychały z ulgą. Wiadomo - 'grube' liczy się łatwiej, no i - jest ich mniej.
Dzięki temu, że liczono wszystko sprawnie, na bieżąco było wiadomo, ile zebrano w Krapkowicach. Do godziny 18.00 mieliśmy 24 tys. zł. Rekordzistą, jeżeli chodzi o ilość zebranych pieniążków był Adrian Kubilas, który sam uzbierał 1040 zł:
- Byłem w Karłubcu pod kościołem, w szpitalach i w restauracji w Malni, najwięcej wrzucili mi do puszki 50 zł - mówił dumny chłopak.
Banknoty o nominale 50 zł zdarzały się częściej:
- W tym roku zbieramy pierwszy raz. Chciałyśmy to robić już w zeszłym roku, ale ja się rozchorowałam, a koleżanka nie mogła, bo jej siostra miała urodziny. Nie można narzekać na hojność ludzi, chętnie przyłączają się do akcji, wrzucają tyle, ile mogą. Nawet po 50 zł. Wszyscy raczej nastawiają się pozytywnie, chociaż zdarzyło się nam, że podszedł do nas starszy pan i usłyszałyśmy kilka niemiłych słów. Na szczęście to sporadyczne przypadki - mówiły kwestujące szesnastolatki - Kasia i Ania.
Punktualnie o godzinie 20.00 Krapkowice posłały 'Światełko do nieba'. Niestety, u nas owo światełko wygląda skromnie... Nie ma już pokazów fajerwerków, który swego czasu ściągał tłumy. W niedzielny wieczór chętni dostawali zimne ognie, które sami musieli sobie odpalić. Wspólnie odśpiewano również piosenkę przy akompaniamencie gitar.
Całą imprezę zamknął koncert zespołu Negril, który rytmicznym brzmieniem reggae poderwał z krzeseł młodą krapkowicką publiczność, z uśmiechem bawiącą się pod sceną.
Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy skończyła grać grubo po 21.00.
- To chyba jeden z najdłuższych finałów Orkiestry w naszym mieście - komentowali ludzie.
Z przykrością trzeba stwierdzić, że finały WOŚP nie są dla nas tak ważnym wydarzeniem, jak jeszcze kilka lat temu. Nie są też obchodzone tak hucznie, jak kiedyś. Może warto pomyśleć o tym, by zorganizować naprawdę coś ciekawego, coś co ściągnie krapkowiczan w różnym wieku? Wtedy nasz wkład w orkiestrową pomoc najmłodszym i najbardziej potrzebującym byłby na pewno bardziej owocny.


Honorata Podżorska
WIĘCEJ ZDJĘĆ W GALERII...


K O M E N T A R Z E
Do tego artykułu nie ma jeszcze komentarzy.

DODAJ KOMENTARZ! Twój będzie pierwszy.
wróć do Kuriera nr 82


FORUM
DODAJ KOMENTARZ! Twój będzie pierwszy!
OCEŃ TEN ARTYKUŁ
Możesz ocenić ten artykuł.
Wybierz ocenę
- czym wyższa tym lepsza.

 1   2   3   4   5   6 
KURIER 82
INTERWENCJE
LISTY DO REDAKCJI
zwiń dział
KOMENTARZzwiń dział
SPORTzwiń dział
Unia Krapkowice - plan przygotowań

Okiem trenera

Wakro w Pucharze Polski

Sprzedana czy nie?





AKTUALNY NUMER REDAKCJA / STOPKA REKLAMA ARCHIWUM MULTIMEDIA "Moje Miasto"
Z ostatniej chwili
Temat Kuriera Kurier Raport Kuriera Powiat Opinie Ekologia Interwencje, listy do redakcji Felieton Graffitti Więcej działów...

 POLECAMY LOKALNE FIRMY »» ZOBACZ REKLAMĘ » TEXTBOX
 

Wszelkie materiały zamieszczone w Portalu są prawnie chronione.
Kopiowanie w jakiejkolwiek formie bez zezwolenia zabronione.

© 2004 by SONIK & SONIK / KURIER Wszelkie prawa zastrzeżone.
 
KONTAKT:
portal@krapkowice.net