Krapkowice
Głupie żartyTelefoniczne pogróżkiJedna z naszych czytelniczek odebrała w zeszłym tygodniu kilka telefonicznych pogróżek. Głos w słuchawce należący do młodzieńca zapewniał, że niebawem targnie się na jej życie. Po chwili znów telefon. Tym razem dzwoniła kobieta, która upewniwszy się, że wcześniej ktoś dzwonił pod ten numer z pogróżkami, przeprosiła 'za słowa swojego brata...'. Młodzieniec nie dał za wygraną, dzwoniąc jeszcze kilka razy i zapewniając, że 'wcale nie żartował'.
Przypominamy telefonicznym kawalarzom, że poczucie humoru ma swoje granice. Łatwo można ustalić, z jakiego numeru telefonu pochodzi rozmowa. Z tą różnicą, że to już nie żarty, a sprawą może się zająć policja. RSW |