Tylko jeden dzień wolny?Jestem pracownikiem administracji samorządowej. Chciałem wziąć kilka dni wolnego na pogrzeb brata. Pracodawca stwierdził, że należy mi się tylko jeden dzień wolny, nie chciał też zgodzić się na urlop bezpłatny. Nie pojechałem więc na pogrzeb, gdyż wiązało się to z wyjazdem do miejscowości odległej o 600 km i w jeden dzień nie zdołałbym odbyć podróży w obie strony. Czy rzeczywiście pracodawca mógł odmówić mi wolnego więcej niż na jeden dzień?
TAK. Z racji śmierci i pogrzebu brata (także siostry, teściowej, teścia, babki, dziadka, innej osoby pozostającej na utrzymaniu pracownika lub pod jego bezpośrednią opieką) pracodawca jest zobowiązany zwolnić pracownika na jeden dzień. Nie ma znaczenia w jakiej odległości od miejsca zamieszkania zatrudnionego odbywa się pogrzeb. Dwa dni wolnego przysługują tylko w razie zgonu i pogrzebu małżonka, dziecka, ojca, matki, ojczyma lub macochy. Pracownik zachowuje za takie wolne prawo do wynagrodzenia.
Pracownik zawsze ma prawo wnioskować o urlop bezpłatny. Jednak zgodnie z art. 174 kodeksu pracy pracodawca może, ale nie musi udzielić zatrudnionemu urlopu bezpłatnego na jego pisemny wniosek. Przyznanie urlopu bezpłatnego zależy więc od woli pracodawcy.
W omawianej sytuacji wyjściem mogłoby być skorzystanie przez czytelnika z urlopu wypoczynkowego. Pracodawca jest bowiem zobowiązany udzielić na żądanie pracownika i w terminie przez niego wskazanym nie więcej niż 4 dni urlopu wypoczynkowego w roku kalendarzowym (art. 1672 k. p.). Warunkiem skorzystania z tzw. urlopu na żądanie jest więc posiadanie w danym roku przez zatrudnionego niewykorzystanych dni urlopu wypoczynkowego oraz niewykorzystanie wcześniej 4 dni urlopu na żądanie. Jarosław Żarowski |