Zdzieszowice
Kraina ŁagodnościPrzedłużenie SDM-uW ramach cyklu 'Kraina łagodności' w sali zdzieszowickiego kina 'Odrodzenie' zagrało 'Małżeństwo z rozsądku'. Kinowa sala okazała się za duża - na koncert przybyło tylko około 30 osób.
 | Grupa 'Małżeństwo z rozsądku' swą twórczością prezentuje nurt poezji śpiewanej, piosenki poetyckiej. Muzycy zagrali półtoragodzinny recital pełen nastrojowej muzyki w klimacie nieco swingującym i bluesowym. Ich teksty to wiersze uznanych klasyków literatury polskiej, m. in.: Bolesława Leśmiana, Leopolda Staffa, Tadeusza Nowaka, Adama Ziemianina oraz debiutujących młodych poetów Mirosława Ostrycharza i Arkadiusza Kobusa. Wyśpiewane wersy krążyły głównie wokół tematyki miłosnej oraz smutków i radości dnia codziennego. Aranżacja muzyczna zapewniła ciekawy i stosunkowo dynamiczny, 'rozkręcający się', koncert, w którym zespół zaprezentował głównie utwory ze swojej drugiej płyty, która ukazała się w grudniu 2004 roku. Publiczność, choć w skromnym składzie, ale dała znać o sobie - w miarę upływu czasu i postępującego tempa wykonywanych utworów, bawiła się coraz lepiej. Dodatkowo wokalista - Robert Leonhard, raz po raz rozśmieszał wszystkich swymi dowcipnymi komentarzami do każdego utworu. Na koniec wyraził nadzieję, że 'następnym razem przyjdą wszyscy znajomi dziś przybyłych i zapełnią całą salę'. Zapytałem lidera grupy o nazwę zespołu, kojarzącą się jednoznacznie z legendarnym zespołem 'Stare Dobre Małżeństwo': - Wszelkie skojarzenia z nazwą są pozytywne i uzasadnione. Potwierdzam - mówi zadowolony z występu Robert - często grywaliśmy z SDM, głównie przed ich koncertami. Pewnego razu ktoś z SDM zapowiedział nas jako 'małżeństwo z rozsądku' i tak już zostało. Czasem też nazywali nas 'SDM 10 lat wcześniej'.
 | Swymi wrażeniami z koncertu podzieliła się ze mną Ewa, miłośniczka piosenki poetyckiej: - Głos wokalisty do złudzenia przypomina głos Krzysztofa Myszkowskiego z młodych lat. Styl gry, aranżacja bardzo, bardzo przypomina mi SDM. Jedynie akordeon jest substytutem SDM-owskich skrzypiec. Słuchać z ich grania, że byli pilnymi uczniami chłopców ze 'Starego' małżeństwa. Z tego co wiem, korzystają też z tekstów tych samych poetów. Podczas słuchania odnosi się wrażenie, że zespół ten przejął dawniejszy styl SDM-u, jednym słowem całkiem miłe 'przedłużenie' SDM-u. Ewa nie udała się na koncert SDM w Opolu, odbywający się tego samego wieczoru, bo chciała poznać coś nowego, czego jeszcze nie słyszała. Okazało się, że Zdzieszowice zaoferowały jej namiastkę tej poetyckiej klasyki na miejscu. Następny koncert z cyklu 'Kraina Łagodności' już w lutym.
Bogumił Bardzik |