Gogolin
Spotkanie z kupcamiW jedności siłaW czwartek, 14 stycznia, w gogolińskim urzędzie odbyło się spotkanie z lokalnymi kupcami i przedsiębiorcami. Głównym tematem spotkania były plany dotyczące zagospodarowania terenu po dawnych zakładach wapienniczych. Sprawa nie jest nowa. Od kilku miesięcy trwają na ten temat mniej lub bardziej oficjalne rozmowy, również w gronie kupców. Szczegółowo o planach dotyczących tego 4,5 hektarowego terenu pisaliśmy w Kurierze nr 69. Jak referował burmistrz Krzysztof Długosz, na zagospodarowanie terenu trzeba będzie przeznaczyć wstępnie 300 tys. zł. Wiąże się to m. in. z rozbiórką budynków byłych warsztatów, wyrównaniem terenu, a co za tym idzie - wywiezieniem tysięcy metrów ziemi. Dobrą informacją było to, że na ten cel można uzyskać do 75 % dofinansowania ze środków unijnych. - Ten obszar nadaje się modelowo do rewitalizacji terenów poprzemysłowych. A na taki cel są środki z Unii - stwierdził Długosz. Centralnym punktem placu handlowo-usługowego ma być pawilon, w kosztach budowy którego mają partycypować lokalni kupcy. W jego powstaniu być może udział będą miały również firmy spoza gminy. Na czwartkowym zebraniu swoją koncepcję skierowaną do małych i średnich przedsiębiorców zaprezentowali przedstawiciele jednej z firm z Lublińca. Zgodnie z ich propozycją lokalni handlowcy i usługodawcy powinni przede wszystkim zjednoczyć się, gdyż tylko zrzeszeni w dużą grupę mogą stawić skuteczny opór wielkim sieciom handlowym. Innym ważnym tematem poruszonym podczas spotkania była zmiana w planie zagospodarowania przestrzennego, która ma m. in. usprawnić komunikację na terenie gminy. Zgodnie z nową koncepcją, część byłej linii kolejowej Gogolin-Prudnik ma być przekształcona w drogę. Planowane jest też poszerzenie ul. Kasztanowej. - Chcemy przede wszystkim rozwinąć tę część Karłubca. Dzięki tym inwestycjom działki w pobliżu kompleksu rekreacyjno-sportowego stałyby się jeszcze bardziej atrakcyjne. Nie ukrywam, że chodzi nam o zaludnienie tej dzielnicy - stwierdził wiceburmistrz. Zdaniem Długosza przeznaczenie linii kolejowej na drogę mogłoby także odciążyć Karłubiec od ruchu tranzytowego. - Droga prowadząca do Malni ma w tej chwili charakter przyspieszony. Chcielibyśmy ją przekwalifikować na zwykłą. Gdyby udało nam się dobudować dojazd w kierunku torów, cały ruch samochodowy mógłby omijać Karłubiec. Chodzi też o dojazd do przyszłego lotniska w Kamieniu Śląskim. Kolej jest zainteresowana sprzedażą tego terenu. Wszystko rozbija się więc o pieniądze.
(AJ) |