Dla KurieraAgresja z nudów...O problemie agresji wśród dzieci rozmawiamy z Barbarą Maicher, dyrektor Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej.
Czy w krapkowickich szkołach często pojawia się problem agresji?
Problem agresji był zawsze i ciągle jest. Teraz jest - niejako - moda na zajmowanie się tym problemem. Nie badam tego zjawiska, pod względem statystycznym. Nasza poradnia pomaga szkołom i rodzicom dzieci agresywnych rozwiązywać ten problem. Pamiętam, że szkoły zwracały się do nas z prośbą o spotkanie z rodzicami, którzy starają się uporać z problemem agresji u swoich dzieci. Ale i rodzice zgłaszali się do nas osobiście.Skąd takie zachowania wśród dzieci się biorą?
Przyczyn zachowań agresywnych jest bardzo dużo i nie zależą one tylko od samych dzieci. Dużo zależy od warunków, w jakich one się wychowują. Nie sądzę, że szkoła jest jedynym miejscem, gdzie agresja się objawia, ale w szkole - gdzie jest duże skupisko, gdzie dzieci spędzają dużo czasu, i gdzie obowiązują pewne normy zachowań - jest to najlepiej zauważalne. Częściej zachowują się agresywnie dzieci, które żyją w takich środowiskach, w których spotykają wiele agresji. Rodzice bardziej skłonni do 'ostrego' stylu wychowania, mogą spowodować, że dzieci przenoszą to na innych, chociaż w domu są grzeczne, tłumiąc gniew. Często impulsy agresywne pojawiają się u dzieci wychowanych bardzo liberalnie, bez żadnych zakazów czy nakazów. Takich dzieci nie uczy się tego, co jest dobre, a co złe, gdzie są jakieś granice. Bardzo wiele mówi się też o tym, że agresja jest frustracją potrzeby miłości. Tam, gdzie rodzice nie mogą lub nie mają czasu na poświęcanie dzieciom czasu, dzieci nie czują się kochane, nie otrzymują potrzebnego ciepła i akceptacji. Dzieciom i młodzieży w wieku szkolnym akceptacja rówieśników jest bardzo potrzebna. Odrzucenie przez grupę rówieśniczą też może spowodować negatywne odczucia. Dzieci, które mają niską samoocenę, tłumią gniew i zamykają się w sobie. A te, które widzą przyczynę gdzieś na zewnątrz, swoją złość będą przenosić na innych. I tak rodzi się agresja. Ona jest po prostu reakcją na niezaspokojenie podstawowych potrzeb.
Ale czasami dzieci odnajdują się w 'nieodpowiedniej' grupie.
Będąc w grupie, przejmujemy podobne zachowanie po to, by nie zostać przez nią wykluczonym. Jeśli uczeń nie ma szczególnych osiągnięć w szkole, nie ma pasji lub brakuje mu czegoś ze strony rodziny, wtedy najłatwiej poddaje się złym wpływom. Należenie do grupy daje poczucie tożsamości. Dziecko przestaje czuć się 'nikim'. Zaczyna być członkiem bandy, w której odpowiedzialność jest grupowa. Często osoby, które grupowo dopuszczają się agresji w kontakcie indywidualnym nigdy by tego nie zrobiły. Jeżeli jest cała grupa, jest większy napęd, mniejsza karalność i mniejszy lęk. Na co jeszcze można reagować agresywnym zachowaniem?Często zachwania takie mają na celu osiągnięcie czegoś. To zdarza się szczególnie w świecie dorosłych. Po to, by coś osiągnąć, okraść kogoś, zabrać coś komuś, unieszkodliwić, krzywdzi się fizycznie lub psychicznie. Wtedy jest to zachwanie celowe - wymuszanie. To niestety, zdarza się coraz częściej wsród dzieci i działa na zasadzie 'albo dasz, albo oberwiesz'. Jeżeli ktoś odkryje, że agresja się opłaca, wówczas może stać się stałym wzorcem zachowania. Przyczyną danego zachowania może być tu rosnące ubóstwo.
Ale czy życie w świecie rządzącym się twardymi regułami nie wymaga od ludzi - nawet tych najmłodszych - pewnego typu agresji?
Twarde reguły to jedno, ale samo życie w dzisiejszych czasach naraża - właśnie głównie dziecko - na ciągłe stykanie się z różnymi przejawami agresji. dzieci, które oglądają filmy z dużą dozą agresji, tak się bawią. To negatywny wpływ mass-mediów, w których dzieci znajdują autorytety, które nie zawsze są dobre. Oczywiście to nie zawsze musi być przyczyną takich zachowań. Jeśli trafi na takie wzorce osoba zagubiona, która ma słabe więzi z rodzicami, mało doświadczeń, nie wiedząca, gdzie są granice dobra i zła, wtedy pojawia się zagrożenie.
Jakie dzieci stają się najczęściej ofiarami agresji?
To najczęściej dzieci z niską samooceną, które w sytuacjach zagrożenia reagują lękowo. Dzieci świetnie wyczuwają, na co i w stosunku do kogo mogą sobie pozwolić i wykorzystują to. Jeśli zauważają, że ktoś się przed nimi nie obroni, atakują. Wcale nie jest powiedziane, że to dziecko jest słabe! Ono tak o sobie myśli i nie wierzy, że można coś zrobić. Ale żeby zmienić coś w swoim życiu, trzeba postarać się zmienić siebie. Nękane przez kolegów dziecko powinno wraz z mamą zgłosić się do specjalisty, który dowie się, jak ono siebie postrzega, jak ocenia kolegów, jak reaguje na różne sytuacje. Trzeba poznać cały kontekst, żeby móc pomóc dziecku, żeby nauczyć go asertywności. Trzeba pamiętać, że zmiany nie następują z dnia na dzień. Ale przy wsparciu rodziny i specjalistów można pozwolić dziecku inaczej postrzegać świat i siebie. Trzeba kształtować w dziecku postawę: 'dam sobię radę', 'będę wiedzieć, co mam zrobić'. Dziecko, np. może inaczej stać, patrzeć, mówić... Ale to trzeba ćwiczyć.
Jakie cechy mają dzieci, u których zauważane są działania agresywne?
Dzieci agresywne mają większe trudności w rozwiązywaniu sytuacji problemowych dlatego, że są bardzo impulsywne, pochopne, widzą tylko jedno rozwiązanie. Jeśli pyta się je o rzekome przyczyny jakiegoś zdarzenia, wówczas jest to jedna, góra dwie przyczyny. One są mniej elastyczne w szukaniu alternatywnych rozwiązań i często zakładają, że ktoś zrobił im coś złego specjalnie. Przede wszystkim trzeba więc ustalić przyczynę takiego zachowania. Czasem jest to pojedyncza reakcja, która nie oznacza jeszcze problemu i wystarczy, że ten, kto krzywdę wyrządził przeprosi i zrozumie, że zrobił źle. Ale jeśli jest to stałe, niepokojące zjawisko, z powodu którego cierpi też samo dziecko (jest karane), to wówczas należy interweniować. A pomoc dziecku często opiera się na pracy z rodzicami, bo rodzice mają największą moc. Badania wykazały, że bardziej agresywne są te dzieci, które odbierają negatywne zdarzenia skierowane w ich stronę, jako celowe, np. gdy dziecko pożyczy książkę i ona wróci uszkodzona, dziecko nie odczytuje tego jako niezamierzony przykry przypadek, ale jako specjalne działanie. Warto uświadomić agresywnym dzieciom, że są różne przyczyny postępowania innych i są inne sposoby reagowania na to, jak zachowują się inni. Ważne jest tu wzbudzanie autokontroli i umiejętności analizowania sytuacji, żeby nie było tylko działania typu: bodziec - reakcja, a między tym - nic. Trzeba takiemu dziecku pomóc się rozwijać, zainteresować je czymś, by mogło na jakimś polu rozładować 'nadmiar energii'. Jak walczyć ze zjawiskiem agresji w szkołach?
Wdraża się dużo programów profilaktycznych, zapobiegających nie tylko agresji. Nauczyciele uczestniczą w kursach dotyczących pracy wychowawczej... Jednak nie nadążamy za tym, że młodzieży mimo wszystko trzeba stawiać granice. Informacja o tym, co wolno a czego nie wolno, powoduje, że dziecko wie, jak ma się zachowywać. Skupia się ciągle uwagę na przywilejach i prawach ucznia, ale została zaburzona równowaga między nimi, a obowiązkami dzieci. Nie chodzi o to, by młody człowiek sam się wychowywał. Trzeba najpierw zrozumieć dziecko, a później nauczyć się odpowiednio reagować. To należy już rozpatrywać w jednostkowych przypadkach. Jeśli dziecko poczuje, że ktoś, tu: nauczyciel, interesuje się nim osobiście, łatwiej jest rozwiązać kłopoty. Nauczyciel musi być konsekwentny i wiarygodny i dopiero wtedy będzie mógł zacząć działać. Poza tym, pomóc takiemu dziecku można, nagradzając je, szczególnie na forum. To ważne dla ucznia, zachęca go do opanowanie złych zachowań, pobudza do dobrych. Ale trzeba też pamiętać o karach. Ale pamiętać, że jest jedna zasada: należy stosować silne nagrody i słabe kary. Poza tym, pamiętajmy, że jeśli zajmiemy dziecko czymś konstruktywnym, będzie mu łatwiej pozbyć się zachowań agresywnych.
rozmawiała Honorata Podżorska |