

 | JEDYNKA / E-KURIER |  |
|
|
 | PODATEK |  |
|
|
 | EXTRA |  |
|
|
 | KALENDARIUM |  |
|
|
 | LISTA WYSYŁKOWA |  |
|
|
 | KURIER TOP 5 |  |
Najczęściej czytane Tematy Kuriera

Najlepiej oceniane artykuły z Kuriera przez Internautów

|
|
|
|  |  |

| 
WywiadNothingTradycyjnie zacznijmy od historii grupy i przedstawienia członków NOTHING.Kicol: Tomek - wokal, Ciotek - gitara, Kicol - bas i nie ma Bartka, czyli naszego perkusisty. Kapela powstała w 1999 roku. Utworzyło ją trzech facetów, ja, Ciotek i Kenet. Po pewnym czasie doszedł Drops i zaczęliśmy kręcić w czterech. Tomek: Najczęściej zmieniającym się członkiem zespołu był perkusista. Teraz skład jest ustabilizowany. Powiedzcie może co nieco o Waszych wcześniejszych zespołach.T: To długa historia, bo ciągnie się od 1993 roku. Najpierw były zespoły MANITOU, SQUANQ, DE DROPS, ROOTS KULTURKA, no i teraz NOTHING. Mam kilka nagrań z koncertów, więc jeśli ktoś chciałby sobie poprzegrywać te starsze kapelki, to może się zgłosić do mnie.Ciotek: Na przełomie `96/`97 grałem z Kicolem w zespole ABOVE BUTTERFLIES. Muzyka, którą gracie to wypadkowa kilku stylów - słychać tu grunge, hard core i new metal. Czy dobrze trafiłem? Jakie kapele Was inspirują?C: Bardzo różne!T: Muzykę robią głównie Ciotek i Kicol.K: Moja wypadkowa jest bardzo szeroka... Czasem słucham PORTISHEAD, a innym razem acid-jazz i tym podobne rzeczy, aż po ciężkie jazdy typu SLIPKNOT. A to co nam wychodzi, to słychać na koncertach! Nie ma co się rozdrabniać, bo jakbyśmy zaczęli wymieniać kapele, które nas inspirują, to trwałoby to pół dnia. Generalnie spajają nas różne style i daje to efekt w postaci muzyki NOTHING. A czego słuchacie ostatnio? Jakie nowe płytki przypadły Wam do gustu?T: Cały czas jestem pod wrażeniem amerykańskiego zespołu NONPOINT, który jest prawie nie znany. Nie widziałem żadnego ich teledysku i mam tylko jedną płytkę. Podoba mi się ich wokalista, ciary po plecach przechodzą!C: Ostatnio słucham nowej płytki RADIOHEAD. Jest bardzo dobra. No i jeszcze DEAFTONES.K: Słucham też DEAFTONES. Teraz TAPROOT cały czas leci u mnie. Amerykańska kapela, młodzi goście, którzy pokazali środkowy palec Fredowi Durst z LIMP BIZKIT. No i jeszcze nowa płyta HOMOSAPIENS. Większość tekstów NOTHING śpiewana jest w języku angielskim. Dlaczego? Kto je pisze i co chcecie w nich przekazać słuchaczom?T: W poprzednich zespołach śpiewałem po polsku, ale do muzyki NOTHING bardziej pasuje angielski. Polski jest trudnym językiem do śpiewania, za to angielski ma dużo ładnych samogłosek. Na początku był plan, żeby wszystkie numery robić po angielsku. Jeżeli kogoś interesują nasze teksty, to wkrótce będzie można przeczytać ich tłumaczenia na naszej przygotowywanej stronie internetowej. Teksty piszę wspólnie z Kicolem.K: Dzielimy się tym. W sumie to wychodzi to pół na pół. Chcemy przekazywać różne rzeczy...T: To co każdemu siedzi w głowie. To są osobiste odczucia. To co mogę powiedzieć o swoich tekstach to, że interpretacja jest dowolna.K: Na przykład utwór 'WKW' napisał Drops, ale właśnie ten tekst mnie tak jakoś nakręca. Kawałek ten jest interpretacją religii. Chodzi oto, by religia nie była powodem przemocy czy nienawiści. Zresztą według mnie to religie dają początek wojnom. A znowu inny utwór 'Boże plemię' traktuje o wydarzeniach w Czeczeni. Gracie sporo koncertów, ale raczej w naszej okolicy. Czy zdarzyło się Wam zagrać na większych imprezach?T: Graliśmy w Bielsku, graliśmy w Opolu na 'Żółto-niebieskim Balu Radości'. NOTHING zagrał przed PIERSIAMI.K: Byliśmy też na wrocławskich juwenaliach, gdzie przed nami wystąpiła obiecująca kapelka NO NAME WAVE. Zagrała też 'gwiazda wieczoru' SEVEN.T: Ciężko jest zagrać koncert gdzieś dalej, jeśli nie ma się swoich nagrań czy demo, które można by podrzucić organizatorom. Przyznam się, że nie mamy menadżera i to też jest problem. Słyszałem demo NOTHING - jest fajne. Gdzie nagrywaliście te utwory? Będzie w przyszłości jakiś poważniejszy projekt w postaci pełnowymiarowej płyty?K: To demo, to nagrania z próby. Jak to wyszło, każdy może usłyszeć. My jesteśmy z tych nagrań zadowoleni.T: Płytę wydamy, jeśli znajdzie się jakiś sponsor. Żeby wydać płytę potrzebna jest większa ilość kasy. My jej niestety nie mamy. Gramy po prostu dla przyjemności.K: Jeśli ktoś się nami poważnie zainteresuje i znajdzie się kasa, to czemu nie? Z jakimi problemami boryka się zespół? Gdzie odbywacie próby? Czy miasto w jakiś sposób pomaga Was promować?C: Miasto nam tylko przeszkadza... (śmiech)K: No właśnie. Nie pomaga w żaden sposób.T: Nie ma żadnego zainteresowania ze strony miasta naszym zespołem. Borykałem się z tym problemem w każdym zespole w jakim grałem. Jesteśmy na końcu łańcucha pokarmowego i wszyscy mają nas głęboko...K: Ogólna ignorancja muzyki młodzieżowej w Krapkowicach.C: Imprezy robione są tylko po to, by coś się działo na rynku. T: A w urzędzie nazywają nas szarpidruty! (śmiech)K: Szukamy obecnie sali na próby. Za niewielką opłatą wynajęlibyśmy coś. Po prostu musimy próby odbywać częściej. Najlepiej codziennie...T: Niestety w Domu Kultury nie ma takiej możliwości. Częste próby pozwaląją rozwijać się technicznie.K: Na szczęście mamy swój sprzęt, który kompletowaliśmy przez kilka lat. A co możecie powiedzieć o naszej miejscowej scenie muzycznej? W sumie gra tutaj kilka grup...T: Tak, kiedyś było tu sporo fajnych zespołów. Na przykład BOIKOT, jedyny krapkowicki zespół, który wydał płytę w większej wytwórni. Obecnie grają takie kapele jak DROMADER, NEVERMIND. Akurat z tymi grupami mamy bliższy kontakt.K: Z zespołem FLASHPOINT dzielimy salę prób. Utrzymujemy też kontakty z wykonawcami hip hop. Ogólnie, to nie ma co się wstydzić za muzyczną scenę Krapkowic. Przydałaby się większa pomoc miasta i wszystko kręciłoby się jeszcze lepiej. Można by zrobić jakiś festiwalik, czy przegląd krapkowickich grup.C: Tylko nie na rynku! (śmiech) Jakie plany na przyszłość? Chcielibyście przekazać coś swoim fanom?K: Chcielibyśmy dużo koncertować.T: Zapraszamy wszystkich ludzi, którzy nas słuchają na Krapkowicką Noc Artystów, bo szykujemy kilka niespodzianek.K: Chcielibyśmy podziękować wszystkim ludziom, którzy nas wspierają, pomagają i czasem uraczą dobrym słowem. Dzięki! PAW. |
Do tego artykułu nie ma jeszcze
komentarzy.

| |
|
|
 | FORUM |  |
|
|
 | OCEŃ TEN ARTYKUŁ |  |
Możesz ocenić ten artykuł. Wybierz ocenę - czym wyższa tym lepsza.
1 2 3 4 5 6
 |
|
|
 | KURIER 10 |  |
|
|
|
|