Dobra
Dom NauczycielaSpóźniona interwencja- Mróz, śnieg sypał, a w Domu Nauczyciela w Dobrej trzy osoby z ekipy remontowej rozbierały komin. Kto o tej porze roku robi taki remont? - pytał zdenerwowany czytelnik, który zadzwonił do redakcji kilka dni temu.
W znajdującym się obok szkoły Domu Nauczyciela mieszka 5 rodzin. W czasie, kiedy wykonywany był remont, pozostały one praktycznie bez ogrzewania. Budynek znajduje się pod zarządem gminy. Dlaczego nikt nie zauważył wcześniej, że ten komin potrzebuje remontu, czy tam nie ma nikogo, kto takimi rzeczami się interesuje? - pytał czytelnik. Jak wyjaśniał Marcin Stora, właściciel firmy wykonującej remont, zlecenie remontu dostał w piątek - trzeba było szybko zadziałać, bo istniało realne zagrożenie, że komin w każdej chwili się zawali. Prawdopodobnie jedną z przyczyn były wichury, które przeszły niedawno nad tym regionem. Spowodowały osłabienie komina i część cegieł dostała się do jego środka. Staraliśmy się to zrobić jak najszybciej i w ciągu dwóch dni została odremontowana część nad dachem, czyli ta konieczna do wymiany. Jak przyznaje, pewnie można było wcześniej zrobić remont, ale przecież nikt nie wydaje pieniędzy dopóki się nic nie dzieje. Jak mówi wójt Strzeleczek, Bronisław Kurpiela - to, że komin nie spełnia warunków okazało się w styczniu, podczas kontroli strażaków. - Trzeba było zrobić remont jak najszybciej, więc nie czekaliśmy do wiosny, bo nikt nie chciał ryzykować, że tam się coś zapali. A co do tego, że można było wcześniej - myślę, że lepiej późno, niż wcale. (ELIOT) |