Krapkowice
Pomoc potrzebna od zarazSypie się krapkowicka basztaBędąca wizytówką Krapkowic baszta jest w coraz gorszym stanie. W ubiegłym roku wokół jej górnej części rozłożone zostały siatki, które mają za zadanie doraźnie zabezpieczyć przechodniów przed odpadającymi częściami rozsypującej się korony - czy jak mówią fachowcy - attyki wieży.
 | Dzisiaj niewiele osób jest w stanie powiedzieć, kiedy baszta - jeden z najstarszych krapkowickich zabytków - była ostatnio odrestaurowywana. - Taki zupełnie kosmetyczny remont był prowadzony w roku 1994, w czasie obchodów 700 - lecia Krapkowic - przypomina sobie burmistrz Romuald Haraf. W tym roku zgodnie z planami, baszta, a na pewno jej korona, ma się wreszcie doczekać gruntownego remontu. Nie jest to jednak łatwa sprawa, bo zabytkowa budowla znajduje się pod opieką Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, a co za tym idzie wszystkie prace muszą być z nim bardzo dokładnie uzgodnione. - Trwają właśnie uzgodnienia pomiędzy projektantami i konserwatorem zabytków, w wyniku których ustalony ma być sposób przeprowadzenia remontu - informuje dyrektor Krapkowickiego Domu Kultury, Joachim Kubilas, który z ramienia urzędu miasta pilotuje sprawę remontu. Zgodnie z projektem stara korona wieży ma zostać zdjęta, a na jej miejsce zostanie wykonana zupełnie nowa. Przy okazji wyremontowany ma być również sypiący się już gzyms. Ze względu na specyficzny charakter obiektu jednym z warunków postawionych przez konserwatora zbytków jest posiadanie przez przyszłego wykonawcę remontu udokumentowanego doświadczenia w remoncie obiektów zabytkowych. Warunków jest zresztą znacznie więcej. Nowa korona baszty musi zostać wykonana z konkretnego materiału, nie może to być na przykład betonowy odlew. W tym przypadku będzie to prawdopodobnie piaskowiec.
- Metr sześcienny piaskowca, który musi być odpowiednio wycinany to spory koszt. Poza tym każdy element tej korony ma inne wymiary. Chcieliśmy to ujednolicić, na co jednak konserwator zabytków nie wyraził zgody. Dlatego każdy element musi być zinwentaryzowany i dokładnie odtworzony - wyjaśnia Kubilas. Podobne obostrzenia dotyczą również cegieł. Są ubytki w tak zwanym podeście ogniowym. Każda uszkodzona czy zmurszała cegła musi zostać pojedynczo wyjęta, zinwentaryzowana, odtworzona i wsadzona w miejsce ubytku. Ciekawostką jest fakt, że praktycznie każda z nich jest inna.
Koszt inwestorski prac został wyceniony na około 240 tys. zł netto. Kwota ta dotyczy jednak tylko remontu wieży i wymycia jej murów przy użyciu strumienia wody. Druga koncepcja, oprócz remontu korony wieży, zakłada również konserwację jej murów oraz ponad 150 metrowego odcinka murów obronnych. W tym przypadku koszt inwestorski przewidziany został na około 540 tys. zł. O tym jaki wariant prac zostanie wybrany wiadomo będzie jednak dopiero po analizie projektu i co istotniejsze, po analizie sposobów pozyskania środków. - To jednak spora różnica w kosztach. Projekt będzie podstawą do starania się o dofinansowanie remontu ze środków unijnych. W najbliższych dniach zostanie złożony odpowiedni wniosek - wyjaśnia wiceburmistrz Haraf. Czy po remoncie wieża będzie bardziej wykorzystana? Kilka lat temu były przymiarki aby w tym zabytkowym obiekcie urządzić małą, kameralną kawiarenkę. Ze względu jednak na obwarowania konserwatora zabytków, pomysł nie został zrealizowany. Obecnie w baszcie znajduję się wytwórnia papieru czerpanego, chętnie odwiedzana przez różnego rodzaju wycieczki oraz mieszkańców Krapkowic. - Na razie nic więcej nie planujemy tam robić. Przed rokiem został wyremontowany podest widokowy, z którego można zobaczyć panoramę Krapkowic, z czego chętnie korzystają przyjeżdżające do nas grupy. W okresie zimowym wieża jest mniej dostępna, nie działa 'Czerpuś', bo ogrzanie tego rodzaju obiektu w praktyce jest niemożliwe, ale latem jest w pełni dostępna. Teraz czekamy tylko na projekt. Potem rozpoczniemy przygotowania do przetargu i do remontu. Planujemy to zrobić w bieżącym roku. - mówi Kubilas. Jeżeli wszystkie warunki zostaną spełnione czas trwania remontu przewidziano na około 2-3 miesiące.
InformacjeGotycko-renesansowa wieża stanowiąca niegdyś główną bramę miasta (brama głogówecka) zbudowana została w drugiej połowie XIV lub XV w. Przebudowano ją około 1580 roku. Była odnawiana kolejno w latach 1895, 1915 i przed 1939 rokiem. Mury wieży wykonano z kamienia łamanego, attykę z cegły częściowo otynkowanej.
Lidia Kulik |