

 | JEDYNKA / E-KURIER |  |
|
|
 | PODATEK |  |
|
|
 | EXTRA |  |
|
|
 | KALENDARIUM |  |
|
|
 | LISTA WYSYŁKOWA |  |
|
|
 | KURIER TOP 5 |  |
Najczęściej czytane Tematy Kuriera

Najlepiej oceniane artykuły z Kuriera przez Internautów

|
|
|
|  |  |

| 
Futsal
Halowy Puchar PolskiBez zwycięstwaŻadnej z krapkowickich ekip nie udało się awansować do trzeciej rundy Halowego Pucharu Polski w futsalu. Zarówno Wakro/Sampdoria, jak i Otmęt Krapkowice przegrały wszystkie mecze i zajęły ostatnie miejsca w swoich grupach. Otmęt Krapkowice rozpoczął pucharową przygodę od drugiego etapu i... na tym ją zakończył. Krapkowiczanie rozgrywali swoje spotkania w Knurowie, gdzie występowały również drużyny: UPOS System Knurów, PEC Dąbrowa Górnicza i Bisset Ruda Śląska. Pierwszymi rywalami Otmętu byli zawodnicy z Dąbrowy Górniczej, a jak się później okazało był to... najgorszy występ podopiecznych Rafała Wolnego. Do przerwy PEC odskoczył na 3-0, choć trzeba przyznać, że trzeciego gola Otmęt nie stracił, lecz... rywal zyskał. Po strzale jednego z zawodników Dąbrowy futbolówka odbiła się od poprzeczki, następnie od parkietu i wyszła w pole gry. Jedyną osobą, która widziała bramkę był miejscowy arbiter stojący w okolicach środka boiska (!). W przerwie pan w czerni tłumaczył się tym, że... słyszał jak na trybunach (!) mówiono, iż piłka przekroczyła linię bramkową. Przed drugą odsłoną krapkowiczanie stanęli przed bardzo trudnym zadaniem odrobienia trzybramkowej straty. Co prawda w 20 minucie Tomasz Hejduk zdobył bramkę, ale był to jedyny gol dla naszego zespołu. Przeciwnik jeszcze trzykrotnie zdołał pokonać bramkarza Otmętu i mecz zakończył się wysokim zwycięstwem ekipy PEC Dąbrowa Górnicza 6:1. Kolejnym przeciwnikiem byli gospodarze zawodów, drugoligowy UPOS System Knurów. Miejscowi, podbudowani wygraną 2:0 z Bissetem Ruda Śląska oczekiwali łatwej przeprawy, tym bardziej że po 10 minutach prowadzili 2:0. Po 15 minutach było wciąż 2:0, choć do przerwy zanotowano wynik... 3:0. Stało się tak za sprawą bramki, którą krapkowiczanie stracili w momencie, kiedy na zegarze widniał czas 15 min. 04 sek. Pomimo, że czas gry wynosił 2 x 15 min. prowadzący to spotkanie sędziowie nie odgwizdali końca pierwszej połowy po upływie regulaminowego kwadransa. Po zmianie stron w ciągu minuty Otmęt złapał jednobramkowy kontakt. Dwukrotnie celnie trafiał Adrian Pajączkowski, wykorzystując podania Radosława Broniewicza i Leszka Juszczaka. Końcówka meczu była bardzo emocjonująca, ale nie udało się urwać choćby punktu gospodarzom. Trzy doskonałe sytuacje na zmianę wyniku miał Leszek Juszczak, ale nie potrafił skierować piłki między słupki. Pożegnalny mecz przebiegał w zasadzie w podobnym scenariuszu co poprzedni. Rywale szybko objęli prowadzenie już w 1 minucie, i mimo że Leszek Juszczak wyrównał pięć minut później, to Bisset dosyć łatwo odskoczył na dwie bramki i ponownie Otmęt musiał „gonić” przeciwnika. W 10 minucie Adrian Pajączkowski zdobył drugą bramkę, a wyrównanie padło trzy minuty potem po akcji Leszka Juszczaka. Końcówka należała jednak do piłkarzy z Rudy Śląskiej, którzy „odjechali” naszym piłkarzom na 7:3. Dla Otmętu trafiali jeszcze Tomasz Hejduk i Mariusz Kapłon, ale to wszytko na co było stać krapkowiczan. Bisset pokonał Otmęt 8:5 i przed ostatnim meczem w turnieju mógł świętować awans do trzeciej rundy.
 |
Wakro/Sampdoria rozgrywała swoje mecze w opolskim „Okrąglaku”. Stawkę grupy V uzupełniały: Noban-Marioss Opole, Piekarnia Jańczak Polkowice i Tryumf Wulkan Wrocław. Niestety, podobnie jak Otmętowi zawodnikom Wakro również nie udało się zdobyć choćby punktu i z zerowym stanem punktowym zakończyli turniej na ostatniej pozycji. Najbliżej ugrania punktów zespół z Krapkowic był w meczu z drugoligowcem grupy północnej – Tryumfem Wrocław. Do przerwy rywal prowadził jedną bramką i sprawa końcowego rezultatu była otwarta. W drugiej połowie zadecydowało doświadczenie wrocławian i to oni zdobyli trzy punkty wygrywając 4:2. Bramki w tym pojedynku dla Wakro/Sampdorii zdobyli: Adrian Buczyński i Paweł Nowak. W drugim meczu doszło do konfrontacji dwóch opolskich zespołów. Wakro zdecydowanie uległo młodym futbolistom Nobanu 1:7, a honorowe trafienie uzyskał Marcin Stańkowski. W ostatnim swoim występie krapkowiczanie ponownie musieli uznać wyższość przeciwnika. Tym razem siedem goli zaaplikowali im polkowiczanie, a rozmiary porażki na 2:7 zmniejszyli Paweł Nowak i Patryk Smykała.
 | Obok drukujemy wyniki i tabele z obu turniejów. /raul/ |
Do tego artykułu nie ma jeszcze
komentarzy.

| |
krapkowice
|
|
 | FORUM |  |
|
|
 | OCEŃ TEN ARTYKUŁ |  |
Możesz ocenić ten artykuł. Wybierz ocenę - czym wyższa tym lepsza.
1 2 3 4 5 6
 |
|
|
 | KURIER 85 |  |
|
|
|
|