Krapkowice
Policja informujeKosztowna przysługaPrawie 2 tys. zł zapłaciła jedna z mieszkanek Krapkowic za... pustą przesyłkę.
Pod koniec stycznia do drzwi jednej z mieszkanek Krapkowic zapukał nieznajomy mężczyzna. W domu przebywał też mąż kobiety. Gość poinformował małżonków, że okazyjnie przywiózł do Polski rzeczy od pracującego za granicą syna. Za przewiezienie paczki, w której - między innymi - miała znajdować się biżuteria, zgodnie z umową z synem, nieznajomy miał dostać prawie 2 tys. zł. Wszystko odbywało się w atmosferze pośpiechu, bo jak twierdził gość - jechał całą noc TIR-em, a teraz bardzo się spieszy. Wstąpił tu po prostu przy okazji, robiąc przysługę koledze. Sprawiał przy tym wrażenie, że bardzo dobrze zna przebywającego za granicą syna. Nie wiadomo dlaczego starsze małżeństwo zdecydowało się zapłacić za paczkę. Co dziwniejsze, nie tylko nie sprawdziło jej zawartości, ale nawet nie zadzwoniło do syna potwierdzając kosztowną przecież przesyłkę i ustalenie dotyczące zapłaty. Mężczyzna zniknął. Paczka została na jakiś czas odłożona... Miała czekać na syna. Jak się jednak okazało, ten ani o przesyłce, ani o żadnym koledze, który miał ją przywieźć nic nie wie. Na pewno też nie dawał żadnych wytycznych co do wypłaty pieniędzy. O oszustwie powiadomiona została wreszcie policja.Teoretycznie o tym, że oszuści są, wiedzą wszyscy. Każdy ma jednak nadzieję, że potrafi się przed nimi uchronić. Pamiętajmy jednak o tym, że z reguły oszuści doskonale znają ludzką psychikę i bardzo dobrze potrafią uwiarygodnić swoje słowa, wzbudzając zaufanie swoich ofiar. Pamiętajmy również, że na tego rodzaju niespodzianki narażone są przede wszystkim osoby starsze i schorowane, często wcześniej obserwowane przez przestępców. Być może miało to również miejsce i w tym przypadku. (ELIOT) |