

 | JEDYNKA / E-KURIER |  |
|
|
 | PODATEK |  |
|
|
 | EXTRA |  |
|
|
 | KALENDARIUM |  |
|
|
 | LISTA WYSYŁKOWA |  |
|
|
 | KURIER TOP 5 |  |
Najczęściej czytane Tematy Kuriera

Najlepiej oceniane artykuły z Kuriera przez Internautów

|
|
|
|  |  |

| 
Temat Kuriera
Za sprawą referendum Rogów Opolski będzie mniejszyTu nawet policja nie mogła trafićMieszkam w Rogowie Opolskim, a mój sąsiad ma dom przy tej samej ulicy, po tej samej stronie, ale mieszka już w Dąbrówce Górnej. A między posesjami nawet nie ma żadnej tabliczki, że to inne miejscowości - mówi Ernest Lissy, wskazując na sąsiednie domy. Kłopotów z rozeznaniem się w tym galimatiasie nie mają tylko miejscowi, ale i oni mieli już dość zamieszania wynikłego z dziwnego przebiegu granic pomiędzy wymienionymi miejscowościami. Jadąc od strony Krapkowic wjeżdżamy do Rogowa Opolskiego. Tuż przed autostradą zaczyna się wiadukt. Przyjezdni nie pomyśleliby nigdy, że dalej za wiaduktem miejscowość ma swój dalszy ciąg, tym bardziej, że wcześniej mijamy tabliczkę z przekreśloną nazwą miejscowości. - Kłopoty ze znalezieniem właściwej posesji mają nie tylko firmy dostawcze, ale i pogotowie czy policja. Kiedyś w sobotę okradli tu sąsiada. Radiowóz przez długi czas krążył po Rogowie, ale tu nie mógł trafić - mówi właściciel posesji stojącej tuż przed tabliczką z napisem Dąbrówka Górna. Jednym z inicjatorów zmiany dotychczasowej granicy pomiędzy miejscowościami jest Werner Koppe, radny gminy Krapkowice. Dom Wernera Koppe znajduje się w Dąbrówce Górnej, ale już posesja wspomnianego Norberta Lissy należy do Rogowa Opolskiego, choć sąsiadów dzieli jakieś 50 metrów. - Wniosek dotyczący przesunięcia granic padł na zebraniu wiejskim w Dąbrówce. Ten sam temat poruszono na zebraniu w Rogowie. Tutejsi mieszkańcy mieli już dość zamieszania. Zresztą podam taki dobitny przykład. Pewien mieszkaniec Opola wykupił tu niedaleko działkę budowlaną. Działka leży przy Dąbrówce, ale należy jeszcze do Rogowa. Ten człowiek wypożyczył w hurtowni sprzętu budowlanego betoniarkę. Firma miała odebrać sama sprzęt. Podał adres: Rogów Opolski, ul. Posiłkowa. Tego właściciela działki nikt we wsi jeszcze nie znał, no i jak przyjechał pracownik tej firmy, to nikt mu nie umiał wskazać właściwego miejsca. I ten człowiek jeździł codziennie pomiędzy Rogowem a Dąbrówką. Dopiero po kilku dniach trafił na miejsce. Okazało się, że betoniarka stoi na działce przygotowana do wywozu. Sam się dziwię, że przez ten czas nikt jej nie ukradł - opowiada radny Koppe.Granica pomiędzy miejscowościami zaznaczyła się wyraźnie po oddaniu do użytku autostrady A4. Na pierwszy rzut oka wszystko wydaje się w porządku. Po jednej stronie autostrady Rogów, po drugiej Dąbrówka. Nic bardziej mylnego. Okazuje się, że kilkanaście domów po stronie Dąbrówki leży w granicach Rogowa. - Po otwarciu autostrady ta granica zrobiła się bardziej widoczna. Pomiędzy ostatnimi zabudowaniami po jednej i po drugiej stronie autostrady jest ponad kilometr różnicy. Tu nawet policja czy pogotowie nie potrafią dotrzeć, bo myślą, że Rogów kończy się przed wiaduktem nad autostradą. Gdy karetka nie dotrze na czas, może to dla kogoś skończyć się tragedią. Nie rozumiem też, po co tutaj nazwa ul. Posiłkowa, skoro odkąd jest autostrada nie da się stąd dojechać do Posiłku. Ulica jest teraz ślepa, a nazwa dezorientuje wielu przyjezdnych - mówi Koppe.Jesienią do domów kilkudziesięciu mieszkańców spornego terenu dotarły ankiety z pytaniem, czy chcą mieszkać w Dąbrówce Górnej, czy nadal w Rogowie Opolskim. Wyniki ankiety poznaliśmy na ostatniej sesji rady miejskiej w Krapkowicach: 44 osoby były za zmianą granic, czyli włączeniem do Dąbrówki, 10 osób było przeciwnych, 1 osoba się wstrzymała, a 8 mieszkańców nie odesłało ankiety. - Ankietę doręczono każdemu właścicielowi działki, która znajduje się na spornym terenie. Tych 10 mieszkańców, którzy głosowali przeciw, to właściciele tutejszych pól, którzy tu nie mieszkają. Natomiast te 8 osób, które nie odpowiedziały, to z pewnością ci, którzy pracują zagranicą - komentuje wyniki Werner Koppe.Podczas sesji radni jednogłośnie przyjęli uchwałę w sprawie zmiany granicy pomiędzy wsią Rogów Opolski i Dąbrówka Górna. - Nareszcie będzie normalnie. O zmianie mówimy już od co najmniej 10 lat. Ci ludzie należą do parafii w Dąbrówce, tu chodzą do kościoła, nawet są chowani na tutejszym cmentarzu. Przecież to śmiesznie wyglądało, skoro aktualny prezes i wiceprezes LZS Dąbrówka mieszkał w Rogowie. Także pani z zarządu DFK Dąbrówka jak się okazuje mieszka w Rogowie - zauważa radny Koppe.Euforii z powodu zmian nie wykazuje z kolei inny radny gminy Krapkowice. - Trochę się dziwię tym mieszkańcom, bo przecież teraz trzeba zmienić dowody osobiste, paszporty, prawa jazdy, zakład pracy ktoś ma, też musi jego nowy adres umieścić - mówi radny Karol Stach, na co dzień mieszkaniec Rogowa Opolskiego. - Wraz z sołtysem z Rogowa Opolskiego ustaliliśmy, że ludzie sami powinni się wypowiedzieć w tym temacie, żeby potem inni nie mówili, że chcieliśmy Rogów sprzedać - dodaje.Ze zmniejszenia Rogowa nie cieszy się też sołtys tej miejscowości, który nie bardzo chce nawet komentować wyniki referendum. - No cóż, wola ludu. Jest demokracja, skoro ludzie sami tak chcieli, to o czym tu mówić - stwierdza August Blauth.Na razie nie wiadomo, ile ostatecznie będą kosztować wszystkie zmiany. To nie tylko nowe wpisy do ksiąg wieczystych. - Teraz będziemy mieli dwie ulice Polne, więc na pewno to należy zmienić. Trzeba też nadać nową numerację posesji. Niektórzy czekali z wymianą dowodu, jeden z mieszkańców czekał z rozpoczęciem inwestycji, żeby nie zmieniać potem adresu firmy. Z tego co wiem, część tych zmian pokryje urząd miejski w Krapkowicach. Podobno mieszkańcy mają sami opłacić wpis do ksiąg wieczystych i w pełni pokryć wymianę prawa jazdy. Reszta zmian ma być współfinansowana przez urząd, ale to na razie nieoficjalne wiadomości - zaznacza Koppe.Z pokrywaniem dodatkowych kosztów z gminnego budżetu nie do końca zgadza się Karol Stach. - W referendum wyraźnie jest napisane, że gmina pokryje wytyczenie granicy, a reszta zmian leży już w zakresie samych mieszkańców. Skoro ludzie orzekli, że chcą nową granicę, to niech ponoszą sami koszty. To przesunięcie granicy kosztuje coraz drożej. Najpierw miało kosztować 16 tys. zł, a w budżecie jest już na ten cel przeznaczone 36 tys. zł - kończy radny, który wyraźnie nie może pogodzić się ze zmianą granic.
Artur Jackowski |
Do tego artykułu nie ma jeszcze
komentarzy.

| |
krapkowice
|
|
 | FORUM |  |
|
|
 | OCEŃ TEN ARTYKUŁ |  |
Możesz ocenić ten artykuł. Wybierz ocenę - czym wyższa tym lepsza.
1 2 3 4 5 6
 |
|
|
 | KURIER 88 |  |
|
|
|
|